Jak centra danych radzą sobie ze zwiększonym ruchem w Internecie?
Katgoria: IT Solutions / Utworzono: 05 maj 2020
Od lat w branży centrów przetwarzania danych istnieje zjawisko tworzenia nadmiaru mocy produkcyjnej i jej niedostatecznego wykorzystania. Do niedawna na świecie nierzadko można było zobaczyć placówkę przygotowaną na pobór energii elektrycznej przez rozwiązania IT na poziomie 10 megawoltoamperów (MVA), podczas gdy jej rzeczywiste obciążenie wynosiło tylko 2 MVA. Jeszcze bardziej powszechne było wykorzystanie mocy obliczeniowej serwerów na poziomie poniżej 10 procent i dotyczyło to nie tylko pojedynczych urządzeń czy szaf teleinformatycznych, ale całych systemów IT.
Społeczność zajmująca się efektywnością energetyczną i jej optymalizacją spędziła wiele lat na próbach wdrażania infrastruktury IT u klientów „na wymiar”. Pewną nadzieją była strategia modułowego rozwoju rozwiązań teleinformatycznych, dla których w nadmiarze (zgodnie z planami dalszej rozbudowy mocy obliczeniowej placówki) trzeba było zapewnić jedynie krytyczną infrastrukturę fizyczną, taką jak zasilanie i chłodzenie. Jednak w takiej sytuacji zapotrzebowanie na sprzęt IT często było znacznie zawyżone, co pozostawiało lukę pomiędzy oczekiwaniami projektowymi, a rzeczywistością.
Moc na zapas
Przyjęło się, że w tradycyjnych, korporacyjnych centrach danych jeden serwer (lub jeden procesor w serwerze) odpowiada za obsługę jednej konkretnej aplikacji. Dopiero wprowadzenie dodatkowej warstwy programowej pomiędzy sprzęt i aplikacje, czyli wirtualizacji, zapewniło bardziej optymalne wykorzystanie serwerów.
Organiczne centra danych
Rozwiązanie tego problemu pojawiło się dopiero w przypadku bardzo dużych centrów danych, które można przyrównać do ciężarówek o wydajności superszybkich samochodów.
Co więcej, kilka tego typu centrów danych może być połączonych ze sobą, dzięki czemu wstrzymanie pracy jednego z nich (np. wskutek katastrofy naturalnej lub planowanych prac serwisowych) powoduje jedynie niewielki spadek wydajności, a nie utratę usług.
Eksperci Vertiv wskazują, że za przykład mogą posłużyć zapytania wysyłane przez wyszukiwarkę Google. Każde z nich trafia w tym samym czasie do trzech różnych centrów danych znajdujących się w różnych miejscach na świecie. Ta placówka, która będzie najszybsza, dostarcza wyniki wyszukiwania. A jeśli któraś z nich będzie nieczynna, pozostały jeszcze dwie.
Podobne reguły dotyczą sieci, przez które wysyłane są zapytania. Jednak instalacja światłowodowych przewodów musi być zaplanowana z nadmiarem. Procedura umieszczenia kabli w ziemi oraz na dnie morza jest bardzo kosztowna. Planując nowe trasy, dostawca sieci musi zatem myśleć w perspektywie minimum dziesięcioletniej. Gdy część z jego infrastruktury jest już w pełni wykorzystana, po prostu wówczas uruchamia kolejne, niewykorzystane dotychczas połączenia światłowodowe.
Nieoczekiwane obciążenia
Dziś mamy do czynienia z bezprecedensową sytuacją, w ramach której ogrom ludzi – specjalistów i uczniów – wykonuje swoje obowiązki z domu, uczestniczy w wideokonferencjach oraz dzieli się wynikami pracy przez internet. Zauważają to także operatorzy telekomunikacyjni - w niedawnym komunikacie prasowym dyrektor ds. technologii w firmie BT stwierdził, że dotychczas w tej największej brytyjskiej sieci telekomunikacyjnej szczytowe natężenie ruchu obserwowano zwykle przez kilka godzin w niedzielny wieczór. Teraz ilość przesyłanych danych jest większa niż kiedykolwiek wcześniej i praktycznie nie spada.
