Znaczenie ma nie wielkość projektu, a cykl jego życia…
Katgoria: WIADOMOŚCI / Utworzono: 06 marzec 2012
Znaczenie ma nie wielkość projektu, a cykl jego życia…
Podczas jednej z wielu moich dyskusji na forach na tematy „wysokich nakładów na analizę i projektowanie”, padło stwierdzenie:Mam jednak wrażenie, że znaczenie może tu mieć skala projektu o którym ja pisze. Nie jest to jakiś wielki system. Jest to prosta aplikacja webowa w php. Myślę, że to w jakiś sposób usprawiedliwia pewne uproszczenia i skróty. Czy się mylę?
Obawiam się, że niestety tak. Znaczenie ma, nie wielkość projektu, a cykl jego życia. Jeżeli planowane jest stworzenie efemerydy, czyli powstanie aplikacja, którą wywalimy do kosza po kwartale używania np. aplikacja obsługująca jedną kampanię promocyjną, po której potrzebne są potem tylko dane, program który je zbierał leci do kosza, jest już niepotrzebny.
Jeżeli jednak planowana jest aplikacja, która ma przed sobą kilka lat życia, to jedno jest pewne: pojawią się nowe wymagania, o których dziś nie mamy bladego pojęcia… taka aplikacja musi być majstersztykiem projektowym, bo poprawianie czegoś „niepoprawialnego” jest bardzo kosztowne… Należy pamiętać, że nawet wielka efemeryda wymaga mniej pracy analityczno-projektowej niż malutka aplikacja na kilka lat…
Podstawową rzeczą, jaka należy określić podczas analizy biznesowej, powinno być jedno z kluczowych wymagań jakościowych(!) jest nim właśnie zaplanowanie cyklu życia aplikacji (produktu). Poniżej prosty diagram:
Na osi pionowej mamy koszty, oś pozioma to czas życia aplikacji (opr. własne autora).
Czerwona linia ciągła to projekt ” na żywioł”. Ograniczono do minimum analizę i projektowanie aplikacji, wytworzenie jej nie było więc zbyt kosztowne a samo administrowanie jest zawsze kosztem niskim. Jednak każda ingerencja w zmianę (w tym rozbudowę) funkcjonalności to niemalże kolejny projekt o skali często porównywalnej z pierwotnym wytworzeniem. Linia przerywana obrazuje narastające w czasie koszty ponoszone na utrzymanie „przy życiu” takiego produktu.
Brak pierwotnego projektu powoduje, że wymagania są identyfikowane poprzez kolejne prototypy (są nimi kolejne wersje). Projekty na „żywioł” także wiec powstaje „długo”. Wymaga dodatkowego czasu na te iteracje i raczej nigdy nie są oddawane do użytku aplikacje w pierwszej wersji.
Linia zielona, to analiza i projektowanie nastawione na optymalizację architektury, przyszłe zmiany i rozwój. Tu koszt wytworzenia, poprzedzonego analizą i projektowaniem, jest wyższy, bywa, że nawet dwukrotnie. Co ciekawe jednak, z reguły nie trwa to dłużej,bo często oprogramowanie jest oddawane do użytku w pierwszej, góra drugiej iteracji. Linia przerywana obrazuje, analogicznie, narastające koszty utrzymania i rozwoju w czasie, tak powstałej aplikacji.
Każdy projekt (efemeryda vs. „long life”), porównując dwa powyższe scenariusze, ma próg rentowności. Najczęściej jest to moment pierwszej poważnej zmiany lub rozszerzenia (szary obszar na diagramie to czas przepłacania dla wersji czerwonej „na żywioł”). Niestety, gdy to odkryje księgowość (kontroling) jest za późno, bo rezygnacja na tym etapie jest jako decyzja bardzo trudna a także kosztowna. Nie zmienia to faktu, że rezygnacja na tym etapie jest najczęściej najrozsądniejszym wyjściem, tu jednak działa
Jest tylko jeden sposób: planować rentowność i czas życia każdego projektu i jego produktu. Warto zwrócić uwagę, że pojawia się tu różnica pomiędzy projektem a programem).
Aplikacje zaplanowane jako efemerydy, to produkty projektów, należy bez litości i sentymentów wyrzucać je jak „zrobią swoje”. Zmiana planów z ich wyrzucenia na dalszy rozwój to najczęściej krach finansowy projektu. W takich wypadkach, na bazie doświadczeń z eksploatacji efemerydy, najlepiej zaprojektować nowy system z planem na kilka lat eksploatacji.
Aplikacje planowane jako narzędzia pracy na lata, bezwzględnie dobrze projektować i poprzedzać analizą biznesową przed ich wytwarzaniem, bo wtedy mamy już do czynienia nie z projektem a właśnie z programem.
