Technologiczna ewolucja systemów ERP
System ERP z założenia ma być pojedynczym narzędziem wspierającym każdy dział firmy, od księgowości po obsługę klienta. Twórcy takiego oprogramowania mierzą się z coraz silniejszą konkurencją w postaci startupów, oferujących specjalistyczne rozwiązania w modelu SaaS, proste w implementacji i naszpikowane technologicznymi nowinkami. Aby stawić im czoła, konieczne są zdecydowane kroki. Przedstawiamy 5 najważniejszych trendów na rynku współczesnych systemów ERP.
Chmura drogą do modernizacji
Chmura to przyszłość, jednak tempo jej adaptacji różni się w poszczególnych firmach. W tak ważnej kwestii, jak przechowywanie danych, nie ma miejsca na pochopne decyzje, a każde ulepszenie powinno współgrać z ERP. Posiadanie systemu do planowania zasobów przedsiębiorstwa w chmurze obliczeniowej ułatwia dostęp i integrację z innymi aplikacjami. Jego częściowa lub całkowita migracja ma być katalizatorem cyfrowej transformacji i głównym trendem w roku 2019. O zaletach takiego rozwiązania nie trzeba przekonywać dyrektorów IT w Wielkiej Brytanii. Aż 78 proc. z nich uważa, że chmura obliczeniowa jest krytyczna nie tylko dla ich strategii IT, lecz również dla całej strategii korporacyjnej - wynika z badania przeprowadzonego przez Accenture. 50 proc. respondentów przyznaje natomiast, że posiada już system ERP w chmurze hybrydowej i czerpie z niego wymierne korzyści w postaci większej ergonomiczności oraz redukcji całkowitego kosztu posiadania (TCO). Co ciekawe, aż 61 proc. CIO na wyspach poinformowało, że ich organizacje trzymają w chmurze ponad połowę danych oraz wykorzystywanych aplikacji, jednak tylko 6 proc. planuje całkowitą migrację w ciągu najbliższych 3-5 lat.
Polski rynek IT również ulega transformacji, a dostawcy chmury i aplikacji SaaS mają nad Wisłą pełne ręce roboty. Najlepszym przykładem zachodzących zmian jest decyzja o przetwarzaniu Jednolitego Pliku Kontrolnego w chmurze obliczeniowej. Jeszcze kilka lat temu było nie do pomyślenia, żeby jeden ze strategicznych projektów informatyzacji państwa lokować w chmurze. Dziś wędruje tam coraz więcej administracyjnych rozwiązań. Podobną tendencję widać w sektorze prywatnym. Nawet branże charaktryzujące się konserwatywnym podejście do infrastruktury IT przekonują się do cloud computingu. Papierkiem lakmusowym chmurowej rewolucji jest rosnące zainteresowanie oprogramowaniem w modelu SaaS ze strony przemysłu.
ERP składają się z wielu modułów, a ich integracja stanowi główny argument, dla którego firmy niechętnie sięgają po zewnętrzne rozwiązania. Niemniej, w przypadku sprzedaży i marketingu coraz większą popularnością cieszą się wszelkiej maści aplikacje dostępne w modelu SaaS. Są one mocno rozwinięte i dopasowane do potrzeb końcowego użytkownika. By zachować konkurencyjność, dostawcy systemów ERP muszą dostosować swoje moduły do rynkowych standardów, zasilając niektóre z nich danymi z mediów społecznościowych. Z prognozy opublikowanej przez serwis eMarketer wynika, że już w 2021 r. z mediów społecznościowych korzystać będzie 3.2 miliarda internautów. Dla osób zajmujących się marketingiem czy planowaniem produktu wiedza płynąca z ich aktywności jest zbyt cenna, by można było ją beztrosko ignorować. Producenci systemów ERP doskonale zdają sobie z tego sprawę, jednak ich dotychczasowe próby czerpania z tych potężnych zasobów można uznać za znikome.
