Open Source w biznesie, czyli obalamy mity
Katgoria: IT SOLUTIONS / Utworzono: 20 grudzień 2009
Open Source w biznesie, czyli obalamy mit
Rozwiązania typu Open Source stają się coraz bardziej popularnym zagadnieniem w środowisku informatycznym. Dynamiczny rozwój darmowych aplikacji z otwartym kodem spędza sen z powiek dostawców płatnego, licencjonowanego oprogramowania. Jednak docelowi użytkownicy w dalszym ciągu zastanawiają się, na czym polega fenomen produktów Open Source, czy warto im zaufać, oraz dlaczego właściwie ktoś udostępnia swoją pracę za darmo.Open Source, czyli otwarte oprogramowanie, oparte jest na idei wolnego oprogramowania. Zakłada ona istnienie swobodnego dostępu do oprogramowania dla wszystkich jego uczestników. Oznacza to, iż praktycznie każdy ma prawo do legalnego oraz darmowego uruchamiania, kopiowania, rozpowszechniania, analizowania, modyfikowania oraz ulepszania i rozbudowy istniejących produktów.
Do niedawna twórcy rozwiązań Open Source kojarzeni byli raczej z anonimową grupą osób, a ich produkty nie wzbudzały zaufania. Obecnie czasy się zmieniły i w dobie kryzysu idea Open Source zdobywa coraz więcej zwolenników. Otwarte oprogramowanie projektowane jest także przez wielkie korporacje, które już zdobyły zaufanie klientów na całym świecie. To sprawia, iż coraz więcej osób jest zainteresowanych uczestniczeniem w procesie tworzenia wspólnego oprogramowania. W konsekwencji aplikacje Open Source rozwijają się niezwykle dynamicznie. Co więcej, idea otwartego oprogramowania ma także sporo do zaoferowania światowi biznesu. Darmowe systemy wspomagające zarządzanie przedsiębiorstwem o dowolnej branży zyskują uznanie i zaufanie u coraz większej liczby dobrze wszystkim znanych firm. Przykładem jest Coca-Cola, Toyota, Axa, Cisco, BBC, Leroy Merlin i wiele innych. Rozwiązania Open Source są także z powodzeniem wdrażane przez instytucje finansowe (np. Bank Federalny Kalifornii), organy państwowe (np. Federalny Sąd Naczelny Szwajcarii, Air Force France) oraz placówki edukacyjne (np. Uniwersytet Harwardzki). Nie zmienia to jednak faktu, że wrzawa wokół Open Source nadal trwa. Przeciwnicy ruchu mają mu sporo do zarzucenia, zaczynając od kwestii moralnych i finansowych, a kończąc na braku profesjonalizmu i wątpliwym bezpieczeństwie oprogramowania.
Dlatego też firma eVolpe postanowiła obalić 6 głównych mitów krążących na temat oprogramowania Open Source.
Mit 1: Sposób wytwarzania otwartego oprogramowania pozostawia wiele do życzenia - zawiera ono dużo błędów i jego docelowi użytkownicy są łatwym łupem dla hakerów. Open Source charakteryzuje brak profesjonalizmu oraz odpowiedniego zabezpieczenia poufnych danych.
Ze względu na rzekomy brak umiejętności oraz doświadczenia twórców otwartego oprogramowania, jego przeciwnicy zakładają, że jest ono bardzo zawodne w porównaniu do komercyjnych rozwiązań. Głównym powodem takiego stwierdzenia jest porównanie sformalizowanego procesu projektowania licencjonowanych produktów do dość swobodnego wytwarzania otwartego oprogramowania. Aczkolwiek przeciwnicy nie biorą pod uwagę faktu, iż w przypadku zaawansowanych projektów Open Source kładziony jest bardzo duży nacisk na czytelność kodu. Ułatwia to jego dalszą modyfikację oraz przyspiesza proces wyszukiwania błędów. Open Source słynie także z dynamiki rozwoju produktów. Zgodnie z główną ideą, programiści z całego świata mogą za pośrednictwem Internetu uczestniczyć w procesie ulepszania aplikacji. Dzięki temu jest ona błyskawicznie rozbudowywane o dodatkową funkcjonalność.
Dodatkowym argumentem przemawiającym za niezawodnością rozwiązań Open Source jest właśnie ich otwartość.
