Podróż w chmury
Katgoria: WIADOMOŚCI / Utworzono: 06 styczeń 2013
Podróż w chmury
Spowolnienie rynku oraz rosnąca dojrzałość klientów powodują, że dla firm zajmujących się realizacją projektów informatycznych efektywność kosztowa stała się codziennym wyzwaniem. Udział w przetargach publicznych czy elektronicznych aukcjach internetowych powoduje, że dostarczanie wymiernych korzyści biznesowych nie jest już wystarczające. Sukcesu nie będzie jeżeli koszt oferowanych rozwiązań nie będzie dopasowywany do zasobności portfela zamawiających i ostrej konkurencji na rynku.
Dla klientów to zalety, ale aby projekty były opłacalne dla dostawców, konieczne jest podejmowanie działań obniżających koszty wewnętrzne tych organizacji. Dostosowanie do takich realiów wymaga skutecznego inwestowania w rozwiązania informatyczne, pozwalające na podnoszenie wydajności i automatyzowanie prac. Jednym z obszarów, w którym możliwe są oszczędności, jest wsparcie narzędziowe w zakresie obsługi środowisk developerskich, testowych i serwisowych.
Dla Globemy, która na Polskim rynku od 14 lat zajmuje się realizacją wdrożeń informatycznych o wysokim stopniu dopasowania do potrzeb klienta, podróż do chmury prywatnej rozpoczęła się właśnie w tym miejscu.
Drogę wskazał Zarząd
W roku 2011, gdy przymierzaliśmy się do zmian w infrastrukturze plany rozwoju po stronie IT nie sięgały tak daleko. Projekty realizowane przez Globemę były przede wszystkim oparte na produktach do ewidencji zasobów przestrzennych i paszportyzacji, realizowanych w oparciu o platformę GE Smallworld oraz produkty własne. Rozwój firmy na rynki zagraniczne i rosnąca liczba klientów wymagały wprowadzenia zmian w infrastrukturze.
Przygotowywaliśmy się do wymiany dwóch maszyn. Testowej – przeznaczonej do przeprowadzania testów funkcjonalnych i instalacyjnych w ramach procesu przygotowania rozwiązań dla klienta. Serwisowej – odpowiedzialnej za przechowywanie kopii aktualnych rozwiązań działających u naszych klientów, objętych usługami wsparcia pogwarancyjnego. Głównymi powodami do zmiany była wydajność i pojemność naszych środowisk. Było też kilka ograniczeń funkcjonalnych, które planowaliśmy wyeliminować przy okazji odświeżenia infrastruktury.
Nowa strategia, przedstawiona przez Zarząd firmy w 2011 r. stała się wyraźnym impulsem do zmiany podejścia. Plan zakładał rozszerzenie portfela produktów i usług o rozwiązania z zakresu zarządzania pracami w terenie (WFM – Work Force Management), lokalizacji w czasie rzeczywistym, a także migracji, konwersji i wprowadzania danych. Dodatkowo, naszym celem było uzyskanie statusu Centrum Badawczo-Rozwojowego, a wraz z tym, obsługa kolejnych wdrożeń o charakterze badawczym, realizowanych na innych niż dotychczas platformach narzędziowych. Po stronie IT szybko zorientowaliśmy się, że zakres i sposób przeprowadzenia zmiany musi zostać całkowicie przedefiniowany, bo realizacja takich celów przenosi nas w nowy wymiar współpracy biznes-IT.
Dokąd chce iść biznes?
Patrząc z zewnątrz na firmę developerską mamy do czynienia z sytuacją, gdzie po stronie biznesu pojawiają się zespoły, które w innych organizacjach są częścią działów IT. Są to między innymi: programiści, architekci, analitycy i wdrożeniowcy, a więc ludzie, mający w obszarze IT wiedzę często porównywalną z administratorami, zajmującymi się utrzymaniem infrastruktury. To wymagający klient wewnętrzny, oczekujący ze względu na wysoką świadomość informatyczną, dużej autonomii w działaniu i usług na wysokim poziomie. Dla IT to duże wyzwanie, ale i duża zachęta do wdrażania nowoczesnych i skutecznych rozwiązań. Dobra komunikacja i otwartość na współpracę stanowi w takiej sytuacji klucz do uzyskania synergii.
