Przejdź do głównej treści

Blockchain – system czy technologia?

Katgoria: IT SOLUTIONS / Utworzono: 26 styczeń 2018

Blockchain – system czy technologia?

itconsultingSystem, którego nie da się złamać. Sam zaś może zmienić oblicze wielu branż. Blockchain rewolucjonizuje sposób zawierania, rozliczania i zapisywania transakcji. Technologia ta…
Ostatnio raczej właśnie w takim tonie coraz częściej można spotkać się z hasłem blockchain. Tego typu nagłówki i treści wyszły z prasy branżowej IT i pojawiają się w prasie z obszaru finansów, ekonomii gospodarki, blogach menedżerskich. Lawinowy wzrost kursu bitcoin’a spowodował, że każde kojarzone z nim pojęcie natychmiast pojawia się w nagłówkach…

REKLAMA
ERP-VIEW.PL- STREAMSOFT
 

Cóż to takiego? Kwestię krypto-waluty, jaką jest bitcoin, pominę tu całkowicie, pominę także detale technologii wykorzystanych w implementacji kryptowaluty bitcoin, gdyż nie ma ona wpływu na przedmiot tego tekstu. Kluczowe pytanie brzmi: blockchain to technologia czy system oraz gdzie to się może przydać?

Najpierw kluczowe pojęcia:

technologia
1. «metoda przeprowadzania procesu produkcyjnego lub przetwórczego»
2. «dziedzina techniki zajmująca się opracowywaniem nowych metod produkcji wyrobów lub przetwarzania surowców»

procedur
1. «określone reguły postępowania w jakiejś sprawie, zwykle o charakterze urzędowym lub prawnym»
2. «w językach programowania: wydzielony fragment algorytmu»

algorytm mat. «ściśle określony ciąg czynności, których wykonanie prowadzi do rozwiązania jakiegoś zadania»

scenariusz
1. «tekst stanowiący podstawę filmu, przedstawienia lub audycji»
2. «szczegółowo przygotowany program jakiejś imprezy lub jakiegoś spotkania» 3. «zaplanowany lub przewidywany rozwój wydarzeń»

własność
1. «to, co ktoś posiada»
2. «prawo do rozporządzania rzeczą z wyłączeniem innych osób, w granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego»

system «układ elementów mający określoną strukturę i stanowiący logicznie uporządkowaną całość»
 
Na początek troszeczkę reguł dotyczących dotyczących prawa własności, gdyż wszelkie transakcje wymiany czegokolwiek, nie tylko w ekonomii, można w zasadzie sprowadzić do pojęcia wymiany, przeniesienia własności środków stanowiących walutę, stanowiących zapłatę za przekazany towar lub usługę. W komunikacji elektronicznej sprowadza się to praktycznie do przeniesienia danych i wiarygodności tej transakcji.

Pojęcie „własności” to pojęcie z dziedziny prawa. Pojęcie posiadać coś (wziąć w posiadanie) oznacza odebranie innym podmiotom prawa do dysponowania tym czymś. Tak więc powiedzieć, że się ma jakieś bitcoiny oznacza, że nikt, poza nami, nie ma prawa nimi dysponować (czym by nie były). Przekazanie komuś prawa własności (sprzedanie) czegoś, oznacza, że sprzedający traci prawo dysponowania przedmiotem transakcji a nabywca zyskuje je. To są prawa podmiotowe do przedmiotu, tak zwane pojęcia pierwotne w prawie, pojęciem wtórnym jest tu przedmiot i wskazanie właściciela podmiotu mającego wyłączne prawo dysponowania: prawa przedmiotowe (do przedmiotu). Innymi słowy na co dzień nie mówimy, że nikt poza nami nie ma prawa dysponowania danym przedmiotem, mówimy że jesteśmy posiadaczem tego przedmiotu.

Kluczowy jest tu fakt, że przedmiot może mieć w danym momencie tylko jednego właściciela (także zbiorowego, wtedy ma on nazwę) lub nie mieć go wcale (nikomu nie ograniczono prawa władania przedmiotem). Procedura realizacji transakcji sprzedaży (przeniesienia praw własności) formalnie wygląda tak: (1) pozbawienie prawa własności osoby sprzedającego, (2) nadanie prawa własności osobie kupującego. Jak widać jest tu moment gdy nikt nie jest właścicielem przedmiotu. Musi tak być, bo nie jest logicznie możliwe jednoczesne władanie przedmiotem przez dwa podmioty.