Powyższe nasuwa od razu kolejny wniosek: zamawiający najczęściej formułują zapytania w sposób pozwalający dostawcom składać oferty na pierwszy etap, polegający tylko na dostarczeniu i wdrożeniu. Jak widać z zasady wygrywają tu projekty „na żywioł”. Żądanie od dostawców ujęcia kosztów utrzymania (tak zwany „maintenance”) niczego nie zmienia bo to tylko stała oplata administracyjna. Jedynym sposobem na rzetelne porównanie ofert jest operowanie kosztem cyklu życia dostarczonego produktu.
Źródło: www.it-consulting.pl
Autor: Jarosław Żeliński
Jeżeli jednak planowana jest aplikacja, która ma przed sobą kilka lat życia, to jedno jest pewne: pojawią się nowe wymagania, o których dziś nie mamy bladego pojęcia… taka aplikacja musi być majstersztykiem projektowym, bo poprawianie czegoś „niepoprawialnego” jest bardzo kosztowne… Należy pamiętać, że nawet wielka efemeryda wymaga mniej pracy analityczno-projektowej niż malutka aplikacja na kilka lat…
Podstawową rzeczą, jaka należy określić podczas analizy biznesowej, powinno być jedno z kluczowych wymagań jakościowych(!) jest nim właśnie zaplanowanie cyklu życia aplikacji (produktu). Poniżej prosty diagram:
Na osi pionowej mamy koszty, oś pozioma to czas życia aplikacji (opr. własne autora).
Czerwona linia ciągła to projekt ” na żywioł”. Ograniczono do minimum analizę i projektowanie aplikacji, wytworzenie jej nie było więc zbyt kosztowne a samo administrowanie jest zawsze kosztem niskim. Jednak każda ingerencja w zmianę (w tym rozbudowę) funkcjonalności to niemalże kolejny projekt o skali często porównywalnej z pierwotnym wytworzeniem. Linia przerywana obrazuje narastające w czasie koszty ponoszone na utrzymanie „przy życiu” takiego produktu.
Brak pierwotnego projektu powoduje, że wymagania są identyfikowane poprzez kolejne prototypy (są nimi kolejne wersje). Projekty na „żywioł” także wiec powstaje „długo”. Wymaga dodatkowego czasu na te iteracje i raczej nigdy nie są oddawane do użytku aplikacje w pierwszej wersji.
Linia zielona, to analiza i projektowanie nastawione na optymalizację architektury, przyszłe zmiany i rozwój. Tu koszt wytworzenia, poprzedzonego analizą i projektowaniem, jest wyższy, bywa, że nawet dwukrotnie. Co ciekawe jednak, z reguły nie trwa to dłużej,bo często oprogramowanie jest oddawane do użytku w pierwszej, góra drugiej iteracji. Linia przerywana obrazuje, analogicznie, narastające koszty utrzymania i rozwoju w czasie, tak powstałej aplikacji.
Każdy projekt (efemeryda vs. „long life”), porównując dwa powyższe scenariusze, ma próg rentowności. Najczęściej jest to moment pierwszej poważnej zmiany lub rozszerzenia (szary obszar na diagramie to czas przepłacania dla wersji czerwonej „na żywioł”). Niestety, gdy to odkryje księgowość (kontroling) jest za późno, bo rezygnacja na tym etapie jest jako decyzja bardzo trudna a także kosztowna. Nie zmienia to faktu, że rezygnacja na tym etapie jest najczęściej najrozsądniejszym wyjściem, tu jednak działa
stara zasada manipulacji, tak zwana niska piłka: łatwo (małym kosztem) rozpoczęty projekt o szybko rosnących kosztach w czasie jest mentalnie trudny do zarzucenia a rosnące koszty są usprawiedliwiane i racjonalne myślenie jest odkładane. Dostawcy oprogramowania stosują nie raz tę metodę manipulacji z pełną premedytacją,nie raz jednak to nabywca sam się „manipuluje” wierząc na początku, że można bardzo tanio i bardzo dobrze. Potem ma już miejsce tylko obrona własnego „honoru”, co z racjonalnym zarządzaniem kosztami nie ma nic wspólnego. Tu winny jestem uwagę:
projekty na żywioł znacznie częściej mają przekraczane terminy i budżety (badania mówią, że 75% projektów ma przekroczony budżet średnio o 60% z winy źle określonych wymagań) niż projekty prowadzone „metodycznie”.Jak więc zaradzić dużym kosztom utrzymania oprogramowania?
Jest tylko jeden sposób: planować rentowność i czas życia każdego projektu i jego produktu. Warto zwrócić uwagę, że pojawia się tu różnica pomiędzy projektem a programem).