Do realizacji projektu powołany został 3 osobowy zespół, odpowiedzialny za zebranie wymagań, przygotowanie propozycji rozwiązania i późniejsze wdrożenie. W ciągu 8 spotkań analitycznych zespół spotkał się w sumie z kilkunastoma specjalistami reprezentującymi wszystkie techniczne zespoły po stronie biznesu (trzy zespoły deweloperskie, dwa zespoły wdrożeniowe i jeden odpowiedzialny za testy i wsparcie pogwarancyjne). Oprócz reprezentacji działów osoby te zostały dobrane w taki sposób by reprezentowały różne technologie wykorzystywane po stronie biznesu. Celem spotkań była wymiana wiedzy na temat stosowanych i planowanych do wdrożenia platform technologicznych oraz określenie wymagań w zakresie konfiguracji, pojemności, wydajności i dostępności.
W sumie zebraliśmy ponad 100 wymagań, które następnie zostały ponownie przeanalizowane w pod kątem precyzji oraz zasięgu i wpływu na sposób działania całego działu technicznego. Na tej podstawie wymagania zostały pogrupowane. Nadano również priorytety. Przy okazji, doprecyzowane zostały podstawowe scenariusze tworzenia nowych środowisk, zależnie od przeznaczenia.
Istotny wkład w przygotowanie wymagań stanowiły założenia wydajnościowe i szacunki pracochłonności wybranych operacji. Zostały one zebrane w odniesieniu do dotychczasowych doświadczeń i możliwości posiadanej infrastruktury. Założyliśmy ambitne wymagania, których realizacja pozwoliłaby na osiągnięcie wymiernych korzyści. Objęły one takie zadania, jak:
Dla Globemy, która na Polskim rynku od 14 lat zajmuje się realizacją wdrożeń informatycznych o wysokim stopniu dopasowania do potrzeb klienta, podróż do chmury prywatnej rozpoczęła się właśnie w tym miejscu.
Drogę wskazał Zarząd
W roku 2011, gdy przymierzaliśmy się do zmian w infrastrukturze plany rozwoju po stronie IT nie sięgały tak daleko. Projekty realizowane przez Globemę były przede wszystkim oparte na produktach do ewidencji zasobów przestrzennych i paszportyzacji, realizowanych w oparciu o platformę GE Smallworld oraz produkty własne. Rozwój firmy na rynki zagraniczne i rosnąca liczba klientów wymagały wprowadzenia zmian w infrastrukturze.
Przygotowywaliśmy się do wymiany dwóch maszyn. Testowej – przeznaczonej do przeprowadzania testów funkcjonalnych i instalacyjnych w ramach procesu przygotowania rozwiązań dla klienta. Serwisowej – odpowiedzialnej za przechowywanie kopii aktualnych rozwiązań działających u naszych klientów, objętych usługami wsparcia pogwarancyjnego. Głównymi powodami do zmiany była wydajność i pojemność naszych środowisk. Było też kilka ograniczeń funkcjonalnych, które planowaliśmy wyeliminować przy okazji odświeżenia infrastruktury.
Nowa strategia, przedstawiona przez Zarząd firmy w 2011 r. stała się wyraźnym impulsem do zmiany podejścia. Plan zakładał rozszerzenie portfela produktów i usług o rozwiązania z zakresu zarządzania pracami w terenie (WFM – Work Force Management), lokalizacji w czasie rzeczywistym, a także migracji, konwersji i wprowadzania danych. Dodatkowo, naszym celem było uzyskanie statusu Centrum Badawczo-Rozwojowego, a wraz z tym, obsługa kolejnych wdrożeń o charakterze badawczym, realizowanych na innych niż dotychczas platformach narzędziowych. Po stronie IT szybko zorientowaliśmy się, że zakres i sposób przeprowadzenia zmiany musi zostać całkowicie przedefiniowany, bo realizacja takich celów przenosi nas w nowy wymiar współpracy biznes-IT.
Dokąd chce iść biznes?
