Dane - zamrożony kapitał
Katgoria: BUSINESS INTELLIGENCE / Utworzono: 06 marzec 2017
Choć liczba danych w Sieci przekroczyła już zawrotny próg 11 Zettabajtów (ZB), to cyfrowy potop dopiero przed nami. Wedle szacunków IDC w 2025 w internecie będzie ponad 180 Zettabajtów danych. Lawinowe tempo produkcji cyfrowych informacji nie idzie jednak w parze z ich realnym wykorzystaniem przez firmy: odsetek danych wykorzystywanych przez przedsiębiorców od lat balansuje w przedziale 20-30 proc. Mimo że przedsiębiorstwa zgromadziły w swoich systemach CRM już wystarczająco dużo informacji umożliwiających zrozumienie rynku, konkurencji czy profilu klienta, to nadal nie wiedzą, jak należy je monetyzować bądź robić z nich biznesowy użytek. Dane stają się tym samym zamrożonym kapitałem w wielu firmach.
Fetysz mierzony terabajtami
Według firmy badawczej Oracle globalny rynek internetowych danych rozwija się w tempie około 40 proc. rok do roku. Realnie jednak, jak twierdzi IDC, firmy wykorzystują dziś raptem 30 proc. całego wolumenu Big Data. Choć gromadzą dane w swoich systemach CRM (1st party data) bądź kupują dane od zewnętrznych dostawców (tzw. 3rd party data), to często nie posiadają wiedzy i umiejętności, pozwalających na spieniężenie tych informacji bądź wykorzystanie ich do optymalizacji procesów sprzedażowych, organizacyjnych czy w mechanizmach odpowiadających za pozyskiwanie nowych klientów. Realny użytek, jaki firma robi z danych, nadal pozostaje niewielki.
Big Data – big challenge? Monetyzacja danych wyzwaniem dla firm
Jak twierdzi firma badawcza Deloitte to właśnie monetyzacja danych będzie jednym z największych wyzwań, przed jakimi staną firmy w tej dekadzie. Sporo jest jeszcze do zrobienia, zwłaszcza jeśli patrzymy na nasz kontynent. Firmy z Europy, ze średnim wynikiem 58 proc. zysków wygenerowanych dzięki danym, ustępują miejsca choćby azjatyckim tygrysom (63 proc.). Tak wynika z najnowszego raportu Economist Intelligence Unit, w którym przebadano 476 spółek IT z całego świata. Aż 60 proc. przedsiębiorców odnotowało wzrost przychodów dzięki wykorzystaniu cyfrowych informacji w praktyce, zaś kolejne 83 proc. stwierdziło, że wykorzystanie danych w ich usługach i produktach pozwoliło im osiągnąć większe profity. IDC twierdzi, że do końca tego roku produkty i usługi informatyczne wykorzystujące Big Data, przyniosą jednej trzeciej firm z listy Fortune 500 dwukrotnie wyższe przychody niż produkty i usługi niekorzystające z danych. Jednak dla polskich firm monetyzacja Big Data wciąż pozostaje terra incognita.
Z badaczy danych, korzystają dziś również banki czy sektor fin-tech, w tym instytucje finansowe czy firmy windykacyjne. Mogą one wykorzystywać dane np. w sytuacjach zarządzania ryzykiem czy do przewidywania i wygaszania potencjalnych kryzysów. Do tego potrzebne jest im jednak uzyskanie szerszej perspektywy. A taką zapewniają badacze danych. W Polsce wpadli oni na pomysł, by posiadane przez firmy dane rozszerzyć o te obszary, których do tej pory firmy nie brały pod uwagę – np. o profile dłużników.