Aczkolwiek przeciwnicy otwartego oprogramowania uznają tę właśnie cechę za jego główną wadę. Pośród tych, którzy zauważą błędy w kodzie źródłowym, mogą znaleźć się także i tacy, którzy zamiast poinformować o tym fakcie społeczeństwo Open Source, wykorzystają lukę przeciwko użytkownikom produktu. Z drugiej jednak strony zamknięte rozwiązania również pozostawiają pewne ryzyko odnośnie dostępu do poufnych danych. Kod źródłowy objęty jest tajemnicą, którą znają tylko twórcy oprogramowania. Użytkownik końcowy nie ma zatem żadnej gwarancji, że produkt wykonany dla niego nie ma „podwójnego dna” (co miało niestety niejednokrotnie miejsce w przeszłości) i nie zostanie wykorzystany przez jego twórców przeciwko niemu. Otwartość kodu natomiast pozwala na jego całkowitą weryfikację pod względem bezpieczeństwa oraz uniemożliwia oszustwo ze strony dostawcy oprogramowania.
Mit 2: Open Source wcale nie jest za darmo. Rozszerzenia oraz pełne wersje produktów kosztują tyle, co ich komercyjne odpowiedniki. Ponadto usługa wdrożenia także generuje dodatkowe koszty.
Fakt: Niektóre firmy produkujące rozwiązania Open Source postanowiły udostępniać odpłatnie rozbudowane wersje swoich podstawowych produktów. Nie oznacza to jednak, że darmowe wersje stanowią zaledwie demo, które ma być tylko zachętą do zakupienia ich odpłatnych rozszerzeń. Nierzadko dodatkowa funkcjonalność, udostępniana przez społeczeństwo Open Source, przewyższą tą oferowaną odpłatnie.
Z kolei usługa wdrożeniowa generowała, generuje i generować będzie dodatkowe koszty zarówno w przypadku rozwiązań komercyjnych, jak i otwartych. Jednak za oprogramowanie Open Source nie jest pobierana żadna dodatkowa opłata licencyjna. Co więcej, użytkownik może sam zadecydować czy chce ponieść jakiekolwiek dodatkowe koszty i zdecydować się na usługę wdrożeniową czy też nie. Najrozsądniej jest oczywiście skorzystać z oferty doświadczonej firmy konsultingowej, jednak użytkownikowi w tej kwestii pozostawione jest prawo wyboru.
Reasumując, w konsekwencji wdrożenie otwartego oprogramowania zmniejsza koszty ogólne całej inwestycji – użytkownik nie płaci za zakup produktu oraz możliwość jego wykorzystywania, a ceny usług wdrożeniowych darmowych rozwiązań nie odbiegają od cen ich komercyjnych odpowiedników.
Mit 3: Open Source nie oferuje profesjonalnego wsparcia technicznego – użytkownik może tylko liczyć na pomoc społeczności. Ponadto nie ma on żadnej gwarancji, iż projekt nie zostanie nagle porzucony.
Fakt: Pomijając sprzeczność z poprzednim mitem (w którym mowa o dodatkowych kosztach usług wdrożeniowych otwartego oprogramowania), mit 3 może być pozostałością po zamierzchłych czasach początku rozwoju Open Source. Jednak w dzisiejszych czasach, kiedy opiekę nad kompleksowymi rozwiązaniami sprawuje nie jeden anonimowy programista, ale często duża korporacja, wsparcie techniczne dla użytkowników otwartych produktów stoi na bardzo wysokim poziomie. Ponadto jeszcze jakiś czas temu aplikacje Open Source nie były aż tak popularne. Nic więc dziwnego, że nie było firm konsultingowych, które byłyby zainteresowane tego typu rozwiązaniami. Obecnie popularność Open Source jest na tyle duża, że w przypadku produktów cieszących się dużą popularnością nie ma problemu ze znalezieniem firmy, która w profesjonalny sposób przeprowadzi wdrożenie, szkolenie oraz udzieli odpowiedniego wsparcia technicznego.
