Polska chmura odpowiedzią na aferę PRISM?
Katgoria: WIADOMOŚCI / Utworzono: 19 czerwiec 2013
Polska chmura odpowiedzią na aferę PRISM?
Amerykańska walka z terroryzmem pokazała niedawno nowe oblicze. Okazało się, że NSA (ang. Agencja Bezpieczeństwa Narodowego) dzięki programowi PRISM posiada dostęp do naszych prywatnych informacji przechowywanych na serwerach Google'a, Microsoftu czy Facebooka. Naturalnie w związku z aferą PRISM pojawiły się więc wątpliwości odnośnie do bezpieczeństwa i prywatności samej chmury obliczeniowej. Jednak niesłusznie. Maciej Kuźniar wyjaśnia, że europejskie chmury obliczeniowe nie są podglądane przez NSA i same w sobie bardzo dobrze chronią prywatność użytkowników, pod warunkiem że wiemy, jak z nich korzystać.
Od 6 czerwca na świecie aż huczy od afery PRISM. Niech huczy, powinno nawet głośniej. Wszystko za sprawką 29-letniego Edwarda Snowdena, długoletniego pracownika amerykańskich agencji wywiadowczych, który ujawnił prasie istnienie gigantycznego rządowego programu inwigilacji obywateli – PRISM. Szokujące informacje wywołały skandal w USA, powszechny strach i oburzenie. Jak inaczej zareagować na informację, że istnieją ludzie, którzy o nas i naszych najbliższych mogą dowiedzieć się absolutnie wszystkiego, nie łamiąc przy tym żadnego prawa?
Program PRISM udostępnia amerykańskiemu wywiadowi dane z sieciowego życia obywateli nie tylko swojego kraju, ale i całego świata. PRISM ma dostęp do serwerów następujących firm: Microsoft (od 2007 roku), Yahoo! (od 2008 roku), Google, Facebook, PalTalk (wszystkie od 2009 roku), YouTube (od 2010 roku), Skype, AOL (obie od 2011 roku) i Apple (koniec 2012 roku). Jedynie Twitter, jako jedna z niewielu korporacji, stawił opór. Sprawdzane są nasze e-maile, hasła wyszukiwane w Google czy rozmowy na Skype’ie. Wysyłając wiadomość o "bombowej zabawie", powodujemy, że proces inwigilacji naszej osoby zwiększa się kilkukrotnie, ponieważ użyliśmy podejrzanego słowa. Wszystkie firmy wymienione przez NSA w 41-slajdowej prezentacji oficjalnie zaprzeczyły współpracy. Rzecznik Apple oficjalnie ogłosił, że firma nigdy nie słyszała o programie PRISM, nie udzieliła żadnych informacji i nie udzieli bez nakazu sądowego. Rzecznik Google również zaznacza, że firma intensywnie dba o ochronę danych i wizerunku użytkowników portalu. PRISM, jak się okazuje, nie potrzebuje jednak zgody Google czy Apple, ponieważ w czterech tajnych orzeczeniach sąd zgodził się na dostęp do ogromnych zbiorów danych, podkreślając, że rząd dysponuje odpowiednimi procedurami, które do minimum ograniczą zbieranie informacji na temat obywateli USA bez nakazu.
Finalnie, korporacje ujawniły statystyki zapytań NSA o dane osobiste kont użytkowników i portali. Apple od grudnia 2012 r. do końca maja 2013 r. otrzymał 4-5 tys. zapytań o 9-10 tys. kont albo urządzeń, Microsoft od lipca do grudnia 2012 r. - 6-7 tys. wniosków dotyczących 31-32 tys. użytkowników. Facebook w tym samym czasie - 9-10 tys. zapytań dla 18 - 19 tys. informacji o kontach.