Dane stały się dzisiaj nową walutą biznesową, która przepływa praktycznie przez każdą firmę. W epoce cyfrowej nawet te przedsiębiorstwa, które jeszcze nie wykorzystują i nie monetyzują cyfrowych informacji, prędzej niż później będą musiały stawić im czoła. IDC twierdzi, że już w 2019 roku 40 proc. projektów informatycznych będzie skoncentrowanych wokół tworzenia nowych usług cyfrowych oraz nowych strumieni przychodów firm, opartych właśnie na monetyzacji danych. Przedsiębiorcy muszą jednak mieć na uwadze, że nie wystarczy zgromadzić dane, lecz również nauczyć się je monetyzować.
Współczesne firmy są dziś nie tylko oferentami konkretnych produktów czy usług. Są również właścicielami rzadkich niekiedy danych, dotyczących klientów korzystających z ich usług oraz kupujących produkowane przez firmę towary. Przedsiębiorcy mogą te dane spieniężyć pośrednio lub bezpośrednio, o ile zaangażują w ten proces badaczy danych. A wygląda na to, że ci w najbliższych latach będą mieli ręce pełne roboty, ponieważ biznes będzie ich rozchwytywał jak ciepłe bułeczki.
Według raportu Research & Markets rynek rozwiązań z zakresu data science w ubiegłym roku wynosił „tylko” 19,58 mld dolarów. W 2021 roku rozwiązania z tego obszaru będą warte już – bagatela – 101,37 mld dolarów. Tempo wzrostu jest dwucyfrowe i sięga 38,9 proc. rokrocznie. Oznacza to, że data science będzie jednym z kamieni węgielnych nowej, cyfrowej epoki w biznesie, której głównymi budowniczymi będzie nie kto inny, jak badacze danych.
Źródło: togheter data
Według firmy badawczej Oracle globalny rynek internetowych danych rozwija się w tempie około 40 proc. rok do roku. Realnie jednak, jak twierdzi IDC, firmy wykorzystują dziś raptem 30 proc. całego wolumenu Big Data. Choć gromadzą dane w swoich systemach CRM (1st party data) bądź kupują dane od zewnętrznych dostawców (tzw. 3rd party data), to często nie posiadają wiedzy i umiejętności, pozwalających na spieniężenie tych informacji bądź wykorzystanie ich do optymalizacji procesów sprzedażowych, organizacyjnych czy w mechanizmach odpowiadających za pozyskiwanie nowych klientów. Realny użytek, jaki firma robi z danych, nadal pozostaje niewielki.
Gdzieś po drodze umknęło firmom, po co tak naprawdę potrzebują danych i korzystają z pomocy analityków. Temat Big Data został zawłaszczony przez magię coraz większych liczb. Firmy fetyszyzują Big Data, prześcigając się w liczbie przetwarzanych terabajtów każdego dnia. Tymczasem gra powinna toczyć się o inną stawkę. A mianowicie o to, jaki procent zgromadzonych przez siebie danych firma potrafi zmonetyzować? Jaki odsetek tych informacji realnie przydaje się jej każdego dnia? Dane często stanowią zamrożony kapitał firm. To, że jakieś przedsiębiorstwo w swoim systemie CRM zgromadziło osiem razy więcej danych o klientach niż inne nie oznacza jeszcze, że jest ono osiem razy skuteczniejsze. Przestańmy tylko gromadzić dane i zacznijmy w końcu próbować je zrozumieć, aby móc je spieniężyć. W tym tkwi różnica między podejściem data harvesting a data science, które rozwijamy w naszym biznesi. – mówi Michał Grams, prezes zarządu TogetherData, pierwszego w Polsce Data Science House, pomagającego firmom w monetyzacji Big Dat i optymalizacji procesów biznesowych, dzięki wykorzystaniu nowych metod wzbogacania danych (data enrichment).Na polskim rynku walka między przedsiębiorstwami toczy się zatem nie tyle o dostęp do danych czy o ilość informacji, jakie udało się zgromadzić. Prawdziwą wartością jest zdolność firm do spieniężania własnych zasobów cyfrowych oraz ciągła aktualizacja i weryfikacja zmagazynowanych przez siebie informacji. Ta ostatnia odbywa się poprzez wystawienie swoich danych na próbę, jaką jest wspomniany wcześniej data enrichment, czyli wzbogacenie danych z firmowych systemów CRM o nowe, świeże dane z innych źródeł. Pozwalają one polskim firmom odsiać z ich CRM-ów dane bezwartościowe i osiągnąć większą skuteczności w dotarciu do klienta. A w konsekwencji: uzyskać jego pełny, 360-stopniowy profil.