Kolejnym zarzutem przeciwników otwartego oprogramowania jest brak gwarancji ze strony ich twórców na to, że w pewnym momencie prace nad danym produktem nie zostaną porzucone. Być może w przeszłości, kiedy Open Source był obiektem zainteresowania głównie pasjonatów, ryzyko takie było dość spore. Jednak obecnie za darmowymi produktami stoją również duże korporacje, które mają pewną pozycję na rynku. Ponadto każda firma, nawet ta komercyjna, może zbankrutować. I co wtedy się dzieje? Gwarancje, o których pieczołowicie zapewniają dostawcy licencjonowanego oprogramowania, przestają obowiązywać. Użytkownicy Open Source mają w takiej sytuacji przynajmniej kod źródłowy. To sprawia, że praktycznie każdy programista, specjalizujący się w danej technologii, jest w stanie rozwinąć istniejący produkt. W przypadku oprogramowania z zamkniętym kodem jest to bardzo czasochłonne, jeśli nie niemożliwe.
Mit 4: Produkty Open Source trudno zintegrować ze sprzętem oraz innymi programami.
Fakt: Integracja systemów informatycznych z oprogramowaniem Open Source jest znacznie łatwiejsza niż ich integracja z zamkniętymi rozwiązaniami. Powodem tego jest otwartość kodu źródłowego aplikacji Open Source. W przypadku zamkniętych rozwiązań nie jest on zazwyczaj udostępniany programistom. Otwarte aplikacje, dzięki wykorzystaniu powszechnie znanych nowoczesnych technologii oraz przejrzystości kodu, można w łatwy sposób łączyć z innymi systemami. Jeśli zaś chodzi o mit dotyczący trudności integracji otwartych rozwiązań ze sprzętem, wynika on z faktu, iż w przeszłości producenci nie uważali, iż oprogramowanie Open Source jest godne zainteresowania. Jednakże obecnie odkryli oni jego wartość i integracja otwartych rozwiązań ze sprzętem przebiega znacznie sprawniej.
Mit 5: Open Source godzi w prawa wartości intelektualnej. Ponadto udostępnianie swojej wiedzy za darmo powoduje w konsekwencji spadek wartości pracy programisty.
Fakt: Społeczeństwo Open Source przyciąga bystrych, żądnych wiedzy programistów. Są oni nieprawdopodobnie zmotywowani pomimo braku wynagrodzenia. W dodatku nie są oni częścią komercyjnej kultury, gdzie najlepszą drogą do wysokich zarobków jest przeniesienie do kadry zarządzającej. Dlatego też programiści Open Source są zwykle pasjonatami, którzy w dodatku posiadają solidną wiedzę. Ich chęć tworzenia oprogramowania nie dla korzyści materialnych, lecz wyznawanej ideologii, jest takim samym efektem psychologicznym, jak chęć naukowców do prowadzenia badań, które mają na celu przede wszystkim dalszy rozwój. Ponadto z licencji Open Source jasno wynika, że rozwiązanie zawsze będzie należeć do autora, zatem otwartość oprogramowania w żaden sposób nie godzi w prawa własności intelektualnej.
Mit 6: Kto bezinteresownie rozdawałby innym swoje produkty, gdyby były one wartościowe? Jak mówi stare powiedzenie „Nie ma nic za darmo”. A jeżeli nawet jest, to taki produkt z pewnością nie jest godny zaufania.
Fakt: Dlaczego właściwie istnieje taki ruch jak Open Source i kto ma interes w tym, żeby udostępniać za darmo owoce swojej ciężkiej pracy? Jest to najbardziej istotne pytanie, które zadają sobie zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy otwartego oprogramowania. Wszystko zaczęło się od prostego założenia wolnego oprogramowania, czyli możliwości swobodnego dostępu do kodu źródłowego oraz współpracy nad nim przez wielu programistów z dowolnego miejsca na świecie. Brzmi to nieco nierealnie z uwagi na komercyjny charakter obecnych czasów, jednak w jakimś stopniu idea ta ma sens. Jeżeli komuś zależy na szybkim rozwoju oraz weryfikacji swojego produktu, może on udostępnić swój kod i poprosić innych o wsparcie. Dzięki temu jego aplikacja zostanie rozbudowana nieporównywalnie szybciej. Jeżeli chodzi o finansowy zysk firm oferujących otwarte oprogramowanie, należą do niego oczywiście usługi wdrożeniowe, konsultingowe oraz szkolenia w zakresie danego produktu.