Tyle logika :). Kluczem do dalszej części jest procedura realizacji transakcji sprzedaży. To – chwilowy brak właściciela – pokazuje, że potrzebna jest tu albo zaufana trzecia strona (np. bank pośrednik), albo uczciwość uczestników transakcji (jak np. my kupując coś w sklepie), albo procedura uniemożliwiająca nieuczciwe zachowanie uczestników transakcji.

Sama idea zabezpieczenia transakcji bez trzeciej strony zaufania (nie chcemy wśród siebie nikogo o tak uprzywilejowanej pozycji) jest wbrew pozorom prosta: transakcja przeprowadzana jest przy świadkach (sprzedaż odbywa się publicznie na oczach wielu) i zawarto umowę, że nikt nie przywłaszczy sobie przedmiotu w trakcie transakcji. To tworzy założenie, że nikt nie ma interesu w tym by jawnie oszukać. Wyzwaniem jest tu jednak odwzorowanie roli publiczności w sposób pozwalający, mimo wszystko, zachować w tajemnicy strony i przedmiot transakcji (co stanowi tu jednak łyżeczkę dziegciu w beczce miodu). Czyli sprzeczność? Troszkę tak…

Prosta wersja opisanego wyżej mechanizmu to rozproszenie śladu transakcji. Najprostszą metodą jest zasada: dokument opisujący transakcję – faktura – jest przechowywany w dwóch miejscach: u sprzedającego i u kupującego. Sfałszowanie tego dokumentu wymagało by zmowy obu stron (co jest mało prawdopodobne), bo w przypadku faktur ta zmowa jest trudna, z uwagi na sprzeczny interes obu stron: kupujący chce zaksięgować koszt zakupu co mu obniży podatek, sprzedający musi (niechętnie :)) zaksięgować przychód do opodatkowania. Nie istnieje tu kompromis więc pozostaje zachowane stanu (wartość transakcji) faktycznego, ta sama treść faktury w dwóch miejscach o sprzecznym interesie, pozwala uznać, że identyczność treści stanowi potwierdzenie prawdziwości.

Wadą tego podejścia, jest to że kontrola wszystkich dokumentów jednego podmiotu jest czasochłonna bo wymaga kontaktu z wieloma podmiotami (drugimi stronami każdej transakcji). Nie ma problemu gdy transakcja jest bezpośrednia. Problem zaczyna się wtedy, gdy potrzebne jest zaufanie do kontrahenta odległego. Skoro procedura realizacji przeniesienia własności ma trzy stany (właściciel A, brak właściciela, właściciel B) to nie istnieje jednoczesność więc ustalenie co najpierw: przekazać produkt czy przekazać pieniądze, staje się grą analogiczną do dylematu więźnia (nieuczciwy wygrywa).
 
Tak więc mechanizm użycia dużej publiczności, dla pary podmiotów realizującej transakcję sprzedaży, daje dużą pewność, ale jest problem z kryptowalutami: strony transakcji i publiczność chcą pozostać anonimowi. Dlatego mechanizm został wzbogacony o kontakty z publicznością (obserwatorzy transakcji czyli Ci którzy ją uwiarygadniają) metodą kodowanych bloków danych z użyciem rozproszonej bazy danych. Pokazano to na poniższym diagramie.
 
diagram itconsulting 2018
 
Cała idea bazuje na przyjęciu wersji, że najpierw pieniądze a potem towar (a nie odwrotnie), gdzie towarem (tu) są np. bitcoiny. Zmorą tego systemu jest jednak wymóg anonimowości, który zaowocował dodatkową złożonością z powodu potrzeby implementacji autoryzacji i przyjęcia relatywnie dużej, uwiarygodnienie przez publiczność, liczby podmiotów autoryzujących transakcje. Wikipedia podaje, że z tego powodu transakcje cechuje wysoki koszt energetyczny każdej z nich (podobno zużycie energii elektrycznej per transakcja odpowiada dziennemu zapotrzebowaniu przez typowe amerykańskie gospodarstwo domowe), stosunkowo długi czas zatwierdzania transakcji, niska wydajność.

Jednak pomijając detale, sama metoda oparta na zaufaniu budowanym poprzez dystrybucję ryzyka i odpowiedzialności ma wszelkie znamiona powodzenia jako metoda tworzenia zaufanej (wiarygodnej) komunikacji elektronicznej, bez potrzeby stosowania wyrafinowanych, kosztownych metod kodowania skazujących pomysł na konkretną technologię i algorytmy… Takie zabezpieczenie to system podmiotów biorących udział w transakcjach i ustalona kolejność kroków działania, który można zaimplementować jako procedurę a nie jako technologię.