Tymczasem wpływ na różne dyscypliny biznesowe jest tak duży, że niektóre z nich zmieniły się nie do poznania, czego doskonałym przykładem jest human resources. Managerowie HR nieustannie korzystają z mediów społecznościowych w poszukiwaniu nowych pracowników. Wykorzystują je również do zbierania informacji o wyselekcjonowanych kandydatach. Twórcy systemów ERP muszą wziąć takie niuanse pod uwagę, jeśli chcą, aby ich oprogramowanie nie pozostało w tyle.
Nowy wymiar personalizacji
Zasłużone systemy ERP mają opinię niezawodnych, lecz trudnych w użytkowaniu. Ich twórcy nie inwestowali w UX, kierując się przekonaniem, że typowe dla produktów konsumenckich rozwiązania, takie jak przyjazne, intuicyjne interfejsy, nie są konieczne w aplikacjach back-office. Na szczęście takie podejście odchodzi już do lamusa. Pracownicy coraz częściej mają styczność z aplikacjami webowymi, które pomimo zaawansowanych funkcji, charakteryzują się przystępnymi interfejsami. Ta różnorodność sprawia, że ich oczekiwania, szczególnie w obszarze user experience, są coraz większe. Z drugiej strony, firmy dostrzegają negatywne skutki słabego UX, takie jak zmęczenie skomplikowanymi procesami oraz zwrot pracowników w kierunki shadow IT. Korzystają oni z niezatwierdzonych programów i aplikacji, ponieważ narzucone odgórnie rozwiązania są zbyt skomplikowane i niedostosowane do ich realnych potrzeb. Według analityków Gartnera, do 2020 r. co trzeci udany cyberatak będzie następstwem tego niebezpiecznego zjawiska.
Badanie przeprowadzone przez Accenture dowodzi, że zaledwie 4 proc. systemów ERP posiada nowoczesny UX i omni-channel. Zasłużone ERP są za mało elastyczne, by umożliwić personalizację. W efekcie firmy są zmuszone do tworzenia nakładek interfejsu użytkownika, aby ułatwić pracownikom korzystanie z oprogramowania. Według analityków z Accenture, kres takich praktyk nadejdzie już niebawem, a ERP czeka prawdziwa transformacja. W jej centrum znajdą się chatboty, interakcje na linii człowiek-komputer, automatyzacja czy inteligentne podpowiedzi. Wszystko po to, aby zapewnić użytkownikowi sprawne i bezstresowe korzystanie z oprogramowania.
Lepsze wykorzystanie danych
Dark data to odwieczny problem dyrektorów IT. Pod tym terminem kryją się wiadomości e-mail, dokumenty, spakowane pliki, zarchiwizowane treści z internetu, nieskończone i porzucone aplikacje czy fragmenty kodu. Są one problematyczne nie tylko ze względu na ogromne koszty ich utrzymania, lecz również dlatego, że stanowią swoisty bałagan i utrudniają odnajdywanie właściwych zasobów. – Pracownicy korporacji ślepo budują bezdenne jezioro danych. W wielu przypadkach zachęca do tego korporacyjna mantra „zachowaj wszystko, na wszelki wypadek” – alarmuje Gartner, globalna firma konsultingowa. Tymczasem autorzy raportu Data Genomics Index podają, że w roku 2017 liczba firmowych plików skatalogowanych jako nieznane wzrosła w stosunku do roku 2016 o 51 proc. Na tym nie koniec problemów. Organizacje toną w słabej jakości, niekompletnych danych, a większość CIO nie posiada strategii, której implementacja zmieniłaby coś w tej materii. Lekarstwem, na ten pogłębiający się w zatrważającym tempie bałagan, ma być wprowadzenie odpowiedniej klasyfikacji cyfrowych zasobów i przyporządkowanie dostępu do nich poszczególnym pracownikom, którzy dzięki regularnym szkoleniom rozumieją politykę danych przedsiębiorstwa. Klasyczne systemy ERP pozbawione są takich funkcjonalności. To prawdziwe wylęgarnie dark data, a stosowane w nich procesy sprawiają, że wartościowe informacje wpadają w tzw. data traps, pułapki, które uniemożliwiają ich wykorzystanie. Z badania przeprowadzonego przez Accenture wynika, że 92 proc. współczesnych systemów ERP postrzeganych jest przez dyrektorów IT jako wąskie gardła, wymagające ręcznej interwencji, aby można było wydobyć z nich potrzebne dane. Ich przyszłe wersje mają mieć mechanizmy zabezpieczające przed powstawaniem niepotrzebnych danych oraz pułapek, powstrzymujących te wartościowe przed dalszym przetwarzaniem i analityką.