Zatem Open Source nie jest nierealnym wymysłem grupy anonimowych, niedoświadczonych osób. Jest to nowy sposób na niezawodne, wysokie jakościowo oraz korzystne cenowo oprogramowanie, którego idei przyświeca wspólne dążenie do określonego celu w taki sposób, aby każdy odniósł jak największy sukces. Z racji tego, że coraz więcej użytkowników widzi korzyści, jakie wynikają z uczestnictwa w rozbudowie otwartego oprogramowania, można śmiało uznać, że Open Source jest przyszłością wszelkich rozwiązań informatycznych.
Źródło: www.evelope.pl
Do niedawna twórcy rozwiązań Open Source kojarzeni byli raczej z anonimową grupą osób, a ich produkty nie wzbudzały zaufania. Obecnie czasy się zmieniły i w dobie kryzysu idea Open Source zdobywa coraz więcej zwolenników. Otwarte oprogramowanie projektowane jest także przez wielkie korporacje, które już zdobyły zaufanie klientów na całym świecie. To sprawia, iż coraz więcej osób jest zainteresowanych uczestniczeniem w procesie tworzenia wspólnego oprogramowania. W konsekwencji aplikacje Open Source rozwijają się niezwykle dynamicznie. Co więcej, idea otwartego oprogramowania ma także sporo do zaoferowania światowi biznesu. Darmowe systemy wspomagające zarządzanie przedsiębiorstwem o dowolnej branży zyskują uznanie i zaufanie u coraz większej liczby dobrze wszystkim znanych firm. Przykładem jest Coca-Cola, Toyota, Axa, Cisco, BBC, Leroy Merlin i wiele innych. Rozwiązania Open Source są także z powodzeniem wdrażane przez instytucje finansowe (np. Bank Federalny Kalifornii), organy państwowe (np. Federalny Sąd Naczelny Szwajcarii, Air Force France) oraz placówki edukacyjne (np. Uniwersytet Harwardzki). Nie zmienia to jednak faktu, że wrzawa wokół Open Source nadal trwa. Przeciwnicy ruchu mają mu sporo do zarzucenia, zaczynając od kwestii moralnych i finansowych, a kończąc na braku profesjonalizmu i wątpliwym bezpieczeństwie oprogramowania.
Dlatego też firma eVolpe postanowiła obalić 6 głównych mitów krążących na temat oprogramowania Open Source.
Mit 1: Sposób wytwarzania otwartego oprogramowania pozostawia wiele do życzenia - zawiera ono dużo błędów i jego docelowi użytkownicy są łatwym łupem dla hakerów. Open Source charakteryzuje brak profesjonalizmu oraz odpowiedniego zabezpieczenia poufnych danych.
Ze względu na rzekomy brak umiejętności oraz doświadczenia twórców otwartego oprogramowania, jego przeciwnicy zakładają, że jest ono bardzo zawodne w porównaniu do komercyjnych rozwiązań. Głównym powodem takiego stwierdzenia jest porównanie sformalizowanego procesu projektowania licencjonowanych produktów do dość swobodnego wytwarzania otwartego oprogramowania. Aczkolwiek przeciwnicy nie biorą pod uwagę faktu, iż w przypadku zaawansowanych projektów Open Source kładziony jest bardzo duży nacisk na czytelność kodu. Ułatwia to jego dalszą modyfikację oraz przyspiesza proces wyszukiwania błędów. Open Source słynie także z dynamiki rozwoju produktów. Zgodnie z główną ideą, programiści z całego świata mogą za pośrednictwem Internetu uczestniczyć w procesie ulepszania aplikacji. Dzięki temu jest ona błyskawicznie rozbudowywane o dodatkową funkcjonalność.
Dodatkowym argumentem przemawiającym za niezawodnością rozwiązań Open Source jest właśnie ich otwartość.
Im więcej par oczu obserwuje kod, tym mniej błędów pozostaje niewykrytych – mawiał Eric S. Raymond, zwolennik otwartego oprogramowania, autor The New Hacker's Dictionary.Ponieważ kod źródłowy jest wystawiany na widok publiczny, jego użytkownicy sprawdzają go z bardzo dużą dokładnością. Błędy są natychmiastowo wykrywane i poprawiane. Z tego powodu niezawodność aplikacji Open Source jest bardzo wysoka w porównaniu do zamkniętych programów, do których kodu dostęp mają tylko jego twórcy.