Patrząc z zewnątrz na firmę developerską mamy do czynienia z sytuacją, gdzie po stronie biznesu pojawiają się zespoły, które w innych organizacjach są częścią działów IT. Są to między innymi: programiści, architekci, analitycy i wdrożeniowcy, a więc ludzie, mający w obszarze IT wiedzę często porównywalną z administratorami, zajmującymi się utrzymaniem infrastruktury. To wymagający klient wewnętrzny, oczekujący ze względu na wysoką świadomość informatyczną, dużej autonomii w działaniu i usług na wysokim poziomie. Dla IT to duże wyzwanie, ale i duża zachęta do wdrażania nowoczesnych i skutecznych rozwiązań. Dobra komunikacja i otwartość na współpracę stanowi w takiej sytuacji klucz do uzyskania synergii.
Do realizacji projektu powołany został 3 osobowy zespół, odpowiedzialny za zebranie wymagań, przygotowanie propozycji rozwiązania i późniejsze wdrożenie. W ciągu 8 spotkań analitycznych zespół spotkał się w sumie z kilkunastoma specjalistami reprezentującymi wszystkie techniczne zespoły po stronie biznesu (trzy zespoły deweloperskie, dwa zespoły wdrożeniowe i jeden odpowiedzialny za testy i wsparcie pogwarancyjne). Oprócz reprezentacji działów osoby te zostały dobrane w taki sposób by reprezentowały różne technologie wykorzystywane po stronie biznesu. Celem spotkań była wymiana wiedzy na temat stosowanych i planowanych do wdrożenia platform technologicznych oraz określenie wymagań w zakresie konfiguracji, pojemności, wydajności i dostępności.
W sumie zebraliśmy ponad 100 wymagań, które następnie zostały ponownie przeanalizowane w pod kątem precyzji oraz zasięgu i wpływu na sposób działania całego działu technicznego. Na tej podstawie wymagania zostały pogrupowane. Nadano również priorytety. Przy okazji, doprecyzowane zostały podstawowe scenariusze tworzenia nowych środowisk, zależnie od przeznaczenia.
Istotny wkład w przygotowanie wymagań stanowiły założenia wydajnościowe i szacunki pracochłonności wybranych operacji. Zostały one zebrane w odniesieniu do dotychczasowych doświadczeń i możliwości posiadanej infrastruktury. Założyliśmy ambitne wymagania, których realizacja pozwoliłaby na osiągnięcie wymiernych korzyści. Objęły one takie zadania, jak:
- Czas przygotowania nowego środowiska wraz z przeniesieniem danych,
- Czas przywrócenia środowiska z zachowanego stanu,
- Czas potrzebny do uruchomienia gotowego środowiska serwisowego wraz z podniesieniem wszystkich komponentów.
Następnie, określone zostały założenia, pozwalające na zwymiarowanie pojemności projektowanego rozwiązania, obejmujące parametry maszyn wirtualnych (liczba i moc procesorów, pamięć RAM), liczba przechowywanych środowisk, liczba jednocześnie uruchomionych środowisk. Wiedzieliśmy już czego potrzebujemy, teraz potrzebne było rozwiązanie, które to zapewni.
Dobrze, a czym się tam dostać?
Jeszcze na etapie analizy oczywistym okazało się, że rozwiązanie którego potrzebujemy zmierza w kierunku wirtualizacji. W ślad za tym pojawiło się też kilka istotnych wątpliwości. Po pierwsze nasza wiedza z tego obszaru była dość ograniczona. W firmie posiadaliśmy wiedzę na temat różnych rozwiązań wirtualizacyjnych, ale zakres ich stosowania, w naszym wypadku, ograniczał się do lokalnych rozwiązań, głównie w zakresie darmowych rozwiązań, stosowanych doraźnie w różnych projektach. Po drugie, mieliśmy wątpliwość, czy stać nas będzie na wdrożenie kompletnego, komercyjnego rozwiązania wirtualizacyjnego. Dotychczas takie rozwiązania były zarezerwowane dla dużych odbiorców korporacyjnych, w których działy IT są rozmiaru całej naszej firmy. I wreszcie, dopasowanie rozwiązania do specyfiki naszego działania, cechującej się dużą dynamiką (czas życia środowiska testowego to pojedyncze dni), dużą ilością danych (zbiory danych wykorzystywane w testach często obejmują 100 GB) oraz wydajność (wąskim gardłem są: szybkość dysków i opóźnienia w transmisji w sieci).