Oswojenie internetu rzeczy
Im więcej podłączonych do sieci urządzeń, tym więcej danych automatycznie spływających do ERP – takie przynajmniej powinno być założenie producentów tego oprogramowania. Skorzystają na tym firmy prawie z każdej branży, od ochrony zdrowia, gdzie dane z sensorów wędrują do elektronicznej dokumentacji medycznej, po producentów przemysłowych, których parki maszynowe zasilają danymi systemy MES czy SFC. Nawet firmy transportowe skorzystają na ERP, który robi użytek z urządzeń monitorujących w samochodach ciężarowych. Internet rzeczy daje lepszy wgląd w łańcuch dostaw, działania partnerów logistycznych czy wydajność urządzeń na linii produkcyjnej. Uporządkowane i właściwie przedstawione dane przekładają się również na jakość podejmowanych decyzji. Jest to spójne z filozofią systemów ERP, które powstały właśnie w tym celu. Wgląd w działanie całego przedsiębiorstwa z pozycji jednego systemu to idealna konfiguracja, jednak przy obecnej dywersyfikacji specjalistycznych aplikacji jest ona większym wyzwaniem niż kiedykolwiek wcześniej.
Chmura to przyszłość, jednak tempo jej adaptacji różni się w poszczególnych firmach. W tak ważnej kwestii, jak przechowywanie danych, nie ma miejsca na pochopne decyzje, a każde ulepszenie powinno współgrać z ERP. Posiadanie systemu do planowania zasobów przedsiębiorstwa w chmurze obliczeniowej ułatwia dostęp i integrację z innymi aplikacjami. Jego częściowa lub całkowita migracja ma być katalizatorem cyfrowej transformacji i głównym trendem w roku 2019. O zaletach takiego rozwiązania nie trzeba przekonywać dyrektorów IT w Wielkiej Brytanii. Aż 78 proc. z nich uważa, że chmura obliczeniowa jest krytyczna nie tylko dla ich strategii IT, lecz również dla całej strategii korporacyjnej - wynika z badania przeprowadzonego przez Accenture. 50 proc. respondentów przyznaje natomiast, że posiada już system ERP w chmurze hybrydowej i czerpie z niego wymierne korzyści w postaci większej ergonomiczności oraz redukcji całkowitego kosztu posiadania (TCO). Co ciekawe, aż 61 proc. CIO na wyspach poinformowało, że ich organizacje trzymają w chmurze ponad połowę danych oraz wykorzystywanych aplikacji, jednak tylko 6 proc. planuje całkowitą migrację w ciągu najbliższych 3-5 lat.
Polski rynek IT również ulega transformacji, a dostawcy chmury i aplikacji SaaS mają nad Wisłą pełne ręce roboty. Najlepszym przykładem zachodzących zmian jest decyzja o przetwarzaniu Jednolitego Pliku Kontrolnego w chmurze obliczeniowej. Jeszcze kilka lat temu było nie do pomyślenia, żeby jeden ze strategicznych projektów informatyzacji państwa lokować w chmurze. Dziś wędruje tam coraz więcej administracyjnych rozwiązań. Podobną tendencję widać w sektorze prywatnym. Nawet branże charaktryzujące się konserwatywnym podejście do infrastruktury IT przekonują się do cloud computingu. Papierkiem lakmusowym chmurowej rewolucji jest rosnące zainteresowanie oprogramowaniem w modelu SaaS ze strony przemysłu.