Aczkolwiek przeciwnicy otwartego oprogramowania uznają tę właśnie cechę za jego główną wadę. Pośród tych, którzy zauważą błędy w kodzie źródłowym, mogą znaleźć się także i tacy, którzy zamiast poinformować o tym fakcie społeczeństwo Open Source, wykorzystają lukę przeciwko użytkownikom produktu. Z drugiej jednak strony zamknięte rozwiązania również pozostawiają pewne ryzyko odnośnie dostępu do poufnych danych. Kod źródłowy objęty jest tajemnicą, którą znają tylko twórcy oprogramowania. Użytkownik końcowy nie ma zatem żadnej gwarancji, że produkt wykonany dla niego nie ma „podwójnego dna” (co miało niestety niejednokrotnie miejsce w przeszłości) i nie zostanie wykorzystany przez jego twórców przeciwko niemu. Otwartość kodu natomiast pozwala na jego całkowitą weryfikację pod względem bezpieczeństwa oraz uniemożliwia oszustwo ze strony dostawcy oprogramowania.
Mit 2: Open Source wcale nie jest za darmo. Rozszerzenia oraz pełne wersje produktów kosztują tyle, co ich komercyjne odpowiedniki. Ponadto usługa wdrożenia także generuje dodatkowe koszty.
Fakt: Niektóre firmy produkujące rozwiązania Open Source postanowiły udostępniać odpłatnie rozbudowane wersje swoich podstawowych produktów. Nie oznacza to jednak, że darmowe wersje stanowią zaledwie demo, które ma być tylko zachętą do zakupienia ich odpłatnych rozszerzeń. Nierzadko dodatkowa funkcjonalność, udostępniana przez społeczeństwo Open Source, przewyższą tą oferowaną odpłatnie.
Z kolei usługa wdrożeniowa generowała, generuje i generować będzie dodatkowe koszty zarówno w przypadku rozwiązań komercyjnych, jak i otwartych. Jednak za oprogramowanie Open Source nie jest pobierana żadna dodatkowa opłata licencyjna. Co więcej, użytkownik może sam zadecydować czy chce ponieść jakiekolwiek dodatkowe koszty i zdecydować się na usługę wdrożeniową czy też nie. Najrozsądniej jest oczywiście skorzystać z oferty doświadczonej firmy konsultingowej, jednak użytkownikowi w tej kwestii pozostawione jest prawo wyboru.
Reasumując, w konsekwencji wdrożenie otwartego oprogramowania zmniejsza koszty ogólne całej inwestycji – użytkownik nie płaci za zakup produktu oraz możliwość jego wykorzystywania, a ceny usług wdrożeniowych darmowych rozwiązań nie odbiegają od cen ich komercyjnych odpowiedników.
Mit 3: Open Source nie oferuje profesjonalnego wsparcia technicznego – użytkownik może tylko liczyć na pomoc społeczności. Ponadto nie ma on żadnej gwarancji, iż projekt nie zostanie nagle porzucony.
Fakt: Pomijając sprzeczność z poprzednim mitem (w którym mowa o dodatkowych kosztach usług wdrożeniowych otwartego oprogramowania), mit 3 może być pozostałością po zamierzchłych czasach początku rozwoju Open Source. Jednak w dzisiejszych czasach, kiedy opiekę nad kompleksowymi rozwiązaniami sprawuje nie jeden anonimowy programista, ale często duża korporacja, wsparcie techniczne dla użytkowników otwartych produktów stoi na bardzo wysokim poziomie. Ponadto jeszcze jakiś czas temu aplikacje Open Source nie były aż tak popularne. Nic więc dziwnego, że nie było firm konsultingowych, które byłyby zainteresowane tego typu rozwiązaniami. Obecnie popularność Open Source jest na tyle duża, że w przypadku produktów cieszących się dużą popularnością nie ma problemu ze znalezieniem firmy, która w profesjonalny sposób przeprowadzi wdrożenie, szkolenie oraz udzieli odpowiedniego wsparcia technicznego.