I nawet jeśli łączność z niektórymi osobami stanowi wąskie gardło, cały ekosystem wciąż działa bardzo wydajnie. Także operatorzy nieustannie śledzą jakość łączy i rozbudowują je w razie potrzeby – obecna sytuacja to dla nich idealna okazja do weryfikacji elastyczności pracy własnej sieci. Tam, gdzie wymagana jest większa przepustowość, jest ona zapewniana w ciągu kilku dni. Na szczęście nie stanowi to dla firm dużego problemu dzięki temu, że wcześniej zainwestowały w swoje centra danych z dużym zapasem.
Źródło: Vertiv
Moc na zapas
Przyjęło się, że w tradycyjnych, korporacyjnych centrach danych jeden serwer (lub jeden procesor w serwerze) odpowiada za obsługę jednej konkretnej aplikacji. Dopiero wprowadzenie dodatkowej warstwy programowej pomiędzy sprzęt i aplikacje, czyli wirtualizacji, zapewniło bardziej optymalne wykorzystanie serwerów.
Nadal jednak sytuacja jest daleka od idealnej. Duże środowiska IT wciąż budowane są z zapasem, aby zaspokoić potrzeby użytkowników w trakcie największego obciążenia, np. w takie dni, jakimi dla sklepów internetowych są Czarny Piątek, Cyberponiedziałek, Boże Narodzenie czy okres wyprzedaży poświątecznych – zauważa Bartłomiej Raab, country manager w Vertiv Polska. – Aby zabezpieczyć się przed skutkami ewentualnej katastrofy, buduje się nadmiarowe systemy, gdzie w zapasowym centrum danych duża ich ilość jest replikowana – na wszelki wypadek.
Organiczne centra danych
Rozwiązanie tego problemu pojawiło się dopiero w przypadku bardzo dużych centrów danych, które można przyrównać do ciężarówek o wydajności superszybkich samochodów.
Są one w stu procentach zarządzane przez oprogramowanie, a dzięki unifikacji użytkowanego sprzętu do przetwarzania i przechowywania danych operator takiej placówki ma do dyspozycji dziesiątki tysięcy podłączonych do sieci procesorów i urządzeń pamięci masowej, które skutecznie działają jak jeden „organizm” – wyjaśnia Bartłomiej Raab.
Co więcej, kilka tego typu centrów danych może być połączonych ze sobą, dzięki czemu wstrzymanie pracy jednego z nich (np. wskutek katastrofy naturalnej lub planowanych prac serwisowych) powoduje jedynie niewielki spadek wydajności, a nie utratę usług.
Eksperci Vertiv wskazują, że za przykład mogą posłużyć zapytania wysyłane przez wyszukiwarkę Google. Każde z nich trafia w tym samym czasie do trzech różnych centrów danych znajdujących się w różnych miejscach na świecie. Ta placówka, która będzie najszybsza, dostarcza wyniki wyszukiwania. A jeśli któraś z nich będzie nieczynna, pozostały jeszcze dwie.
Podobne reguły dotyczą sieci, przez które wysyłane są zapytania. Jednak instalacja światłowodowych przewodów musi być zaplanowana z nadmiarem. Procedura umieszczenia kabli w ziemi oraz na dnie morza jest bardzo kosztowna. Planując nowe trasy, dostawca sieci musi zatem myśleć w perspektywie minimum dziesięcioletniej. Gdy część z jego infrastruktury jest już w pełni wykorzystana, po prostu wówczas uruchamia kolejne, niewykorzystane dotychczas połączenia światłowodowe.
Nieoczekiwane obciążenia
Dziś mamy do czynienia z bezprecedensową sytuacją, w ramach której ogrom ludzi – specjalistów i uczniów – wykonuje swoje obowiązki z domu, uczestniczy w wideokonferencjach oraz dzieli się wynikami pracy przez internet. Zauważają to także operatorzy telekomunikacyjni - w niedawnym komunikacie prasowym dyrektor ds. technologii w firmie BT stwierdził, że dotychczas w tej największej brytyjskiej sieci telekomunikacyjnej szczytowe natężenie ruchu obserwowano zwykle przez kilka godzin w niedzielny wieczór. Teraz ilość przesyłanych danych jest większa niż kiedykolwiek wcześniej i praktycznie nie spada.