Niektórzy sieją strach
Unia Europejska stara się wydobyć informacje od rządu USA o charakterze działania PRISM, a kierownicy działów technologicznych, programiści i informatycy przekonują, że amerykańska afera może być punktem zwrotnym dla technologii cloud computingu, ponieważ każda z firm, która uległa naciskom rządowych agencji, przetwarza dane właśnie w chmurze obliczeniowej.
Zdaniem Vanji Svajcera, Principal Virus Researchera w Sophos, sprawa PRISM nadszarpnęła zaufanie do chmury. Podkreśla on, że największe zagrożenie nie przychodzi od strony cyberprzestępców, lecz od strony państw.
Ale europejskie chmury obliczeniowe nie są podglądane przez NSA!
Firmy wykorzystujące cloud computing i ich klienci za wszelką cenę starają się dowiedzieć, w jakich okolicznościach rząd ma prawo inwigilować dane osobiste swoich obywateli. W sprawę zamieszanych jest jednak kilka państw, a co za tym idzie różnice w międzynarodowych i narodowych prawach. Pojawia się również pytanie, czy amerykański rząd ma prawo do informacji pochodzących zza granicy, pomimo tego, że przechodzą one przez amerykańskie systemy? Wiele dużych korporacji (np. IBM) swoje bazy danych umieszcza za granicą, żeby uniknąć narażenia się na amerykańską inwigilację.
Europejscy deputowani rozpoczęli działania mające na celu zwiększenie ochrony dostępu do baz danych obywateli EU, wykorzystując przy tym wątpliwości i obawy dotyczące PRISM. Starają się o nadzór transferu danych do zagranicznych służb bezpieczeństwa i możliwość zrezygnowania klientów cloud computingu z przechowywania danych w Stanach Zjednoczonych.
Europejskie firmy zajmujące się chmurą obliczeniową również podejmują różne działania mające na celu zaspokojenie potrzeb ich klientów. Niektóre z nich otwarcie informują o finansowaniu przez państwo, np. Cloudwatt albo francuskie Numergy. Niemieckie firmy wykorzystują hasło "Cloud Services: Made in Germany" jako narzędzie marketingowe zapewniające zgodność procedur działania z przepisami krajowymi i odcięcie się od amerykańskiego systemu.
Operatorzy chmur lokalnych, działających w granicach jednego państwa, muszą rozwiązać wiele innych problemów, zanim będą mogli użytkownikom zagwarantować właściwe traktowanie ich danych. To nie tylko kwestia tego, jak dane będą przechowywane, czy jak zabezpieczony będzie dostęp do nich. Trzeba rozwiązać też takie kwestie, które w pierwszej chwili nie są oczywiste: jak chronić się przed przechowywaniem danych naruszających prawo, jak reagować w sytuacji, gdy ujawnienie danych jest wymagane przez prawo (by nie naruszyć przy tym prywatności innych użytkowników), jak pozbywać się danych użytkowników, którzy podziękowali za współpracę, czy też wreszcie, jak edukować użytkowników w zakresie tych wszystkich kwestii.
A tak na marginesie, oczywiście firmy Europejskie także podlegają różnorakim przepisom zobowiązującym ich do określonej współpracy wobec narodowych służb – tego nie ma sensu ukrywać. Różnica polega na tym że europejskie prawo chroni lokalnego obywatela a uprawnienia służb są daleko bardziej ograniczone niż w USA.
Jak to wygląda w polskiej chmurze?
Polska chmura obliczeniowa Oktawave, jak pozostałe systemy europejskie, jest wolna od inwigilacji przez NSA. Żaden element infrastruktury Oktawave nie znajduje się poza Polską, nie ma więc żadnego sposobu, by ktokolwiek mógł wydobyć od nas dane naszych klientów w sposób niezgodny z polskim czy europejskim prawem. Przenosząc swój e-biznes do Oktawave, nie trzeba się martwić o Amerykę i jej prawa. Co innego, jeśli ktoś chciałby korzystać z Amazona czy Azure.