Kolejnym zarzutem przeciwników otwartego oprogramowania jest brak gwarancji ze strony ich twórców na to, że w pewnym momencie prace nad danym produktem nie zostaną porzucone. Być może w przeszłości, kiedy Open Source był obiektem zainteresowania głównie pasjonatów, ryzyko takie było dość spore. Jednak obecnie za darmowymi produktami stoją również duże korporacje, które mają pewną pozycję na rynku. Ponadto każda firma, nawet ta komercyjna, może zbankrutować. I co wtedy się dzieje? Gwarancje, o których pieczołowicie zapewniają dostawcy licencjonowanego oprogramowania, przestają obowiązywać. Użytkownicy Open Source mają w takiej sytuacji przynajmniej kod źródłowy. To sprawia, że praktycznie każdy programista, specjalizujący się w danej technologii, jest w stanie rozwinąć istniejący produkt. W przypadku oprogramowania z zamkniętym kodem jest to bardzo czasochłonne, jeśli nie niemożliwe.
Mit 4: Produkty Open Source trudno zintegrować ze sprzętem oraz innymi programami.
Fakt: Integracja systemów informatycznych z oprogramowaniem Open Source jest znacznie łatwiejsza niż ich integracja z zamkniętymi rozwiązaniami. Powodem tego jest otwartość kodu źródłowego aplikacji Open Source. W przypadku zamkniętych rozwiązań nie jest on zazwyczaj udostępniany programistom. Otwarte aplikacje, dzięki wykorzystaniu powszechnie znanych nowoczesnych technologii oraz przejrzystości kodu, można w łatwy sposób łączyć z innymi systemami. Jeśli zaś chodzi o mit dotyczący trudności integracji otwartych rozwiązań ze sprzętem, wynika on z faktu, iż w przeszłości producenci nie uważali, iż oprogramowanie Open Source jest godne zainteresowania. Jednakże obecnie odkryli oni jego wartość i integracja otwartych rozwiązań ze sprzętem przebiega znacznie sprawniej.
Mit 5: Open Source godzi w prawa wartości intelektualnej. Ponadto udostępnianie swojej wiedzy za darmo powoduje w konsekwencji spadek wartości pracy programisty.
Fakt: Społeczeństwo Open Source przyciąga bystrych, żądnych wiedzy programistów. Są oni nieprawdopodobnie zmotywowani pomimo braku wynagrodzenia. W dodatku nie są oni częścią komercyjnej kultury, gdzie najlepszą drogą do wysokich zarobków jest przeniesienie do kadry zarządzającej. Dlatego też programiści Open Source są zwykle pasjonatami, którzy w dodatku posiadają solidną wiedzę. Ich chęć tworzenia oprogramowania nie dla korzyści materialnych, lecz wyznawanej ideologii, jest takim samym efektem psychologicznym, jak chęć naukowców do prowadzenia badań, które mają na celu przede wszystkim dalszy rozwój. Ponadto z licencji Open Source jasno wynika, że rozwiązanie zawsze będzie należeć do autora, zatem otwartość oprogramowania w żaden sposób nie godzi w prawa własności intelektualnej.
Mit 6: Kto bezinteresownie rozdawałby innym swoje produkty, gdyby były one wartościowe? Jak mówi stare powiedzenie „Nie ma nic za darmo”. A jeżeli nawet jest, to taki produkt z pewnością nie jest godny zaufania.
Fakt: Dlaczego właściwie istnieje taki ruch jak Open Source i kto ma interes w tym, żeby udostępniać za darmo owoce swojej ciężkiej pracy? Jest to najbardziej istotne pytanie, które zadają sobie zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy otwartego oprogramowania. Wszystko zaczęło się od prostego założenia wolnego oprogramowania, czyli możliwości swobodnego dostępu do kodu źródłowego oraz współpracy nad nim przez wielu programistów z dowolnego miejsca na świecie. Brzmi to nieco nierealnie z uwagi na komercyjny charakter obecnych czasów, jednak w jakimś stopniu idea ta ma sens. Jeżeli komuś zależy na szybkim rozwoju oraz weryfikacji swojego produktu, może on udostępnić swój kod i poprosić innych o wsparcie. Dzięki temu jego aplikacja zostanie rozbudowana nieporównywalnie szybciej. Jeżeli chodzi o finansowy zysk firm oferujących otwarte oprogramowanie, należą do niego oczywiście usługi wdrożeniowe, konsultingowe oraz szkolenia w zakresie danego produktu.