I nawet jeśli łączność z niektórymi osobami stanowi wąskie gardło, cały ekosystem wciąż działa bardzo wydajnie. Także operatorzy nieustannie śledzą jakość łączy i rozbudowują je w razie potrzeby – obecna sytuacja to dla nich idealna okazja do weryfikacji elastyczności pracy własnej sieci. Tam, gdzie wymagana jest większa przepustowość, jest ona zapewniana w ciągu kilku dni. Na szczęście nie stanowi to dla firm dużego problemu dzięki temu, że wcześniej zainwestowały w swoje centra danych z dużym zapasem.
Źródło: Vertiv
Najnowsze wiadomości
Customer-specific AI: dlaczego w 2026 roku to ona przesądza o realnym wpływie AI na biznes
W 2026 roku sztuczna inteligencja przestaje być ciekawostką technologiczną, a zaczyna być rozliczana z realnego wpływu na biznes. Organizacje oczekują dziś decyzji, którym można zaufać, procesów działających przewidywalnie oraz doświadczeń klientów, które są spójne w skali. W tym kontekście coraz większe znaczenie zyskuje customer-specific AI - podejście, w którym inteligencja jest osadzona w danych, procesach i regułach konkretnej firmy, a nie oparta na generycznych, uśrednionych modelach.
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., lider w obszarze intralogistyki, rozpoczął wdrożenie systemu ERP IFS Cloud, który ma wesprzeć dalszy rozwój firmy oraz integrację kluczowych procesów biznesowych. Projekt realizowany jest we współpracy z firmą L-Systems i obejmuje m.in. obszary finansów, produkcji, logistyki, projektów oraz serwisu, odpowiadając na rosnącą skalę i złożoność realizowanych przedsięwzięć.
SkyAlyne stawia na IFS dla utrzymania floty RCAF
SkyAlyne, główny wykonawca programu Future Aircrew Training (FAcT), wybrał IFS Cloud for Aviation Maintenance jako cyfrową platformę do obsługi technicznej lotnictwa i zarządzania majątkiem. Wdrożenie ma zapewnić wgląd w czasie rzeczywistym w utrzymanie floty, zasoby i zgodność, ograniczyć przestoje oraz zwiększyć dostępność samolotów szkoleniowych RCAF w skali całego kraju. To ważny krok w modernizacji kanadyjskiego systemu szkolenia załóg lotniczych.
Wykorzystanie AI w firmach rośnie, ale wolniej, niż oczekiwano. Towarzyszy temu sporo rozczarowań
Wykorzystanie sztucznej inteligencji w firmach rośnie, ale tempo realnych wdrożeń pozostaje znacznie wolniejsze od wcześniejszych oczekiwań rynku. Dane pokazują, że z rozwiązań AI korzysta dziś wciąż niewiele przedsiębiorstw, a menedżerowie coraz częściej wskazują na bariery regulacyjne, koszty oraz brak powtarzalnych efektów biznesowych. W praktyce technologia jest testowana głównie w wybranych obszarach, a kluczowe decyzje nadal pozostają po stronie człowieka. Również w firmach, które wdrożyły AI, nierzadko towarzyszą temu rozczarowania.
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Najnowsze artykuły
5 pułapek zarządzania zmianą, które mogą wykoleić transformację cyfrową i wdrożenie ERP
Dlaczego jedne wdrożenia ERP dowożą korzyści, a inne kończą się frustracją, obejściami w Excelu i spadkiem zaufania do systemu? Najczęściej decyduje nie technologia, lecz to, jak organizacja prowadzi zmianę: czy liderzy biorą odpowiedzialność za decyzje czy tempo jest dopasowane do zdolności absorpcji oraz czy ludzie dostają klarowność ról i realne kompetencje. Do tego dochodzi pytanie: co po go-live - stabilizacja czy chaos w firmie? Poniżej znajdziesz 5 pułapek, które najczęściej wykolejają transformację i praktyczne sposoby, jak im zapobiec.
SAP vs Oracle vs Microsoft: jak naprawdę wygląda chmura i sztuczna inteligencja w ERP
Wybór systemu ERP w erze chmury i sztucznej inteligencji to decyzja, która determinuje sposób działania organizacji na lata — a często także jej zdolność do skalowania, adaptacji i realnej transformacji cyfrowej. SAP, Oracle i Microsoft oferują dziś rozwiązania, które na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, lecz w praktyce reprezentują zupełnie odmienne podejścia do chmury, AI i zarządzania zmianą. Ten artykuł pokazuje, gdzie kończą się deklaracje, a zaczynają realne konsekwencje biznesowe wyboru ERP.
