Pandemia koronawirusa zmienia nastawienie do chmury również wśród rządzących, którzy w ubiegłym tygodniu zaprezentowali plan wdrażany przez Ministerstwo Cyfryzacji. Zgodnie z jego założeniami chmura w sektorze publicznym będzie wdrażana znacznie szybciej, a procedury z nią związane ulegną uproszczeniu i skróceniu.


 REKLAMA 
 ifs 380 380 styczen 2019 
 
Od kilku ostatnich lat rozwiązania Cloud ERP budzą szereg wątpliwości po stronie klientów. Tymczasem oparcie ich o chmurę sprawia, że są dużo tańsze, szybsze we wdrożeniu i znacznie bardziej elastyczne w kontekście wymogów co do posiadania potrzebnej infrastruktury. Wdrożenie może odbyć się w dowolnym momencie, trwa nawet 8 tygodni, a firma która się na nie zdecyduje nie musi inwestować w serwery i pracowników do ich obsługi.

Brzmi jak panaceum na obecne czasy? Tak. Cloud ERP to rozwiązanie, które z powodzeniem może być wykorzystane jako narzędzie do zminimalizowania konieczności pracy bezpośrednio w danym miejscu – czy to jest fabryka, biuro, czy magazyn. Praca zdalna jest nie tylko możliwa dzięki Cloud ERP, ale równie skuteczna co tradycyjne podejście do prowadzenia biznesu.

Moduły takie jak finanse, księgowość czy zarządzanie łańcuchem dostaw – to tylko nieliczne z elementów, które można wesprzeć odpowiednio wdrożonym systemem ERP osadzonym w chmurze.

Gdy kryzys spowodowany koronawirusem zaczął nadgryzać duże części światowej gospodarki, Amazon ogłosił potrzebę zatrudnienia dodatkowych 100 000 osób, aby nadążyć za popytem. Chociaż wielu nowych pracowników ma pracować w magazynach realizujących zamówienia klientów, przytoczona informacja doskonale ilustruje zaletę modelu biznesowego, w którym relacje z kontrahentami są całkowicie wirtualne. Jednym słowem można czerpać korzyści ze sklepu internetowego, ponieważ nie wpływają na niego czynniki zewnętrzne.

Poza tym zarządy wielu firm będą miały teraz na pierwszym planie agendę „wirtualną”. Obecnie wśród najczęściej zadawanych pytań są te dotyczące wirtualizacji elementów łańcucha dostaw oraz relacji z klientem. Zadania te zostaną połączone z krucjatą przeciwko CAPEX. Zastanówmy się przez chwilę, w jaki sposób AirBnB został dotknięty recesją pandemii koronawirusa, a następnie porównajmy jej skalę z ekonomicznymi problemami Hilton Hotels & Resorts. Przedsiębiorstwa zintegrowane pionowo i obciążone nakładami inwestycyjnymi są bardzo wrażliwe na skutki kryzysu podczas trwającej recesji. Po pierwsze w biznesach e-commerce nie ma mowy o takiej skali zatrudnienia, wynajmu, dzierżawach etc. Odpada znakomita część kosztów – choć mówimy o biznesach osadzonych na tym samym rynku, trudno upatrywać tu dalszych podobieństw. Co więcej e-commerce, jak i firmy tradycyjne posiadające możliwości pracy zdalnej czy zautomatyzowane procesy, będą wychodziły z kryzysu dużo szybciej niż te, w pełni zależne od możliwości prowadzenia działalności opartej o przebywanie w konkretnym miejscu i czasie.

Dobra wiadomość dla nas, działających w branży oprogramowania biznesowego zorientowanego na chmurę, polega na tym, że w najbliższym czasie czeka nas gruntowna zmiana nastawienia biznesu do rozwiązań cloud. Już nikt nie będzie kwestionował konieczności wirtualizacji pracy, procesów i przeniesienia zasobów do chmury. Tym bardziej, że okazała się ona być niezwykle bezpieczna i pomocna w trakcie najgorszego kryzysu ekonomicznego ostatnich lat.

Chociaż czasy mogą wydawać się trudne (i wiem, że są one takie dla większości z nas), świat po Covid-19 wkrótce się ożywi i zaoferuje więcej możliwości niż kiedykolwiek wcześniej. Dzisiaj jest właściwy czas dla nas specjalistów na rozmowę z rynkiem o tym co i jak szybko możemy wdrożyć, aby jak najszybciej zacząć czerpać korzyści biznesowe z chmury.

Źródło: Hatteland Holding

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:


Back to top