Sektor produkcji był chyba najbardziej sceptyczny, jeśli chodzi o korzystanie z chmury obliczeniowej. Najwięcej wątpliwości wynikało z faktu, że w przemyśle istnieje potrzeba 100 proc. dostępności infrastruktury i aplikacji IT. Nieplanowane przerwy w produkcji są niedopuszczalne i wiążą się z dużymi stratami. Dzisiaj obawy dotyczące niezawodność cloud computingu najczęściej wrzuca się do jednego worka z innymi przesądami. Praktyka pokazała, że sprawdza się on doskonale – mówi Piotr Rojek, dyrektor zarządzający w DSR, polskiej spółce wspierającej producentów przemysłowych w cyfryzacji. DSR posiada w swojej ofercie system QAD ERP, rozchwytywany szczególnie przez firmy z branżach automotive i spożywczej. – Większość naszych klientów zdecydowała się na stacjonarną wersję QAD, lecz ta tendencja powoli zanika. Od dłuższego czasu obserwujemy rosnące zainteresowanie ERP w modelu SaaS. Trudno powiedzieć, kiedy stanie się on popularniejszy od wersji on-premise. Jestem jednak pewien, że ten moment nadejdzie i to niebawem – dodaje Rojek.Integracja z mediami społecznościowymi
ERP składają się z wielu modułów, a ich integracja stanowi główny argument, dla którego firmy niechętnie sięgają po zewnętrzne rozwiązania. Niemniej, w przypadku sprzedaży i marketingu coraz większą popularnością cieszą się wszelkiej maści aplikacje dostępne w modelu SaaS. Są one mocno rozwinięte i dopasowane do potrzeb końcowego użytkownika. By zachować konkurencyjność, dostawcy systemów ERP muszą dostosować swoje moduły do rynkowych standardów, zasilając niektóre z nich danymi z mediów społecznościowych. Z prognozy opublikowanej przez serwis eMarketer wynika, że już w 2021 r. z mediów społecznościowych korzystać będzie 3.2 miliarda internautów. Dla osób zajmujących się marketingiem czy planowaniem produktu wiedza płynąca z ich aktywności jest zbyt cenna, by można było ją beztrosko ignorować. Producenci systemów ERP doskonale zdają sobie z tego sprawę, jednak ich dotychczasowe próby czerpania z tych potężnych zasobów można uznać za znikome.
Tymczasem wpływ na różne dyscypliny biznesowe jest tak duży, że niektóre z nich zmieniły się nie do poznania, czego doskonałym przykładem jest human resources. Managerowie HR nieustannie korzystają z mediów społecznościowych w poszukiwaniu nowych pracowników. Wykorzystują je również do zbierania informacji o wyselekcjonowanych kandydatach. Twórcy systemów ERP muszą wziąć takie niuanse pod uwagę, jeśli chcą, aby ich oprogramowanie nie pozostało w tyle.
Nowy wymiar personalizacji
Zasłużone systemy ERP mają opinię niezawodnych, lecz trudnych w użytkowaniu. Ich twórcy nie inwestowali w UX, kierując się przekonaniem, że typowe dla produktów konsumenckich rozwiązania, takie jak przyjazne, intuicyjne interfejsy, nie są konieczne w aplikacjach back-office. Na szczęście takie podejście odchodzi już do lamusa. Pracownicy coraz częściej mają styczność z aplikacjami webowymi, które pomimo zaawansowanych funkcji, charakteryzują się przystępnymi interfejsami. Ta różnorodność sprawia, że ich oczekiwania, szczególnie w obszarze user experience, są coraz większe. Z drugiej strony, firmy dostrzegają negatywne skutki słabego UX, takie jak zmęczenie skomplikowanymi procesami oraz zwrot pracowników w kierunki shadow IT. Korzystają oni z niezatwierdzonych programów i aplikacji, ponieważ narzucone odgórnie rozwiązania są zbyt skomplikowane i niedostosowane do ich realnych potrzeb. Według analityków Gartnera, do 2020 r. co trzeci udany cyberatak będzie następstwem tego niebezpiecznego zjawiska.