Transformacja cyfrowa z perspektywy CFO: 5 rzeczy, które przesądzają o sukcesie (albo o kosztownej porażce)
Transformacja cyfrowa w finansach często zaczyna się od pytania o ERP, ale w praktyce rzadko sprowadza się wyłącznie do wyboru systemu. Dla CFO kluczowe jest nie tylko „czy robimy pełną wymianę ERP”, lecz także jak policzyć ryzyko operacyjne po uruchomieniu, ocenić wpływ modelu chmurowego na koszty OPEX oraz utrzymać audytowalność i kontrolę wewnętrzną w nowym modelu działania firmy.
Agentic AI rewolucjonizuje HR i doświadczenia pracowników
Agentic AI zmienia HR: zamiast odpowiadać na pytania, samodzielnie realizuje zadania, koordynuje procesy i podejmuje decyzje zgodnie z polityką firmy. To przełom porównywalny z transformacją CRM – teraz dotyczy doświadczenia pracownika. Zyskują HR managerowie, CIO i CEO: mniej operacji, więcej strategii. W artykule wyjaśniamy, jak ta technologia redefiniuje rolę HR i daje organizacjom przewagę, której nie da się łatwo nadrobić.
Composable ERP: Przewodnik po nowoczesnej architekturze biznesowej
Czy Twój system ERP nadąża za tempem zmian rynkowych, czy stał się cyfrową kotwicą hamującą rozwój? W dobie nieciągłości biznesowej tradycyjne monolity ustępują miejsca elastycznej architekturze Composable ERP. To rewolucyjne podejście pozwala budować środowisko IT z niezależnych modułów (PBC) niczym z klocków, zapewniając zwinność nieosiągalną dla systemów z przeszłości. W tym raporcie odkryjesz, jak uniknąć pułapki długu technologicznego, poznasz strategie liderów rynku (od SAP po MACH Alliance) i wyciągniesz lekcje z kosztownych błędów gigantów takich jak Ulta Beauty. To Twój strategiczny przewodnik po transformacji z cyfrowego "betonu" w adaptacyjną "plastelinę".
Oferty Pracy
-
Młodszy konsultant programista Microsoft Dynamics 365 Business Central
-
Konsultant programista Microsoft Dynamics 365 Business Central
-
Konsultant Microsoft Dynamics 365
-
Konsultant Wdrożeniowy Symfonia – księgowość
-
Microsoft Fabric Engineer (MFE)
-
Data/Business Analyst (PBI/Fabric)
-
CRM consultant
-
Starszy architekt systemów rozproszonych
-
Inżynier Zastosowań AI
Przeczytaj Również
Wykorzystanie AI w firmach rośnie, ale wolniej, niż oczekiwano. Towarzyszy temu sporo rozczarowań
Wykorzystanie sztucznej inteligencji w firmach rośnie, ale tempo realnych wdrożeń pozostaje znaczni… / Czytaj więcej
Vertiv Frontiers: 5 trendów, które przeprojektują centra danych pod „fabryki AI”
Centra danych wchodzą w erę „fabryk AI”, gdzie o przewadze nie decyduje już sama skala, lecz zdolno… / Czytaj więcej
Cyberbezpieczeństwo 2026. 6 trendów, które wymuszą nowe podejście do AI, danych i tożsamości
Rok 2026 zapowiada się jako moment przełomu w świecie cyfrowego bezpieczeństwa. W obliczu dynamiczn… / Czytaj więcej
Jurysdykcja danych w chmurze: dlaczego polskie firmy coraz częściej wybierają „gdzie leżą” ich system
Jurysdykcja danych przestała być detalem w umowach chmurowych – dziś decyduje o zgodności, bezpiecz… / Czytaj więcej
Tylko 7% firm w Europie wykorzystuje w pełni potencjał AI
72% firm w regionie EMEA uznaje rozwój narzędzi bazujących na sztucznej inteligencji za priorytet s… / Czytaj więcej
Chmura publiczna w Unii Europejskiej – między innowacją a odpowiedzialnością za dane
Transformacja cyfrowa w Europie coraz mocniej opiera się na chmurze publicznej, która stała się fun… / Czytaj więcej