Reasumując, pytania przed którym stanęliśmy brzmiały: „Czy czas poświęcony na uzupełnienie wiedzy i analizę rozwiązań nie będzie zmarnowany, w przypadku, gdy ostatecznie nie będzie nas stać na takie wdrożenie?” „Czy nie lepiej od razu poszukać innych rozwiązań?”
Na szczęście, w zakresie finansowym dysponowaliśmy poważnym wsparciem. Po pierwsze, zmiany miały wspomagać nową strategię firmy, co dawało nam poparcie Zarządu w ramach wykorzystania środków własnych. Po drugie, również dzięki staraniom Zarządu, część kosztów wdrożenia mogła zostać sfinansowana z funduszy unijnych, w ramach projektu budowy Centrum Rozwoju Oprogramowania. Nie gwarantowało to realizacji dowolnej koncepcji, ale pozwalało na sięgnięcie po nowoczesne technologie i zaplanowanie zmiany o większym zakresie, z nastawieniem na wyższy zwrot z inwestycji dla właścicieli, oraz elastyczność i pojemność dla IT.
Pod uwagę braliśmy różne rozwiązania, ale w końcowym etapie skupiliśmy się na produktach VmWare i Microsoftu. Jeśli chodzi o funkcjonalność i pozycję na rynku wyższe notowania miał ten pierwszy. Jednak, dla naszych potrzeb różnice nie były aż tak duże i o wyborze platformy wirtualizacji ostatecznie przesądziła kwestia kosztów licencji na systemy operacyjne maszyn wirtualnych. W naszym wypadku są to głównie systemy serwerowe firmy Microsoft, a przy zakładanej liczbie 100-150 środowisk możliwość instalacji nielimitowanej liczby maszyn wirtualnych w ramach licencji Windows Server DataCenter Edition okazała się kluczowa.
Korzyści z podróży
Z perspektywy kilkumiesięcznego użytkowania możemy dziś powiedzieć, że inwestycja w chmurę prywatną przynosi faktyczne wymierne korzyści dla naszej firmy. Skrócenie czasu przygotowania środowisk, zmniejszenie liczby osób zaangażowanych w ich przygotowanie, korzystnie wpływa na bieżące koszty operacyjne. Jednak, to co będzie procentowało w dłuższej perspektywie to wewnętrzna zmiana naszej organizacji.
Po pierwsze, wypracowane rozwiązanie pozwala na skuteczne wspieranie nowej strategii firmy i jest przygotowane na dalsze wyzwania.
Po drugie, biznes bardzo kreatywnie wykorzystuje dostęp do nowych, dotychczas trudnych do realizacji lub pracochłonnych usług, takich jak:
- Uzyskanie platformy pozwalającej na budowę heterogenicznych środowisk wieloserwerowych, w tym rozwiązań klastrowych,
- Przewidywalny, powtarzalny czas przygotowania nowego środowiska, na podstawie predefiniowanych szablonów,
- Możliwość przeprowadzenie wiarygodnych testów instalacji, od czystego systemu, na wielu systemach operacyjnych,
- Możliwość przeprowadzenie testów wydajnościowych i integracyjnych dla projektów o złożonej architekturze,
- Możliwość współpracy zespołów developerskiego nad rozwojem aplikacji w środowiskach serwerowych bez konieczności zakupu dodatkowych dedykowanych maszyn.
Dobrą ilustracją zachodzącej zmiany jest fakt, że coraz częściej pytania, z którymi spotykają się administratorzy nie brzmi już: „Czy możecie/dacie radę przygotować…?”. Obecnie to pytanie zaczyna się od: „A jak to możemy zrobić?”.
Tę chmurę już znamy, teraz idziemy dalej
Pozytywne doświadczenia z realizacji tego wdrożenia zaostrzyły nasz apetyt na osiągnięcie kolejnych korzyści. Jeszcze na etapie stabilizacji rozwiązania uruchomiony został równoległy projekt rozbudowy pojemności infrastruktury i rozpoczęcie migracji systemów produkcyjnych i pokazowych do istniejącej chmury. Już teraz rozwiązanie jest przygotowane do rozliczania wykorzystania zasobów z podziałem na poszczególne zespoły; czekamy na sygnał do uruchomienia. W chwili obecnej planowane są dalsze prace rozwojowe związane z automatyzacją utrzymania i obsługi naszej platformy w oparciu o kolejne komponenty z rodziny System Center.