Badanie przeprowadzone przez Accenture dowodzi, że zaledwie 4 proc. systemów ERP posiada nowoczesny UX i omni-channel. Zasłużone ERP są za mało elastyczne, by umożliwić personalizację. W efekcie firmy są zmuszone do tworzenia nakładek interfejsu użytkownika, aby ułatwić pracownikom korzystanie z oprogramowania. Według analityków z Accenture, kres takich praktyk nadejdzie już niebawem, a ERP czeka prawdziwa transformacja. W jej centrum znajdą się chatboty, interakcje na linii człowiek-komputer, automatyzacja czy inteligentne podpowiedzi. Wszystko po to, aby zapewnić użytkownikowi sprawne i bezstresowe korzystanie z oprogramowania.
Lepsze wykorzystanie danych
Dark data to odwieczny problem dyrektorów IT. Pod tym terminem kryją się wiadomości e-mail, dokumenty, spakowane pliki, zarchiwizowane treści z internetu, nieskończone i porzucone aplikacje czy fragmenty kodu. Są one problematyczne nie tylko ze względu na ogromne koszty ich utrzymania, lecz również dlatego, że stanowią swoisty bałagan i utrudniają odnajdywanie właściwych zasobów. – Pracownicy korporacji ślepo budują bezdenne jezioro danych. W wielu przypadkach zachęca do tego korporacyjna mantra „zachowaj wszystko, na wszelki wypadek” – alarmuje Gartner, globalna firma konsultingowa. Tymczasem autorzy raportu Data Genomics Index podają, że w roku 2017 liczba firmowych plików skatalogowanych jako nieznane wzrosła w stosunku do roku 2016 o 51 proc. Na tym nie koniec problemów. Organizacje toną w słabej jakości, niekompletnych danych, a większość CIO nie posiada strategii, której implementacja zmieniłaby coś w tej materii. Lekarstwem, na ten pogłębiający się w zatrważającym tempie bałagan, ma być wprowadzenie odpowiedniej klasyfikacji cyfrowych zasobów i przyporządkowanie dostępu do nich poszczególnym pracownikom, którzy dzięki regularnym szkoleniom rozumieją politykę danych przedsiębiorstwa. Klasyczne systemy ERP pozbawione są takich funkcjonalności. To prawdziwe wylęgarnie dark data, a stosowane w nich procesy sprawiają, że wartościowe informacje wpadają w tzw. data traps, pułapki, które uniemożliwiają ich wykorzystanie. Z badania przeprowadzonego przez Accenture wynika, że 92 proc. współczesnych systemów ERP postrzeganych jest przez dyrektorów IT jako wąskie gardła, wymagające ręcznej interwencji, aby można było wydobyć z nich potrzebne dane. Ich przyszłe wersje mają mieć mechanizmy zabezpieczające przed powstawaniem niepotrzebnych danych oraz pułapek, powstrzymujących te wartościowe przed dalszym przetwarzaniem i analityką.
Oswojenie internetu rzeczy
Im więcej podłączonych do sieci urządzeń, tym więcej danych automatycznie spływających do ERP – takie przynajmniej powinno być założenie producentów tego oprogramowania. Skorzystają na tym firmy prawie z każdej branży, od ochrony zdrowia, gdzie dane z sensorów wędrują do elektronicznej dokumentacji medycznej, po producentów przemysłowych, których parki maszynowe zasilają danymi systemy MES czy SFC. Nawet firmy transportowe skorzystają na ERP, który robi użytek z urządzeń monitorujących w samochodach ciężarowych. Internet rzeczy daje lepszy wgląd w łańcuch dostaw, działania partnerów logistycznych czy wydajność urządzeń na linii produkcyjnej. Uporządkowane i właściwie przedstawione dane przekładają się również na jakość podejmowanych decyzji. Jest to spójne z filozofią systemów ERP, które powstały właśnie w tym celu. Wgląd w działanie całego przedsiębiorstwa z pozycji jednego systemu to idealna konfiguracja, jednak przy obecnej dywersyfikacji specjalistycznych aplikacji jest ona większym wyzwaniem niż kiedykolwiek wcześniej.