Tak więc czy blockchain to technologia? Jeżeli mamy na myśli konkretne rozwiązanie zastosowane na rynku bitcoina, to są to konkretne technologie użyte do realizacji procedury sprzedaży. Jeżeli uznamy, że jest to proceduralne zabezpieczenie transakcji, to jest to procedura a nie technologia. Jeżeli piszemy o blochchain jako o metodzie autoryzowania transakcji elektronicznych to mamy na myśli procedurę a nie technologię. Ciekawe jest to, że o jakimkolwiek łamaniu zabezpieczeń można mówić wyłącznie wtedy, gdy elementem systemu będzie jakiekolwiek np. szyfrowanie czy podpisywanie. Jeżeli system będzie jawny i zostanie oparty wyłącznie na procedurach, znikają technologiczne zabezpieczenia i szyfry a więc nie ma czego łamać…

Tak więc wydaje się, że proceduralne metody gwarantowania transakcji jednak są lepsze od podpisów elektronicznych, bo łatwiejsze w implementacji i odporniejsze na nieuczciwość w sieci. Każdy typ transakcji zapewne będzie miał swoją procedurę, gdyż to ryzyko wyrządzenia szkody przez oszusta i wielkość tej szkody powinny decydować o kosztach zabezpieczenia a nie uznanie, że stosujemy z zasady metody najbezpieczniejsze czyli najkosztowniejsze. Tu po raz kolejny przytoczę przykład rocznych deklaracji podatkowych w Polsce: rezygnacja z e-podpisu spowodowała lawinowy wzrost liczby deklaracji składanych drogą elektroniczną przy praktycznie zerowej liczbie nadużyć i bez kosztów posiadania kwalifikowanego podpisu elektronicznego.

Autor: Jarosław Żeliński
Źródło: www.it-consulting.pl

Najnowsze wiadomości

Customer-specific AI: dlaczego w 2026 roku to ona przesądza o realnym wpływie AI na biznes
W 2026 roku sztuczna inteligencja przestaje być ciekawostką technologiczną, a zaczyna być rozliczana z realnego wpływu na biznes. Organizacje oczekują dziś decyzji, którym można zaufać, procesów działających przewidywalnie oraz doświadczeń klientów, które są spójne w skali. W tym kontekście coraz większe znaczenie zyskuje customer-specific AI - podejście, w którym inteligencja jest osadzona w danych, procesach i regułach konkretnej firmy, a nie oparta na generycznych, uśrednionych modelach.
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., lider w obszarze intralogistyki, rozpoczął wdrożenie systemu ERP IFS Cloud, który ma wesprzeć dalszy rozwój firmy oraz integrację kluczowych procesów biznesowych. Projekt realizowany jest we współpracy z firmą L-Systems i obejmuje m.in. obszary finansów, produkcji, logistyki, projektów oraz serwisu, odpowiadając na rosnącą skalę i złożoność realizowanych przedsięwzięć.
SkyAlyne stawia na IFS dla utrzymania floty RCAF
SkyAlyne, główny wykonawca programu Future Aircrew Training (FAcT), wybrał IFS Cloud for Aviation Maintenance jako cyfrową platformę do obsługi technicznej lotnictwa i zarządzania majątkiem. Wdrożenie ma zapewnić wgląd w czasie rzeczywistym w utrzymanie floty, zasoby i zgodność, ograniczyć przestoje oraz zwiększyć dostępność samolotów szkoleniowych RCAF w skali całego kraju. To ważny krok w modernizacji kanadyjskiego systemu szkolenia załóg lotniczych.
Wykorzystanie AI w firmach rośnie, ale wolniej, niż oczekiwano. Towarzyszy temu sporo rozczarowań
Wykorzystanie sztucznej inteligencji w firmach rośnie, ale tempo realnych wdrożeń pozostaje znacznie wolniejsze od wcześniejszych oczekiwań rynku. Dane pokazują, że z rozwiązań AI korzysta dziś wciąż niewiele przedsiębiorstw, a menedżerowie coraz częściej wskazują na bariery regulacyjne, koszty oraz brak powtarzalnych efektów biznesowych. W praktyce technologia jest testowana głównie w wybranych obszarach, a kluczowe decyzje nadal pozostają po stronie człowieka. Również w firmach, które wdrożyły AI, nierzadko towarzyszą temu rozczarowania.

Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
BPSCEuropejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.