O tym, jak rozwiązaliśmy omawiane kwestie, dowiecie się z naszego regulaminu. W skrócie wystarczy powiedzieć, że nie monitorujemy tego, co przechowujecie na swoich serwerowych instancjach w żaden sposób, nie rezerwujemy sobie też żadnych praw do wykorzystania informacji pozyskanych w trakcie działania wykupionych przez użytkownika usług (jak np. wspomniane Google), ani też nie minimalizujemy „na siłę” naszej odpowiedzialności wobec użytkownika, jak to się zdarza zagranicznym dostawcom.
Regulamin to jedno, a rozwiązania techniczne – drugie. W tej drugiej kwestii zrobiliśmy co było możliwe, by do danych użytkownika nie uzyskał dostępu nikt niepowołany. Dajemy więc do ręki granularny system uprawnień dostępu, pozwalający określić, kto i na jakich warunkach będzie mógł korzystać z usług i danych, wirtualne sieci prywatne, dzięki którym można odizolować najbardziej wrażliwe instancje (np. bazy danych) od sieci publicznej, wykorzystanie bezpiecznych protokołów SSH i RDP do łączenia się z konsolami serwerowych instancji i wymuszanie transmisji danych z i do chmury po szyfrowanych połączeniach SSL.
Ucieczka do Europy
To wszystko pokazuje, że problemem nie jest chmura sama w sobie. Problemem jest amerykańskie ustawodawstwo, któremu podlegają Amazon czy Azure. Być może uniknięcie inwigilacji wiąże się więc ze swego rodzaju "ucieczką" z danymi do europejskich dostawców, tym bardziej, że chmura obliczeniowa jest obecnie jednym z priorytetowych tematów dla całej UE.
Źródło: OKTAWAVE
Autor: Maciej Kuźniar - Prezes Oktawave sp. z o.o. oraz główny architekt. Pasjonat technologii związanych z przetwarzaniem i przechowywaniem danych, posiadający 10 lat doświadczenia w pracy dla klientów klasy enterprise (banki, telekomy, FMCG). Autor koncepcji technologicznie wspierających rozwój startupów oraz rozwiązań architektonicznych gwarantujących wysokie HA i SLA dla systemów IT.
Program PRISM udostępnia amerykańskiemu wywiadowi dane z sieciowego życia obywateli nie tylko swojego kraju, ale i całego świata. PRISM ma dostęp do serwerów następujących firm: Microsoft (od 2007 roku), Yahoo! (od 2008 roku), Google, Facebook, PalTalk (wszystkie od 2009 roku), YouTube (od 2010 roku), Skype, AOL (obie od 2011 roku) i Apple (koniec 2012 roku). Jedynie Twitter, jako jedna z niewielu korporacji, stawił opór. Sprawdzane są nasze e-maile, hasła wyszukiwane w Google czy rozmowy na Skype’ie. Wysyłając wiadomość o "bombowej zabawie", powodujemy, że proces inwigilacji naszej osoby zwiększa się kilkukrotnie, ponieważ użyliśmy podejrzanego słowa. Wszystkie firmy wymienione przez NSA w 41-slajdowej prezentacji oficjalnie zaprzeczyły współpracy. Rzecznik Apple oficjalnie ogłosił, że firma nigdy nie słyszała o programie PRISM, nie udzieliła żadnych informacji i nie udzieli bez nakazu sądowego. Rzecznik Google również zaznacza, że firma intensywnie dba o ochronę danych i wizerunku użytkowników portalu. PRISM, jak się okazuje, nie potrzebuje jednak zgody Google czy Apple, ponieważ w czterech tajnych orzeczeniach sąd zgodził się na dostęp do ogromnych zbiorów danych, podkreślając, że rząd dysponuje odpowiednimi procedurami, które do minimum ograniczą zbieranie informacji na temat obywateli USA bez nakazu.