Zatem Open Source nie jest nierealnym wymysłem grupy anonimowych, niedoświadczonych osób. Jest to nowy sposób na niezawodne, wysokie jakościowo oraz korzystne cenowo oprogramowanie, którego idei przyświeca wspólne dążenie do określonego celu w taki sposób, aby każdy odniósł jak największy sukces. Z racji tego, że coraz więcej użytkowników widzi korzyści, jakie wynikają z uczestnictwa w rozbudowie otwartego oprogramowania, można śmiało uznać, że Open Source jest przyszłością wszelkich rozwiązań informatycznych.
Źródło: www.evelope.pl
Najnowsze wiadomości
Customer-specific AI: dlaczego w 2026 roku to ona przesądza o realnym wpływie AI na biznes
W 2026 roku sztuczna inteligencja przestaje być ciekawostką technologiczną, a zaczyna być rozliczana z realnego wpływu na biznes. Organizacje oczekują dziś decyzji, którym można zaufać, procesów działających przewidywalnie oraz doświadczeń klientów, które są spójne w skali. W tym kontekście coraz większe znaczenie zyskuje customer-specific AI - podejście, w którym inteligencja jest osadzona w danych, procesach i regułach konkretnej firmy, a nie oparta na generycznych, uśrednionych modelach.
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., lider w obszarze intralogistyki, rozpoczął wdrożenie systemu ERP IFS Cloud, który ma wesprzeć dalszy rozwój firmy oraz integrację kluczowych procesów biznesowych. Projekt realizowany jest we współpracy z firmą L-Systems i obejmuje m.in. obszary finansów, produkcji, logistyki, projektów oraz serwisu, odpowiadając na rosnącą skalę i złożoność realizowanych przedsięwzięć.
SkyAlyne stawia na IFS dla utrzymania floty RCAF
SkyAlyne, główny wykonawca programu Future Aircrew Training (FAcT), wybrał IFS Cloud for Aviation Maintenance jako cyfrową platformę do obsługi technicznej lotnictwa i zarządzania majątkiem. Wdrożenie ma zapewnić wgląd w czasie rzeczywistym w utrzymanie floty, zasoby i zgodność, ograniczyć przestoje oraz zwiększyć dostępność samolotów szkoleniowych RCAF w skali całego kraju. To ważny krok w modernizacji kanadyjskiego systemu szkolenia załóg lotniczych.
Wykorzystanie AI w firmach rośnie, ale wolniej, niż oczekiwano. Towarzyszy temu sporo rozczarowań
Wykorzystanie sztucznej inteligencji w firmach rośnie, ale tempo realnych wdrożeń pozostaje znacznie wolniejsze od wcześniejszych oczekiwań rynku. Dane pokazują, że z rozwiązań AI korzysta dziś wciąż niewiele przedsiębiorstw, a menedżerowie coraz częściej wskazują na bariery regulacyjne, koszty oraz brak powtarzalnych efektów biznesowych. W praktyce technologia jest testowana głównie w wybranych obszarach, a kluczowe decyzje nadal pozostają po stronie człowieka. Również w firmach, które wdrożyły AI, nierzadko towarzyszą temu rozczarowania.
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Najnowsze artykuły
5 pułapek zarządzania zmianą, które mogą wykoleić transformację cyfrową i wdrożenie ERP
Dlaczego jedne wdrożenia ERP dowożą korzyści, a inne kończą się frustracją, obejściami w Excelu i spadkiem zaufania do systemu? Najczęściej decyduje nie technologia, lecz to, jak organizacja prowadzi zmianę: czy liderzy biorą odpowiedzialność za decyzje czy tempo jest dopasowane do zdolności absorpcji oraz czy ludzie dostają klarowność ról i realne kompetencje. Do tego dochodzi pytanie: co po go-live - stabilizacja czy chaos w firmie? Poniżej znajdziesz 5 pułapek, które najczęściej wykolejają transformację i praktyczne sposoby, jak im zapobiec.