Najnowsze artykuły

5 pułapek zarządzania zmianą, które mogą wykoleić transformację cyfrową i wdrożenie ERP
Dlaczego jedne wdrożenia ERP dowożą korzyści, a inne kończą się frustracją, obejściami w Excelu i spadkiem zaufania do systemu? Najczęściej decyduje nie technologia, lecz to, jak organizacja prowadzi zmianę: czy liderzy biorą odpowiedzialność za decyzje czy tempo jest dopasowane do zdolności absorpcji oraz czy ludzie dostają klarowność ról i realne kompetencje. Do tego dochodzi pytanie: co po go-live - stabilizacja czy chaos w firmie? Poniżej znajdziesz 5 pułapek, które najczęściej wykolejają transformację i praktyczne sposoby, jak im zapobiec.
SAP vs Oracle vs Microsoft: jak naprawdę wygląda chmura i sztuczna inteligencja w ERP
Wybór systemu ERP w erze chmury i sztucznej inteligencji to decyzja, która determinuje sposób działania organizacji na lata — a często także jej zdolność do skalowania, adaptacji i realnej transformacji cyfrowej. SAP, Oracle i Microsoft oferują dziś rozwiązania, które na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, lecz w praktyce reprezentują zupełnie odmienne podejścia do chmury, AI i zarządzania zmianą. Ten artykuł pokazuje, gdzie kończą się deklaracje, a zaczynają realne konsekwencje biznesowe wyboru ERP.
Transformacja cyfrowa z perspektywy CFO: 5 rzeczy, które przesądzają o sukcesie (albo o kosztownej porażce)
Transformacja cyfrowa w finansach często zaczyna się od pytania o ERP, ale w praktyce rzadko sprowadza się wyłącznie do wyboru systemu. Dla CFO kluczowe jest nie tylko „czy robimy pełną wymianę ERP”, lecz także jak policzyć ryzyko operacyjne po uruchomieniu, ocenić wpływ modelu chmurowego na koszty OPEX oraz utrzymać audytowalność i kontrolę wewnętrzną w nowym modelu działania firmy.
Agentic AI rewolucjonizuje HR i doświadczenia pracowników
Agentic AI zmienia HR: zamiast odpowiadać na pytania, samodzielnie realizuje zadania, koordynuje procesy i podejmuje decyzje zgodnie z polityką firmy. To przełom porównywalny z transformacją CRM – teraz dotyczy doświadczenia pracownika. Zyskują HR managerowie, CIO i CEO: mniej operacji, więcej strategii. W artykule wyjaśniamy, jak ta technologia redefiniuje rolę HR i daje organizacjom przewagę, której nie da się łatwo nadrobić.
Composable ERP: Przewodnik po nowoczesnej architekturze biznesowej
Czy Twój system ERP nadąża za tempem zmian rynkowych, czy stał się cyfrową kotwicą hamującą rozwój? W dobie nieciągłości biznesowej tradycyjne monolity ustępują miejsca elastycznej architekturze Composable ERP. To rewolucyjne podejście pozwala budować środowisko IT z niezależnych modułów (PBC) niczym z klocków, zapewniając zwinność nieosiągalną dla systemów z przeszłości. W tym raporcie odkryjesz, jak uniknąć pułapki długu technologicznego, poznasz strategie liderów rynku (od SAP po MACH Alliance) i wyciągniesz lekcje z kosztownych błędów gigantów takich jak Ulta Beauty. To Twój strategiczny przewodnik po transformacji z cyfrowego "betonu" w adaptacyjną "plastelinę".

Przeczytaj Również

Jak zarządzanie zmianą decyduje o sukcesie transformacji ERP i AI?

Zarządzanie zmianą decyduje dziś o tym, czy transformacja ERP lub wdrożenie AI przyniesie realną wa… / Czytaj więcej

Niezastąpiony partner w IT: rola Delivery Managementu w projektach outsourcingowych

W świecie, w którym technologia i stawki dostawców IT coraz częściej się wyrównują, prawdziwą przew… / Czytaj więcej

Cyfrowa autonomia w praktyce: nowy mandat CIO od rady nadzorczej

W raporcie McKinsey suwerenność technologiczna jest opisana jako zdolność do rozwijania i kont… / Czytaj więcej

Strategiczna przewaga czy kosztowny mit? Kto wygrywa dzięki chmurze?

Chmura miała być odpowiedzią na wyzwania sektora finansowego: przestarzałą infrastrukturę, rozprosz… / Czytaj więcej

Jak zminimalizować ryzyko strat w biznesie i zwiększyć rentowność klientów?

Prowadzenie biznesu w dynamicznie zmieniającym się środowisku gospodarczym wiąże się z wieloma wyzw… / Czytaj więcej

Nowe narzędzie, nowe możliwości – Adrian Guzy z CTDI o innowacyjności, kulturze pracy z danymi i analityce w Microsoft Fabric

W nowej siedzibie CTDI w Sękocinie Starym pod Warszawą tafle szkła odbijają poranne słońce, a wnętr… / Czytaj więcej