Big Data – big challenge? Monetyzacja danych wyzwaniem dla firm
Jak twierdzi firma badawcza Deloitte to właśnie monetyzacja danych będzie jednym z największych wyzwań, przed jakimi staną firmy w tej dekadzie. Sporo jest jeszcze do zrobienia, zwłaszcza jeśli patrzymy na nasz kontynent. Firmy z Europy, ze średnim wynikiem 58 proc. zysków wygenerowanych dzięki danym, ustępują miejsca choćby azjatyckim tygrysom (63 proc.). Tak wynika z najnowszego raportu Economist Intelligence Unit, w którym przebadano 476 spółek IT z całego świata. Aż 60 proc. przedsiębiorców odnotowało wzrost przychodów dzięki wykorzystaniu cyfrowych informacji w praktyce, zaś kolejne 83 proc. stwierdziło, że wykorzystanie danych w ich usługach i produktach pozwoliło im osiągnąć większe profity. IDC twierdzi, że do końca tego roku produkty i usługi informatyczne wykorzystujące Big Data, przyniosą jednej trzeciej firm z listy Fortune 500 dwukrotnie wyższe przychody niż produkty i usługi niekorzystające z danych. Jednak dla polskich firm monetyzacja Big Data wciąż pozostaje terra incognita.
W obszarze monetyzacji Big Data Polska jest nadal rynkiem raczkującym. Wiele naszych firm nie zdaje sobie sprawy z wagi cyfrowego kapitału, który udało im się zgromadzić. Rzadko kiedy potrafią oszacować precyzyjnie wartość posiadanych przez siebie informacji. Albo w ogóle nie korzystają z danych, albo nie wiedzą, jak z nich korzystać, wskutek czego wyciągają z nich często mylne wnioski. Raptem co piąta firma nad Wisłą deklaruje analizę strumieni wielkich zbiorów danych, które przez nią przepływają. To jeden z najniższych wskaźników w Europie. I to jest problem fundamentalny, z którego wynikają wszystkie pozostałe bolączki cyfrowe polskich przedsiębiorstw: brak umiejętności obchodzenia się z danymi, za którym idzie brak wiedzy, jak je monetyzować. Chcemy wypełnić tę lukę dzięki naszym badaczom danych – mówi Paweł Brach, wiceprezes zarządu TogetherData.Dane zgromadzone w systemach CRM i ERP, dwóch największych silosach informacyjnych w firmach, mogą okazać się dla nich prawdziwą żyłą złota. Pod warunkiem, że przedsiębiorstwa potrafią je przefiltrować, przesiać, odrzucić zdublowane i zdezaktualizowane informacje oraz wyłowić z tego cyfrowego potopu te dane, które odwzorowują stan faktyczny.
Takiego „dekodowania” firma nie przeprowadzi na własną rękę i bez otwarcia się na dane pochodzące z nowych źródeł, np. z mediów społecznościowych, forów dyskusyjnych, portali aukcyjnych czy zdigitalizowanych dokumentów. Mimo że firmy mają u siebie Big Data, to nie wiedzą, jak mogą na nich zarobić. To kwestia braku twardych kompetencji analitycznych, które posiadają doświadczone zespoły osób o profilu data scientist, łączące miękkie i twarde umiejętności, dzięki którym mogą dostrzegać wartość w danych – dodaje Paweł Brach.Stary/nowy świat danych: offline
Z badaczy danych, korzystają dziś również banki czy sektor fin-tech, w tym instytucje finansowe czy firmy windykacyjne. Mogą one wykorzystywać dane np. w sytuacjach zarządzania ryzykiem czy do przewidywania i wygaszania potencjalnych kryzysów. Do tego potrzebne jest im jednak uzyskanie szerszej perspektywy. A taką zapewniają badacze danych. W Polsce wpadli oni na pomysł, by posiadane przez firmy dane rozszerzyć o te obszary, których do tej pory firmy nie brały pod uwagę – np. o profile dłużników.