SAP vs Oracle vs Microsoft: jak naprawdę wygląda chmura i sztuczna inteligencja w ERP
Wybór systemu ERP w erze chmury i sztucznej inteligencji to decyzja, która determinuje sposób działania organizacji na lata — a często także jej zdolność do skalowania, adaptacji i realnej transformacji cyfrowej. SAP, Oracle i Microsoft oferują dziś rozwiązania, które na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, lecz w praktyce reprezentują zupełnie odmienne podejścia do chmury, AI i zarządzania zmianą. Ten artykuł pokazuje, gdzie kończą się deklaracje, a zaczynają realne konsekwencje biznesowe wyboru ERP.
Transformacja cyfrowa z perspektywy CFO: 5 rzeczy, które przesądzają o sukcesie (albo o kosztownej porażce)
Transformacja cyfrowa w finansach często zaczyna się od pytania o ERP, ale w praktyce rzadko sprowadza się wyłącznie do wyboru systemu. Dla CFO kluczowe jest nie tylko „czy robimy pełną wymianę ERP”, lecz także jak policzyć ryzyko operacyjne po uruchomieniu, ocenić wpływ modelu chmurowego na koszty OPEX oraz utrzymać audytowalność i kontrolę wewnętrzną w nowym modelu działania firmy.
Agentic AI rewolucjonizuje HR i doświadczenia pracowników
Agentic AI zmienia HR: zamiast odpowiadać na pytania, samodzielnie realizuje zadania, koordynuje procesy i podejmuje decyzje zgodnie z polityką firmy. To przełom porównywalny z transformacją CRM – teraz dotyczy doświadczenia pracownika. Zyskują HR managerowie, CIO i CEO: mniej operacji, więcej strategii. W artykule wyjaśniamy, jak ta technologia redefiniuje rolę HR i daje organizacjom przewagę, której nie da się łatwo nadrobić.
Composable ERP: Przewodnik po nowoczesnej architekturze biznesowej
Czy Twój system ERP nadąża za tempem zmian rynkowych, czy stał się cyfrową kotwicą hamującą rozwój? W dobie nieciągłości biznesowej tradycyjne monolity ustępują miejsca elastycznej architekturze Composable ERP. To rewolucyjne podejście pozwala budować środowisko IT z niezależnych modułów (PBC) niczym z klocków, zapewniając zwinność nieosiągalną dla systemów z przeszłości. W tym raporcie odkryjesz, jak uniknąć pułapki długu technologicznego, poznasz strategie liderów rynku (od SAP po MACH Alliance) i wyciągniesz lekcje z kosztownych błędów gigantów takich jak Ulta Beauty. To Twój strategiczny przewodnik po transformacji z cyfrowego "betonu" w adaptacyjną "plastelinę".
Oferty Pracy
-
Młodszy konsultant programista Microsoft Dynamics 365 Business Central
-
Konsultant programista Microsoft Dynamics 365 Business Central
-
Konsultant Microsoft Dynamics 365
-
Konsultant Wdrożeniowy Symfonia – księgowość
-
Microsoft Fabric Engineer (MFE)
-
Data/Business Analyst (PBI/Fabric)
-
CRM consultant
-
Starszy architekt systemów rozproszonych
-
Inżynier Zastosowań AI
Przeczytaj Również
Jak zarządzanie zmianą decyduje o sukcesie transformacji ERP i AI?
Zarządzanie zmianą decyduje dziś o tym, czy transformacja ERP lub wdrożenie AI przyniesie realną wa… / Czytaj więcej
Niezastąpiony partner w IT: rola Delivery Managementu w projektach outsourcingowych
W świecie, w którym technologia i stawki dostawców IT coraz częściej się wyrównują, prawdziwą przew… / Czytaj więcej
Cyfrowa autonomia w praktyce: nowy mandat CIO od rady nadzorczej
W raporcie McKinsey suwerenność technologiczna jest opisana jako zdolność do rozwijania i kont… / Czytaj więcej
Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?
Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozprosz… / Czytaj więcej
Jak zminimalizować ryzyko strat w biznesie i zwiększyć rentowność klientów?
Prowadzenie biznesu w dynamicznie zmieniającym się środowisku gospodarczym wiąże się z wieloma wyzw… / Czytaj więcej
Nowe narzędzie, nowe możliwości – Adrian Guzy z CTDI o innowacyjności, kulturze pracy z danymi i analityce w Microsoft Fabric
W nowej siedzibie CTDI w Sękocinie Starym pod Warszawą tafle szkła odbijają poranne słońce, a wnętr… / Czytaj więcej