Finalnie, korporacje ujawniły statystyki zapytań NSA o dane osobiste kont użytkowników i portali. Apple od grudnia 2012 r. do końca maja 2013 r. otrzymał 4-5 tys. zapytań o 9-10 tys. kont albo urządzeń, Microsoft od lipca do grudnia 2012 r. - 6-7 tys. wniosków dotyczących 31-32 tys. użytkowników. Facebook w tym samym czasie - 9-10 tys. zapytań dla 18 - 19 tys. informacji o kontach.
Niektórzy sieją strach
Unia Europejska stara się wydobyć informacje od rządu USA o charakterze działania PRISM, a kierownicy działów technologicznych, programiści i informatycy przekonują, że amerykańska afera może być punktem zwrotnym dla technologii cloud computingu, ponieważ każda z firm, która uległa naciskom rządowych agencji, przetwarza dane właśnie w chmurze obliczeniowej.
Ludzie są szpiegowani bez ich wiedzy, a osoby nieposiadające amerykańskiego obywatelstwa nie mają żadnych praw, które chroniłyby ich przed inwigilacją ze strony rządu USA. Dlatego coraz bardziej uświadamiam się w przekonaniu, że nasze działania są słuszne - powiedział Philippe Tavernier, pracownik Numergy, firmy zajmującej się cloud computingiem, która wyraźnie podkreśla odcięcie się od amerykańskich systemów.Caspar Browden, niezależny adwokat i rzecznik Microsoftu, wyjaśnia, że przed wybuchem afery z PRISM firmy zajmujące się cloud computingiem były w stanie stłumić i rzetelnie wyjaśnić wszelkie obawy co do wirtualnego przechowywania danych, ale teraz przez aferę PRISM wszystko może się zwrócić przeciwko nim.
Zdaniem Vanji Svajcera, Principal Virus Researchera w Sophos, sprawa PRISM nadszarpnęła zaufanie do chmury. Podkreśla on, że największe zagrożenie nie przychodzi od strony cyberprzestępców, lecz od strony państw.
Ale europejskie chmury obliczeniowe nie są podglądane przez NSA!
Firmy wykorzystujące cloud computing i ich klienci za wszelką cenę starają się dowiedzieć, w jakich okolicznościach rząd ma prawo inwigilować dane osobiste swoich obywateli. W sprawę zamieszanych jest jednak kilka państw, a co za tym idzie różnice w międzynarodowych i narodowych prawach. Pojawia się również pytanie, czy amerykański rząd ma prawo do informacji pochodzących zza granicy, pomimo tego, że przechodzą one przez amerykańskie systemy? Wiele dużych korporacji (np. IBM) swoje bazy danych umieszcza za granicą, żeby uniknąć narażenia się na amerykańską inwigilację.
Europejscy deputowani rozpoczęli działania mające na celu zwiększenie ochrony dostępu do baz danych obywateli EU, wykorzystując przy tym wątpliwości i obawy dotyczące PRISM. Starają się o nadzór transferu danych do zagranicznych służb bezpieczeństwa i możliwość zrezygnowania klientów cloud computingu z przechowywania danych w Stanach Zjednoczonych.
Europejskie firmy zajmujące się chmurą obliczeniową również podejmują różne działania mające na celu zaspokojenie potrzeb ich klientów. Niektóre z nich otwarcie informują o finansowaniu przez państwo, np. Cloudwatt albo francuskie Numergy. Niemieckie firmy wykorzystują hasło "Cloud Services: Made in Germany" jako narzędzie marketingowe zapewniające zgodność procedur działania z przepisami krajowymi i odcięcie się od amerykańskiego systemu.