Robimy to, czego nie zrobiła dotychczas żadna firma w Polsce: rozwijamy marketing windykacyjny. Wiążemy dane online z danymi analogowymi, które pierwotnie miały postać np. dokumentów, skanów czy korespondencji z dłużnikiem. Krótko mówiąc: bierzemy pod uwagę cały świat dokumentów offline, które firmy przechowują u siebie w zdigitalizowanej formie. Opracowaliśmy własną technologię inteligentnego rozpoznawania pól i rubryk w takich dokumentach, tzw. Offline Data Recognition System, dzięki któremu to inteligentny algorytm wyszukuje informacje za człowieka – mówi Michał Grams, prezes zarządu TogetherData – Nasz system identyfikuje w dokumentach kluczowe dla klienta informacje i pobiera je, a następnie osadza w szerszym kontekście, jakim jest wiedza zdobyta podczas naszych analiz danych online. Nakładając na siebie dane z tych dwóch światów: offline i online, firma może dowiedzieć się o dłużniku znacznie więcej niż miało to miejsce dotychczas. W ten sposób automatyzujemy proces odszukiwania dłużnika. Nie sortujemy papierków w poszukiwaniu kluczowych informacji. Robi to nasz program, który – jak z puzzli – układa jego profil. To pierwszy krok w kierunku monetyzacji danych. Nasi badacze danych integrują dane z całej internetowej ścieżki aktywności użytkownika, np. z sieci społecznościowych, portali aukcyjnych, forów itd. Dzięki temu uzyskujemy realny obraz internauty: człowieka z krwi i kości, a nie internetowego widma czy cookiesa. Znając potrzeby i zainteresowania takiego człowieka wiemy, jak należy do niego mówić, co mu zaoferować a czasami również – np. jeśli jest dłużnikiem – jak można mu pomóc – dodaje Michał Grams.Nie ma już firm bez danych
Dane stały się dzisiaj nową walutą biznesową, która przepływa praktycznie przez każdą firmę. W epoce cyfrowej nawet te przedsiębiorstwa, które jeszcze nie wykorzystują i nie monetyzują cyfrowych informacji, prędzej niż później będą musiały stawić im czoła. IDC twierdzi, że już w 2019 roku 40 proc. projektów informatycznych będzie skoncentrowanych wokół tworzenia nowych usług cyfrowych oraz nowych strumieni przychodów firm, opartych właśnie na monetyzacji danych. Przedsiębiorcy muszą jednak mieć na uwadze, że nie wystarczy zgromadzić dane, lecz również nauczyć się je monetyzować.
Współczesne firmy są dziś nie tylko oferentami konkretnych produktów czy usług. Są również właścicielami rzadkich niekiedy danych, dotyczących klientów korzystających z ich usług oraz kupujących produkowane przez firmę towary. Przedsiębiorcy mogą te dane spieniężyć pośrednio lub bezpośrednio, o ile zaangażują w ten proces badaczy danych. A wygląda na to, że ci w najbliższych latach będą mieli ręce pełne roboty, ponieważ biznes będzie ich rozchwytywał jak ciepłe bułeczki.
Według raportu Research & Markets rynek rozwiązań z zakresu data science w ubiegłym roku wynosił „tylko” 19,58 mld dolarów. W 2021 roku rozwiązania z tego obszaru będą warte już – bagatela – 101,37 mld dolarów. Tempo wzrostu jest dwucyfrowe i sięga 38,9 proc. rokrocznie. Oznacza to, że data science będzie jednym z kamieni węgielnych nowej, cyfrowej epoki w biznesie, której głównymi budowniczymi będzie nie kto inny, jak badacze danych.