Gdzie skończy się ta podróż? Myślę, że to dopiero początek…
Autor: Marek Godala - Dyrektor Działu Wsparcia Technicznego w firmie GLOBEMA
Źródło: Raport: OPTYMALIZACJA IT pod redakcją Roberta Jesionka - http://robertjesionek.files.wordpress.com
Najnowsze wiadomości
Customer-specific AI: dlaczego w 2026 roku to ona przesądza o realnym wpływie AI na biznes
W 2026 roku sztuczna inteligencja przestaje być ciekawostką technologiczną, a zaczyna być rozliczana z realnego wpływu na biznes. Organizacje oczekują dziś decyzji, którym można zaufać, procesów działających przewidywalnie oraz doświadczeń klientów, które są spójne w skali. W tym kontekście coraz większe znaczenie zyskuje customer-specific AI - podejście, w którym inteligencja jest osadzona w danych, procesach i regułach konkretnej firmy, a nie oparta na generycznych, uśrednionych modelach.
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., lider w obszarze intralogistyki, rozpoczął wdrożenie systemu ERP IFS Cloud, który ma wesprzeć dalszy rozwój firmy oraz integrację kluczowych procesów biznesowych. Projekt realizowany jest we współpracy z firmą L-Systems i obejmuje m.in. obszary finansów, produkcji, logistyki, projektów oraz serwisu, odpowiadając na rosnącą skalę i złożoność realizowanych przedsięwzięć.
SkyAlyne stawia na IFS dla utrzymania floty RCAF
SkyAlyne, główny wykonawca programu Future Aircrew Training (FAcT), wybrał IFS Cloud for Aviation Maintenance jako cyfrową platformę do obsługi technicznej lotnictwa i zarządzania majątkiem. Wdrożenie ma zapewnić wgląd w czasie rzeczywistym w utrzymanie floty, zasoby i zgodność, ograniczyć przestoje oraz zwiększyć dostępność samolotów szkoleniowych RCAF w skali całego kraju. To ważny krok w modernizacji kanadyjskiego systemu szkolenia załóg lotniczych.
Wykorzystanie AI w firmach rośnie, ale wolniej, niż oczekiwano. Towarzyszy temu sporo rozczarowań
Wykorzystanie sztucznej inteligencji w firmach rośnie, ale tempo realnych wdrożeń pozostaje znacznie wolniejsze od wcześniejszych oczekiwań rynku. Dane pokazują, że z rozwiązań AI korzysta dziś wciąż niewiele przedsiębiorstw, a menedżerowie coraz częściej wskazują na bariery regulacyjne, koszty oraz brak powtarzalnych efektów biznesowych. W praktyce technologia jest testowana głównie w wybranych obszarach, a kluczowe decyzje nadal pozostają po stronie człowieka. Również w firmach, które wdrożyły AI, nierzadko towarzyszą temu rozczarowania.
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Najnowsze artykuły
5 pułapek zarządzania zmianą, które mogą wykoleić transformację cyfrową i wdrożenie ERP
Dlaczego jedne wdrożenia ERP dowożą korzyści, a inne kończą się frustracją, obejściami w Excelu i spadkiem zaufania do systemu? Najczęściej decyduje nie technologia, lecz to, jak organizacja prowadzi zmianę: czy liderzy biorą odpowiedzialność za decyzje czy tempo jest dopasowane do zdolności absorpcji oraz czy ludzie dostają klarowność ról i realne kompetencje. Do tego dochodzi pytanie: co po go-live - stabilizacja czy chaos w firmie? Poniżej znajdziesz 5 pułapek, które najczęściej wykolejają transformację i praktyczne sposoby, jak im zapobiec.