Operatorzy chmur lokalnych, działających w granicach jednego państwa, muszą rozwiązać wiele innych problemów, zanim będą mogli użytkownikom zagwarantować właściwe traktowanie ich danych. To nie tylko kwestia tego, jak dane będą przechowywane, czy jak zabezpieczony będzie dostęp do nich. Trzeba rozwiązać też takie kwestie, które w pierwszej chwili nie są oczywiste: jak chronić się przed przechowywaniem danych naruszających prawo, jak reagować w sytuacji, gdy ujawnienie danych jest wymagane przez prawo (by nie naruszyć przy tym prywatności innych użytkowników), jak pozbywać się danych użytkowników, którzy podziękowali za współpracę, czy też wreszcie, jak edukować użytkowników w zakresie tych wszystkich kwestii.
A tak na marginesie, oczywiście firmy Europejskie także podlegają różnorakim przepisom zobowiązującym ich do określonej współpracy wobec narodowych służb – tego nie ma sensu ukrywać. Różnica polega na tym że europejskie prawo chroni lokalnego obywatela a uprawnienia służb są daleko bardziej ograniczone niż w USA.
Jak to wygląda w polskiej chmurze?
Polska chmura obliczeniowa Oktawave, jak pozostałe systemy europejskie, jest wolna od inwigilacji przez NSA. Żaden element infrastruktury Oktawave nie znajduje się poza Polską, nie ma więc żadnego sposobu, by ktokolwiek mógł wydobyć od nas dane naszych klientów w sposób niezgodny z polskim czy europejskim prawem. Przenosząc swój e-biznes do Oktawave, nie trzeba się martwić o Amerykę i jej prawa. Co innego, jeśli ktoś chciałby korzystać z Amazona czy Azure.
O tym, jak rozwiązaliśmy omawiane kwestie, dowiecie się z naszego regulaminu. W skrócie wystarczy powiedzieć, że nie monitorujemy tego, co przechowujecie na swoich serwerowych instancjach w żaden sposób, nie rezerwujemy sobie też żadnych praw do wykorzystania informacji pozyskanych w trakcie działania wykupionych przez użytkownika usług (jak np. wspomniane Google), ani też nie minimalizujemy „na siłę” naszej odpowiedzialności wobec użytkownika, jak to się zdarza zagranicznym dostawcom.
Regulamin to jedno, a rozwiązania techniczne – drugie. W tej drugiej kwestii zrobiliśmy co było możliwe, by do danych użytkownika nie uzyskał dostępu nikt niepowołany. Dajemy więc do ręki granularny system uprawnień dostępu, pozwalający określić, kto i na jakich warunkach będzie mógł korzystać z usług i danych, wirtualne sieci prywatne, dzięki którym można odizolować najbardziej wrażliwe instancje (np. bazy danych) od sieci publicznej, wykorzystanie bezpiecznych protokołów SSH i RDP do łączenia się z konsolami serwerowych instancji i wymuszanie transmisji danych z i do chmury po szyfrowanych połączeniach SSL.
Ucieczka do Europy
To wszystko pokazuje, że problemem nie jest chmura sama w sobie. Problemem jest amerykańskie ustawodawstwo, któremu podlegają Amazon czy Azure. Być może uniknięcie inwigilacji wiąże się więc ze swego rodzaju "ucieczką" z danymi do europejskich dostawców, tym bardziej, że chmura obliczeniowa jest obecnie jednym z priorytetowych tematów dla całej UE.
Źródło: OKTAWAVE
Autor: Maciej Kuźniar - Prezes Oktawave sp. z o.o. oraz główny architekt. Pasjonat technologii związanych z przetwarzaniem i przechowywaniem danych, posiadający 10 lat doświadczenia w pracy dla klientów klasy enterprise (banki, telekomy, FMCG). Autor koncepcji technologicznie wspierających rozwój startupów oraz rozwiązań architektonicznych gwarantujących wysokie HA i SLA dla systemów IT.