Źródło: togheter data
Najnowsze wiadomości
Customer-specific AI: dlaczego w 2026 roku to ona przesądza o realnym wpływie AI na biznes
W 2026 roku sztuczna inteligencja przestaje być ciekawostką technologiczną, a zaczyna być rozliczana z realnego wpływu na biznes. Organizacje oczekują dziś decyzji, którym można zaufać, procesów działających przewidywalnie oraz doświadczeń klientów, które są spójne w skali. W tym kontekście coraz większe znaczenie zyskuje customer-specific AI - podejście, w którym inteligencja jest osadzona w danych, procesach i regułach konkretnej firmy, a nie oparta na generycznych, uśrednionych modelach.
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., lider w obszarze intralogistyki, rozpoczął wdrożenie systemu ERP IFS Cloud, który ma wesprzeć dalszy rozwój firmy oraz integrację kluczowych procesów biznesowych. Projekt realizowany jest we współpracy z firmą L-Systems i obejmuje m.in. obszary finansów, produkcji, logistyki, projektów oraz serwisu, odpowiadając na rosnącą skalę i złożoność realizowanych przedsięwzięć.
SkyAlyne stawia na IFS dla utrzymania floty RCAF
SkyAlyne, główny wykonawca programu Future Aircrew Training (FAcT), wybrał IFS Cloud for Aviation Maintenance jako cyfrową platformę do obsługi technicznej lotnictwa i zarządzania majątkiem. Wdrożenie ma zapewnić wgląd w czasie rzeczywistym w utrzymanie floty, zasoby i zgodność, ograniczyć przestoje oraz zwiększyć dostępność samolotów szkoleniowych RCAF w skali całego kraju. To ważny krok w modernizacji kanadyjskiego systemu szkolenia załóg lotniczych.
Wykorzystanie AI w firmach rośnie, ale wolniej, niż oczekiwano. Towarzyszy temu sporo rozczarowań
Wykorzystanie sztucznej inteligencji w firmach rośnie, ale tempo realnych wdrożeń pozostaje znacznie wolniejsze od wcześniejszych oczekiwań rynku. Dane pokazują, że z rozwiązań AI korzysta dziś wciąż niewiele przedsiębiorstw, a menedżerowie coraz częściej wskazują na bariery regulacyjne, koszty oraz brak powtarzalnych efektów biznesowych. W praktyce technologia jest testowana głównie w wybranych obszarach, a kluczowe decyzje nadal pozostają po stronie człowieka. Również w firmach, które wdrożyły AI, nierzadko towarzyszą temu rozczarowania.
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Najnowsze artykuły
5 pułapek zarządzania zmianą, które mogą wykoleić transformację cyfrową i wdrożenie ERP
Dlaczego jedne wdrożenia ERP dowożą korzyści, a inne kończą się frustracją, obejściami w Excelu i spadkiem zaufania do systemu? Najczęściej decyduje nie technologia, lecz to, jak organizacja prowadzi zmianę: czy liderzy biorą odpowiedzialność za decyzje czy tempo jest dopasowane do zdolności absorpcji oraz czy ludzie dostają klarowność ról i realne kompetencje. Do tego dochodzi pytanie: co po go-live - stabilizacja czy chaos w firmie? Poniżej znajdziesz 5 pułapek, które najczęściej wykolejają transformację i praktyczne sposoby, jak im zapobiec.
SAP vs Oracle vs Microsoft: jak naprawdę wygląda chmura i sztuczna inteligencja w ERP
Wybór systemu ERP w erze chmury i sztucznej inteligencji to decyzja, która determinuje sposób działania organizacji na lata — a często także jej zdolność do skalowania, adaptacji i realnej transformacji cyfrowej. SAP, Oracle i Microsoft oferują dziś rozwiązania, które na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, lecz w praktyce reprezentują zupełnie odmienne podejścia do chmury, AI i zarządzania zmianą. Ten artykuł pokazuje, gdzie kończą się deklaracje, a zaczynają realne konsekwencje biznesowe wyboru ERP.