Aplikacje zaplanowane jako efemerydy, to produkty projektów, należy bez litości i sentymentów wyrzucać je jak „zrobią swoje”. Zmiana planów z ich wyrzucenia na dalszy rozwój to najczęściej krach finansowy projektu. W takich wypadkach, na bazie doświadczeń z eksploatacji efemerydy, najlepiej zaprojektować nowy system z planem na kilka lat eksploatacji.
Aplikacje planowane jako narzędzia pracy na lata, bezwzględnie dobrze projektować i poprzedzać analizą biznesową przed ich wytwarzaniem, bo wtedy mamy już do czynienia nie z projektem a właśnie z programem.
Podstawowym błędem, moim zdaniem, jest traktowanie zakupu lub wytworzenia oprogramowania planowanego na „długie używanie” jako projektu programistycznego. To nie projekt, to program! Projektem jest wytworzenie pierwotnej wersji, potem projektami są kolejno wprowadzane nowe funkcjonalności lub zmiany. Całość to program.A teraz proszę sobie wyobrazić, że większość oprogramowania ERP, czy CRM na naszym rynku, to produkty, które pierwotnie powstały na potrzeby jednego konkretnego zamawiającego a potem, jak się udało wdrożyć w jednej firmie, ktoś dochodził do wniosku: „to może sprzedawajmy to kolejnym klientom”… resztę sami Państwo sobie dopowiedzcie.
Powyższe nasuwa od razu kolejny wniosek: zamawiający najczęściej formułują zapytania w sposób pozwalający dostawcom składać oferty na pierwszy etap, polegający tylko na dostarczeniu i wdrożeniu. Jak widać z zasady wygrywają tu projekty „na żywioł”. Żądanie od dostawców ujęcia kosztów utrzymania (tak zwany „maintenance”) niczego nie zmienia bo to tylko stała oplata administracyjna. Jedynym sposobem na rzetelne porównanie ofert jest operowanie kosztem cyklu życia dostarczonego produktu.
Źródło: www.it-consulting.pl
Autor: Jarosław Żeliński
Najnowsze wiadomości
Customer-specific AI: dlaczego w 2026 roku to ona przesądza o realnym wpływie AI na biznes
W 2026 roku sztuczna inteligencja przestaje być ciekawostką technologiczną, a zaczyna być rozliczana z realnego wpływu na biznes. Organizacje oczekują dziś decyzji, którym można zaufać, procesów działających przewidywalnie oraz doświadczeń klientów, które są spójne w skali. W tym kontekście coraz większe znaczenie zyskuje customer-specific AI - podejście, w którym inteligencja jest osadzona w danych, procesach i regułach konkretnej firmy, a nie oparta na generycznych, uśrednionych modelach.
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., lider w obszarze intralogistyki, rozpoczął wdrożenie systemu ERP IFS Cloud, który ma wesprzeć dalszy rozwój firmy oraz integrację kluczowych procesów biznesowych. Projekt realizowany jest we współpracy z firmą L-Systems i obejmuje m.in. obszary finansów, produkcji, logistyki, projektów oraz serwisu, odpowiadając na rosnącą skalę i złożoność realizowanych przedsięwzięć.
SkyAlyne stawia na IFS dla utrzymania floty RCAF
SkyAlyne, główny wykonawca programu Future Aircrew Training (FAcT), wybrał IFS Cloud for Aviation Maintenance jako cyfrową platformę do obsługi technicznej lotnictwa i zarządzania majątkiem. Wdrożenie ma zapewnić wgląd w czasie rzeczywistym w utrzymanie floty, zasoby i zgodność, ograniczyć przestoje oraz zwiększyć dostępność samolotów szkoleniowych RCAF w skali całego kraju. To ważny krok w modernizacji kanadyjskiego systemu szkolenia załóg lotniczych.
Wykorzystanie AI w firmach rośnie, ale wolniej, niż oczekiwano. Towarzyszy temu sporo rozczarowań
Wykorzystanie sztucznej inteligencji w firmach rośnie, ale tempo realnych wdrożeń pozostaje znacznie wolniejsze od wcześniejszych oczekiwań rynku. Dane pokazują, że z rozwiązań AI korzysta dziś wciąż niewiele przedsiębiorstw, a menedżerowie coraz częściej wskazują na bariery regulacyjne, koszty oraz brak powtarzalnych efektów biznesowych. W praktyce technologia jest testowana głównie w wybranych obszarach, a kluczowe decyzje nadal pozostają po stronie człowieka. Również w firmach, które wdrożyły AI, nierzadko towarzyszą temu rozczarowania.