Najnowsze wiadomości
Customer-specific AI: dlaczego w 2026 roku to ona przesądza o realnym wpływie AI na biznes
W 2026 roku sztuczna inteligencja przestaje być ciekawostką technologiczną, a zaczyna być rozliczana z realnego wpływu na biznes. Organizacje oczekują dziś decyzji, którym można zaufać, procesów działających przewidywalnie oraz doświadczeń klientów, które są spójne w skali. W tym kontekście coraz większe znaczenie zyskuje customer-specific AI - podejście, w którym inteligencja jest osadzona w danych, procesach i regułach konkretnej firmy, a nie oparta na generycznych, uśrednionych modelach.
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., lider w obszarze intralogistyki, rozpoczął wdrożenie systemu ERP IFS Cloud, który ma wesprzeć dalszy rozwój firmy oraz integrację kluczowych procesów biznesowych. Projekt realizowany jest we współpracy z firmą L-Systems i obejmuje m.in. obszary finansów, produkcji, logistyki, projektów oraz serwisu, odpowiadając na rosnącą skalę i złożoność realizowanych przedsięwzięć.
SkyAlyne stawia na IFS dla utrzymania floty RCAF
SkyAlyne, główny wykonawca programu Future Aircrew Training (FAcT), wybrał IFS Cloud for Aviation Maintenance jako cyfrową platformę do obsługi technicznej lotnictwa i zarządzania majątkiem. Wdrożenie ma zapewnić wgląd w czasie rzeczywistym w utrzymanie floty, zasoby i zgodność, ograniczyć przestoje oraz zwiększyć dostępność samolotów szkoleniowych RCAF w skali całego kraju. To ważny krok w modernizacji kanadyjskiego systemu szkolenia załóg lotniczych.
Wykorzystanie AI w firmach rośnie, ale wolniej, niż oczekiwano. Towarzyszy temu sporo rozczarowań
Wykorzystanie sztucznej inteligencji w firmach rośnie, ale tempo realnych wdrożeń pozostaje znacznie wolniejsze od wcześniejszych oczekiwań rynku. Dane pokazują, że z rozwiązań AI korzysta dziś wciąż niewiele przedsiębiorstw, a menedżerowie coraz częściej wskazują na bariery regulacyjne, koszty oraz brak powtarzalnych efektów biznesowych. W praktyce technologia jest testowana głównie w wybranych obszarach, a kluczowe decyzje nadal pozostają po stronie człowieka. Również w firmach, które wdrożyły AI, nierzadko towarzyszą temu rozczarowania.
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Najnowsze artykuły
5 pułapek zarządzania zmianą, które mogą wykoleić transformację cyfrową i wdrożenie ERP
Dlaczego jedne wdrożenia ERP dowożą korzyści, a inne kończą się frustracją, obejściami w Excelu i spadkiem zaufania do systemu? Najczęściej decyduje nie technologia, lecz to, jak organizacja prowadzi zmianę: czy liderzy biorą odpowiedzialność za decyzje czy tempo jest dopasowane do zdolności absorpcji oraz czy ludzie dostają klarowność ról i realne kompetencje. Do tego dochodzi pytanie: co po go-live - stabilizacja czy chaos w firmie? Poniżej znajdziesz 5 pułapek, które najczęściej wykolejają transformację i praktyczne sposoby, jak im zapobiec.
SAP vs Oracle vs Microsoft: jak naprawdę wygląda chmura i sztuczna inteligencja w ERP
Wybór systemu ERP w erze chmury i sztucznej inteligencji to decyzja, która determinuje sposób działania organizacji na lata- a często także jej zdolność do skalowania, adaptacji i realnej transformacji cyfrowej. SAP, Oracle i Microsoft oferują dziś rozwiązania, które na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, lecz w praktyce reprezentują zupełnie odmienne podejścia do chmury, AI i zarządzania zmianą. Ten artykuł pokazuje, gdzie kończą się deklaracje, a zaczynają realne konsekwencje biznesowe wyboru ERP.