Transformacja cyfrowa z perspektywy CFO: 5 rzeczy, które przesądzają o sukcesie (albo o kosztownej porażce)
Transformacja cyfrowa w finansach często zaczyna się od pytania o ERP, ale w praktyce rzadko sprowadza się wyłącznie do wyboru systemu. Dla CFO kluczowe jest nie tylko „czy robimy pełną wymianę ERP”, lecz także jak policzyć ryzyko operacyjne po uruchomieniu, ocenić wpływ modelu chmurowego na koszty OPEX oraz utrzymać audytowalność i kontrolę wewnętrzną w nowym modelu działania firmy.
Agentic AI rewolucjonizuje HR i doświadczenia pracowników
Agentic AI zmienia HR: zamiast odpowiadać na pytania, samodzielnie realizuje zadania, koordynuje procesy i podejmuje decyzje zgodnie z polityką firmy. To przełom porównywalny z transformacją CRM – teraz dotyczy doświadczenia pracownika. Zyskują HR managerowie, CIO i CEO: mniej operacji, więcej strategii. W artykule wyjaśniamy, jak ta technologia redefiniuje rolę HR i daje organizacjom przewagę, której nie da się łatwo nadrobić.
Composable ERP: Przewodnik po nowoczesnej architekturze biznesowej
Czy Twój system ERP nadąża za tempem zmian rynkowych, czy stał się cyfrową kotwicą hamującą rozwój? W dobie nieciągłości biznesowej tradycyjne monolity ustępują miejsca elastycznej architekturze Composable ERP. To rewolucyjne podejście pozwala budować środowisko IT z niezależnych modułów (PBC) niczym z klocków, zapewniając zwinność nieosiągalną dla systemów z przeszłości. W tym raporcie odkryjesz, jak uniknąć pułapki długu technologicznego, poznasz strategie liderów rynku (od SAP po MACH Alliance) i wyciągniesz lekcje z kosztownych błędów gigantów takich jak Ulta Beauty. To Twój strategiczny przewodnik po transformacji z cyfrowego "betonu" w adaptacyjną "plastelinę".
Oferty Pracy
-
Młodszy konsultant programista Microsoft Dynamics 365 Business Central
-
Konsultant programista Microsoft Dynamics 365 Business Central
-
Konsultant Microsoft Dynamics 365
-
Konsultant Wdrożeniowy Symfonia – księgowość
-
Microsoft Fabric Engineer (MFE)
-
Data/Business Analyst (PBI/Fabric)
-
CRM consultant
-
Starszy architekt systemów rozproszonych
-
Inżynier Zastosowań AI
Przeczytaj Również
Real-Time Intelligence – od trendu do biznesowego must-have
Sposób prowadzenia działalności gospodarczej dynamicznie się zmienia. Firmy muszą stale dostosowywa… / Czytaj więcej
EPM – co to jest? Czy jest alternatywą dla BI?
Nowoczesne systemy BI i EPM dostarczają wiedzy potrzebnej do efektywnego zarządzania firmą. Czy zna… / Czytaj więcej
W jaki sposób firmy zwiększają swoją odporność na zmiany?
Do zwiększenia odporności na zmiany, konieczna jest pełna kontrola nad codziennymi procesami zapewn… / Czytaj więcej
Dlaczego systemy kontrolingowe są potrzebne współczesnym firmom?
Narzędzia Corporate Performance Management (CPM) pozwalają na przyśpieszenie tempa podejmowania dec… / Czytaj więcej
Hurtownie danych – funkcje i znaczenie dla BI
Przepisów na sukces biznesu jest na rynku wiele. Nie ulega jednak wątpliwości, że jednym z kluczowy… / Czytaj więcej
Po co dane w handlu? Okazuje się, że ich analityka może dać nawet 30 proc. większe zyski!
Jak wynika z badania firmy doradczej Capgemni, producenci FMCG oraz firmy związane z handlem detali… / Czytaj więcej