Aby zachować konkurencyjność, nowoczesne systemy ERP muszą posiadać zdolność gromadzenia i przetwarzania danych z infrastruktury IOT. Najczęściej odbywa się to poprzez integrację z zewnętrznym oprogramowaniem, rzadziej przez natywne moduły. ERP to inwestycja na lata, więc jeśli taka integracja jest utrudniona lub niemożliwa, należy poszukać lepszego rozwiązania – radzi Piotr Rojek z DSR.Źródło: www.dsr.com.pl
Najnowsze wiadomości
Customer-specific AI: dlaczego w 2026 roku to ona przesądza o realnym wpływie AI na biznes
W 2026 roku sztuczna inteligencja przestaje być ciekawostką technologiczną, a zaczyna być rozliczana z realnego wpływu na biznes. Organizacje oczekują dziś decyzji, którym można zaufać, procesów działających przewidywalnie oraz doświadczeń klientów, które są spójne w skali. W tym kontekście coraz większe znaczenie zyskuje customer-specific AI - podejście, w którym inteligencja jest osadzona w danych, procesach i regułach konkretnej firmy, a nie oparta na generycznych, uśrednionych modelach.
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., lider w obszarze intralogistyki, rozpoczął wdrożenie systemu ERP IFS Cloud, który ma wesprzeć dalszy rozwój firmy oraz integrację kluczowych procesów biznesowych. Projekt realizowany jest we współpracy z firmą L-Systems i obejmuje m.in. obszary finansów, produkcji, logistyki, projektów oraz serwisu, odpowiadając na rosnącą skalę i złożoność realizowanych przedsięwzięć.
SkyAlyne stawia na IFS dla utrzymania floty RCAF
SkyAlyne, główny wykonawca programu Future Aircrew Training (FAcT), wybrał IFS Cloud for Aviation Maintenance jako cyfrową platformę do obsługi technicznej lotnictwa i zarządzania majątkiem. Wdrożenie ma zapewnić wgląd w czasie rzeczywistym w utrzymanie floty, zasoby i zgodność, ograniczyć przestoje oraz zwiększyć dostępność samolotów szkoleniowych RCAF w skali całego kraju. To ważny krok w modernizacji kanadyjskiego systemu szkolenia załóg lotniczych.
Wykorzystanie AI w firmach rośnie, ale wolniej, niż oczekiwano. Towarzyszy temu sporo rozczarowań
Wykorzystanie sztucznej inteligencji w firmach rośnie, ale tempo realnych wdrożeń pozostaje znacznie wolniejsze od wcześniejszych oczekiwań rynku. Dane pokazują, że z rozwiązań AI korzysta dziś wciąż niewiele przedsiębiorstw, a menedżerowie coraz częściej wskazują na bariery regulacyjne, koszty oraz brak powtarzalnych efektów biznesowych. W praktyce technologia jest testowana głównie w wybranych obszarach, a kluczowe decyzje nadal pozostają po stronie człowieka. Również w firmach, które wdrożyły AI, nierzadko towarzyszą temu rozczarowania.
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Najnowsze artykuły
5 pułapek zarządzania zmianą, które mogą wykoleić transformację cyfrową i wdrożenie ERP
Dlaczego jedne wdrożenia ERP dowożą korzyści, a inne kończą się frustracją, obejściami w Excelu i spadkiem zaufania do systemu? Najczęściej decyduje nie technologia, lecz to, jak organizacja prowadzi zmianę: czy liderzy biorą odpowiedzialność za decyzje czy tempo jest dopasowane do zdolności absorpcji oraz czy ludzie dostają klarowność ról i realne kompetencje. Do tego dochodzi pytanie: co po go-live - stabilizacja czy chaos w firmie? Poniżej znajdziesz 5 pułapek, które najczęściej wykolejają transformację i praktyczne sposoby, jak im zapobiec.
SAP vs Oracle vs Microsoft: jak naprawdę wygląda chmura i sztuczna inteligencja w ERP
Wybór systemu ERP w erze chmury i sztucznej inteligencji to decyzja, która determinuje sposób działania organizacji na lata — a często także jej zdolność do skalowania, adaptacji i realnej transformacji cyfrowej. SAP, Oracle i Microsoft oferują dziś rozwiązania, które na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, lecz w praktyce reprezentują zupełnie odmienne podejścia do chmury, AI i zarządzania zmianą. Ten artykuł pokazuje, gdzie kończą się deklaracje, a zaczynają realne konsekwencje biznesowe wyboru ERP.