Transformacja cyfrowa z perspektywy CFO: 5 rzeczy, które przesądzają o sukcesie (albo o kosztownej porażce)
Transformacja cyfrowa w finansach często zaczyna się od pytania o ERP, ale w praktyce rzadko sprowadza się wyłącznie do wyboru systemu. Dla CFO kluczowe jest nie tylko „czy robimy pełną wymianę ERP”, lecz także jak policzyć ryzyko operacyjne po uruchomieniu, ocenić wpływ modelu chmurowego na koszty OPEX oraz utrzymać audytowalność i kontrolę wewnętrzną w nowym modelu działania firmy.
Agentic AI rewolucjonizuje HR i doświadczenia pracowników
Agentic AI zmienia HR: zamiast odpowiadać na pytania, samodzielnie realizuje zadania, koordynuje procesy i podejmuje decyzje zgodnie z polityką firmy. To przełom porównywalny z transformacją CRM – teraz dotyczy doświadczenia pracownika. Zyskują HR managerowie, CIO i CEO: mniej operacji, więcej strategii. W artykule wyjaśniamy, jak ta technologia redefiniuje rolę HR i daje organizacjom przewagę, której nie da się łatwo nadrobić.
Composable ERP: Przewodnik po nowoczesnej architekturze biznesowej
Czy Twój system ERP nadąża za tempem zmian rynkowych, czy stał się cyfrową kotwicą hamującą rozwój? W dobie nieciągłości biznesowej tradycyjne monolity ustępują miejsca elastycznej architekturze Composable ERP. To rewolucyjne podejście pozwala budować środowisko IT z niezależnych modułów (PBC) niczym z klocków, zapewniając zwinność nieosiągalną dla systemów z przeszłości. W tym raporcie odkryjesz, jak uniknąć pułapki długu technologicznego, poznasz strategie liderów rynku (od SAP po MACH Alliance) i wyciągniesz lekcje z kosztownych błędów gigantów takich jak Ulta Beauty. To Twój strategiczny przewodnik po transformacji z cyfrowego "betonu" w adaptacyjną "plastelinę".
Oferty Pracy
-
Młodszy konsultant programista Microsoft Dynamics 365 Business Central
-
Konsultant programista Microsoft Dynamics 365 Business Central
-
Konsultant Microsoft Dynamics 365
-
Konsultant Wdrożeniowy Symfonia – księgowość
-
Microsoft Fabric Engineer (MFE)
-
Data/Business Analyst (PBI/Fabric)
-
CRM consultant
-
Starszy architekt systemów rozproszonych
-
Inżynier Zastosowań AI
Przeczytaj Również
Customer-specific AI: dlaczego w 2026 roku to ona przesądza o realnym wpływie AI na biznes
W 2026 roku o wartości sztucznej inteligencji decyduje nie jej „nowość”, ale zdolność do dostarczan… / Czytaj więcej
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Ponad 60% średnich przedsiębiorstw przemysłowych w Europie uważa, że tempo ich transformacji cyfrow… / Czytaj więcej
Nowa era komunikacji biznesowej, KSeF stał się faktem
Od 1 lutego 2026 roku, w Polsce z sukcesem rozpoczęła się nowa era elektronicznej komunikacji w biz… / Czytaj więcej
Co dziś decyduje o sukcesie projektów IT?
Według danych z analizy rynku IT w 2025 roku, 59% projektów jest ukończonych w ramach budżetu, 47%… / Czytaj więcej
Przemysł w 2026 roku: od eksperymentów do zdyscyplinowanego wdrażania AI
Rok 2026 będzie momentem przejścia firm produkcyjnych od pilotaży technologicznych do konsekwentnyc… / Czytaj więcej
Hakerzy nie kradną już tylko haseł. Oni kradną Twój czas i przyszłość. Jak chronić ERP przed paraliżem?
Hakerzy coraz rzadziej koncentrują się wyłącznie na kradzieży haseł. Ich prawdziwym celem jest dziś… / Czytaj więcej