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Najnowsze artykuły
5 pułapek zarządzania zmianą, które mogą wykoleić transformację cyfrową i wdrożenie ERP
Dlaczego jedne wdrożenia ERP dowożą korzyści, a inne kończą się frustracją, obejściami w Excelu i spadkiem zaufania do systemu? Najczęściej decyduje nie technologia, lecz to, jak organizacja prowadzi zmianę: czy liderzy biorą odpowiedzialność za decyzje czy tempo jest dopasowane do zdolności absorpcji oraz czy ludzie dostają klarowność ról i realne kompetencje. Do tego dochodzi pytanie: co po go-live - stabilizacja czy chaos w firmie? Poniżej znajdziesz 5 pułapek, które najczęściej wykolejają transformację i praktyczne sposoby, jak im zapobiec.
SAP vs Oracle vs Microsoft: jak naprawdę wygląda chmura i sztuczna inteligencja w ERP
Wybór systemu ERP w erze chmury i sztucznej inteligencji to decyzja, która determinuje sposób działania organizacji na lata- a często także jej zdolność do skalowania, adaptacji i realnej transformacji cyfrowej. SAP, Oracle i Microsoft oferują dziś rozwiązania, które na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, lecz w praktyce reprezentują zupełnie odmienne podejścia do chmury, AI i zarządzania zmianą. Ten artykuł pokazuje, gdzie kończą się deklaracje, a zaczynają realne konsekwencje biznesowe wyboru ERP.
Transformacja cyfrowa z perspektywy CFO: 5 rzeczy, które przesądzają o sukcesie (albo o kosztownej porażce)
Transformacja cyfrowa w finansach często zaczyna się od pytania o ERP, ale w praktyce rzadko sprowadza się wyłącznie do wyboru systemu. Dla CFO kluczowe jest nie tylko „czy robimy pełną wymianę ERP”, lecz także jak policzyć ryzyko operacyjne po uruchomieniu, ocenić wpływ modelu chmurowego na koszty OPEX oraz utrzymać audytowalność i kontrolę wewnętrzną w nowym modelu działania firmy.
Agentic AI rewolucjonizuje HR i doświadczenia pracowników
Agentic AI zmienia HR: zamiast odpowiadać na pytania, samodzielnie realizuje zadania, koordynuje procesy i podejmuje decyzje zgodnie z polityką firmy. To przełom porównywalny z transformacją CRM – teraz dotyczy doświadczenia pracownika. Zyskują HR managerowie, CIO i CEO: mniej operacji, więcej strategii. W artykule wyjaśniamy, jak ta technologia redefiniuje rolę HR i daje organizacjom przewagę, której nie da się łatwo nadrobić.
Composable ERP: Przewodnik po nowoczesnej architekturze biznesowej
Czy Twój system ERP nadąża za tempem zmian rynkowych, czy stał się cyfrową kotwicą hamującą rozwój? W dobie nieciągłości biznesowej tradycyjne monolity ustępują miejsca elastycznej architekturze Composable ERP. To rewolucyjne podejście pozwala budować środowisko IT z niezależnych modułów (PBC) niczym z klocków, zapewniając zwinność nieosiągalną dla systemów z przeszłości. W tym raporcie odkryjesz, jak uniknąć pułapki długu technologicznego, poznasz strategie liderów rynku (od SAP po MACH Alliance) i wyciągniesz lekcje z kosztownych błędów gigantów takich jak Ulta Beauty. To Twój strategiczny przewodnik po transformacji z cyfrowego "betonu" w adaptacyjną "plastelinę".
Oferty Pracy
-
Młodszy konsultant programista Microsoft Dynamics 365 Business Central
-
Konsultant programista Microsoft Dynamics 365 Business Central
-
Konsultant Microsoft Dynamics 365
-
Konsultant Wdrożeniowy Symfonia – księgowość
-
Microsoft Fabric Engineer (MFE)
-
Data/Business Analyst (PBI/Fabric)
-
CRM consultant
-
Starszy architekt systemów rozproszonych
-
Inżynier Zastosowań AI
Przeczytaj Również
Customer-specific AI: dlaczego w 2026 roku to ona przesądza o realnym wpływie AI na biznes
W 2026 roku o wartości sztucznej inteligencji decyduje nie jej „nowość”, ale zdolność do dostarczan… / Czytaj więcej
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Ponad 60% średnich przedsiębiorstw przemysłowych w Europie uważa, że tempo ich transformacji cyfrow… / Czytaj więcej
Nowa era komunikacji biznesowej, KSeF stał się faktem
Od 1 lutego 2026 roku, w Polsce z sukcesem rozpoczęła się nowa era elektronicznej komunikacji w biz… / Czytaj więcej
Co dziś decyduje o sukcesie projektów IT?
Według danych z analizy rynku IT w 2025 roku, 59% projektów jest ukończonych w ramach budżetu, 47%… / Czytaj więcej
Przemysł w 2026 roku: od eksperymentów do zdyscyplinowanego wdrażania AI
Rok 2026 będzie momentem przejścia firm produkcyjnych od pilotaży technologicznych do konsekwentnyc… / Czytaj więcej
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś… / Czytaj więcej