Transformacja cyfrowa z perspektywy CFO: 5 rzeczy, które przesądzają o sukcesie (albo o kosztownej porażce)
Transformacja cyfrowa w finansach często zaczyna się od pytania o ERP, ale w praktyce rzadko sprowadza się wyłącznie do wyboru systemu. Dla CFO kluczowe jest nie tylko „czy robimy pełną wymianę ERP”, lecz także jak policzyć ryzyko operacyjne po uruchomieniu, ocenić wpływ modelu chmurowego na koszty OPEX oraz utrzymać audytowalność i kontrolę wewnętrzną w nowym modelu działania firmy.
Agentic AI rewolucjonizuje HR i doświadczenia pracowników
Agentic AI zmienia HR: zamiast odpowiadać na pytania, samodzielnie realizuje zadania, koordynuje procesy i podejmuje decyzje zgodnie z polityką firmy. To przełom porównywalny z transformacją CRM – teraz dotyczy doświadczenia pracownika. Zyskują HR managerowie, CIO i CEO: mniej operacji, więcej strategii. W artykule wyjaśniamy, jak ta technologia redefiniuje rolę HR i daje organizacjom przewagę, której nie da się łatwo nadrobić.
Composable ERP: Przewodnik po nowoczesnej architekturze biznesowej
Czy Twój system ERP nadąża za tempem zmian rynkowych, czy stał się cyfrową kotwicą hamującą rozwój? W dobie nieciągłości biznesowej tradycyjne monolity ustępują miejsca elastycznej architekturze Composable ERP. To rewolucyjne podejście pozwala budować środowisko IT z niezależnych modułów (PBC) niczym z klocków, zapewniając zwinność nieosiągalną dla systemów z przeszłości. W tym raporcie odkryjesz, jak uniknąć pułapki długu technologicznego, poznasz strategie liderów rynku (od SAP po MACH Alliance) i wyciągniesz lekcje z kosztownych błędów gigantów takich jak Ulta Beauty. To Twój strategiczny przewodnik po transformacji z cyfrowego "betonu" w adaptacyjną "plastelinę".
Oferty Pracy
-
Młodszy konsultant programista Microsoft Dynamics 365 Business Central
-
Konsultant programista Microsoft Dynamics 365 Business Central
-
Konsultant Microsoft Dynamics 365
-
Konsultant Wdrożeniowy Symfonia – księgowość
-
Microsoft Fabric Engineer (MFE)
-
Data/Business Analyst (PBI/Fabric)
-
CRM consultant
-
Starszy architekt systemów rozproszonych
-
Inżynier Zastosowań AI
Przeczytaj Również
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., polska spółka specjalizująca się w intralogistyce, rozpoczęła projekt wdrożenia system… / Czytaj więcej
SkyAlyne stawia na IFS dla utrzymania floty RCAF
Wybór platformy IFS Cloud for Aviation Maintenance przez SkyAlyne oznacza przejście na w… / Czytaj więcej
System ERP jako narzędzie do zarządzania zrównoważonym rozwojem w firmie
Zrównoważony rozwój przestał być deklaracją wizerunkową, a stał się mierzalnym elementem zarządzani… / Czytaj więcej
Jak Heartland Dental wykorzystuje SAP do transformacji cyfrowej w opiece stomatologicznej
Cyfrowa transformacja w ochronie zdrowia nie musi oznaczać rewolucji i wieloletnich projektów bez e… / Czytaj więcej
AI na hali produkcyjnej: od „excelowej” analizy do Predictive Maintenance z Prodaso
Cyfrowa transformacja w produkcji nie musi oznaczać wymiany całego parku maszynowego ani wieloletni… / Czytaj więcej
ERP zamiast maili: workflow dla 1000+ firm w GLC Accounting
GLC Accounting obsługuje księgowo ponad 1000 firm, a dokumenty trafiają do biura różnymi kanałami… / Czytaj więcej