SAP vs Oracle vs Microsoft: jak naprawdę wygląda chmura i sztuczna inteligencja w ERP
Wybór systemu ERP w erze chmury i sztucznej inteligencji to decyzja, która determinuje sposób działania organizacji na lata- a często także jej zdolność do skalowania, adaptacji i realnej transformacji cyfrowej. SAP, Oracle i Microsoft oferują dziś rozwiązania, które na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, lecz w praktyce reprezentują zupełnie odmienne podejścia do chmury, AI i zarządzania zmianą. Ten artykuł pokazuje, gdzie kończą się deklaracje, a zaczynają realne konsekwencje biznesowe wyboru ERP.
Transformacja cyfrowa z perspektywy CFO: 5 rzeczy, które przesądzają o sukcesie (albo o kosztownej porażce)
Transformacja cyfrowa w finansach często zaczyna się od pytania o ERP, ale w praktyce rzadko sprowadza się wyłącznie do wyboru systemu. Dla CFO kluczowe jest nie tylko „czy robimy pełną wymianę ERP”, lecz także jak policzyć ryzyko operacyjne po uruchomieniu, ocenić wpływ modelu chmurowego na koszty OPEX oraz utrzymać audytowalność i kontrolę wewnętrzną w nowym modelu działania firmy.
Agentic AI rewolucjonizuje HR i doświadczenia pracowników
Agentic AI zmienia HR: zamiast odpowiadać na pytania, samodzielnie realizuje zadania, koordynuje procesy i podejmuje decyzje zgodnie z polityką firmy. To przełom porównywalny z transformacją CRM – teraz dotyczy doświadczenia pracownika. Zyskują HR managerowie, CIO i CEO: mniej operacji, więcej strategii. W artykule wyjaśniamy, jak ta technologia redefiniuje rolę HR i daje organizacjom przewagę, której nie da się łatwo nadrobić.
Composable ERP: Przewodnik po nowoczesnej architekturze biznesowej
Czy Twój system ERP nadąża za tempem zmian rynkowych, czy stał się cyfrową kotwicą hamującą rozwój? W dobie nieciągłości biznesowej tradycyjne monolity ustępują miejsca elastycznej architekturze Composable ERP. To rewolucyjne podejście pozwala budować środowisko IT z niezależnych modułów (PBC) niczym z klocków, zapewniając zwinność nieosiągalną dla systemów z przeszłości. W tym raporcie odkryjesz, jak uniknąć pułapki długu technologicznego, poznasz strategie liderów rynku (od SAP po MACH Alliance) i wyciągniesz lekcje z kosztownych błędów gigantów takich jak Ulta Beauty. To Twój strategiczny przewodnik po transformacji z cyfrowego "betonu" w adaptacyjną "plastelinę".
Oferty Pracy
-
Młodszy konsultant programista Microsoft Dynamics 365 Business Central
-
Konsultant programista Microsoft Dynamics 365 Business Central
-
Konsultant Microsoft Dynamics 365
-
Konsultant Wdrożeniowy Symfonia – księgowość
-
Microsoft Fabric Engineer (MFE)
-
Data/Business Analyst (PBI/Fabric)
-
CRM consultant
-
Starszy architekt systemów rozproszonych
-
Inżynier Zastosowań AI
Przeczytaj Również
Customer-specific AI: dlaczego w 2026 roku to ona przesądza o realnym wpływie AI na biznes
W 2026 roku o wartości sztucznej inteligencji decyduje nie jej „nowość”, ale zdolność do dostarczan… / Czytaj więcej
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Ponad 60% średnich przedsiębiorstw przemysłowych w Europie uważa, że tempo ich transformacji cyfrow… / Czytaj więcej
Nowa era komunikacji biznesowej, KSeF stał się faktem
Od 1 lutego 2026 roku, w Polsce z sukcesem rozpoczęła się nowa era elektronicznej komunikacji w biz… / Czytaj więcej
Co dziś decyduje o sukcesie projektów IT?
Według danych z analizy rynku IT w 2025 roku, 59% projektów jest ukończonych w ramach budżetu, 47%… / Czytaj więcej
Przemysł w 2026 roku: od eksperymentów do zdyscyplinowanego wdrażania AI
Rok 2026 będzie momentem przejścia firm produkcyjnych od pilotaży technologicznych do konsekwentnyc… / Czytaj więcej
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś… / Czytaj więcej

