Dwulicowość sztucznej inteligencji
Katgoria: BEZPIECZEŃSTWO IT / Utworzono: 14 listopad 2023
Z generatywną sztuczną inteligencją współpracują zarówno cyberprzestępcy jak i cyberpolicjanci. Kto dziś ma przewagę w cyberprzestrzeni i jak sztuczna inteligencja zwalcza samą siebie?
Według ogłoszonego w październiku br. CISO Report, globalnego badania opinii szefów cyberbezpieczeństwa firm z różnych branż 70% z nich uważa, że sztuczna inteligencja (SI) bardziej sprzyja atakującym niż obrońcom. Jednym i drugim SI ułatwia i przyspiesza pracę, a na dodatek stale ją udoskonala. Dzięki np. ChatGPT każdy może napisać profesjonalnie skonstruowany list do Elona Muska lub Billa Gatesa z prośbą o datki i nawet początkujący programista może nakłonić to narzędzie do napisania złośliwego kodu. Z drugiej strony nawet małe i średnie firmy wspierane przez sztuczną inteligencję mogą radzić sobie z coraz bardziej wyrafinowanymi atakami, ponieważ SI sprawia, że małe zespoły mogą pracować prawie tak samo wydajnie jak te duże. SI haruje dniami i nocami bez oznak zmęczenia analizując ogromne ilości danych. Skąd zatem aż tyle wskazań na ciemną stronę mocy?
Wróg czy przyjaciel?
Od lat SI jest obsadzana w roli cyberpolicjanta. We wspomnianym badaniu CISO Report eksperymentowanie ze sztuczną inteligencją w celu cyberobrony zadeklarowało 35% szefów bezpieczeństwa. Systemy sztucznej inteligencji monitorują sieci, wykrywają nielegalne aktywności, identyfikują potencjalne zagrożenia i przeciwdziałają nim. Problem polega na tym, że ci dobrzy i ci źli korzystają z tych samych technologii. Sieci GAN (Generative Adversarial Networks) są metodą, którą cyberprzestępcy wykorzystują m.in. do tworzenia tzw. deepfake’ów, czyli nieprawdziwych treści, takich jak fałszywe zdjęcia, filmy i nagrania dźwiękowe. Te algorytmy pozwalają na precyzyjne mapowanie mimiki twarzy, gestów, ruchów warg i innych subtelnych detali, co sprawia, że podróbki są trudne do zidentyfikowania.
Cyberpolicjanci, używając tych samych sieci GAN, tworzą narzędzia do wykrywania deepfake'ów. Są one w stanie wykryć np. ruchy oczu niezgodne z mimiką twarzy, błędne odbicia światła lub niewłaściwe cienie. Z kolei popularna metoda z obszaru technologii przetwarzania języka naturalnego (NLP) - Transformer - ułatwia wykrywanie fałszywych nagrań głosowych np. poprzez znalezienie niezgodności w mowie, dziwacznych intonacji lub tekstu, który nie pasuje do kontekstu. SI analizuje też metadane plików multimedialnych w celu wykrywania niespójnych informacji o miejscu, dacie, czy źródle.
Sieci GAN są też wykorzystywane do tworzenia testów bezpieczeństwa i symulacji ataków. Przy pomocy materiałów typu deepfake w połączeniu z autentycznymi treściami trenuje się modele, które później pomagają w identyfikacji podejrzanych materiałów. Technologii i metod stosowanych w walce z deepfake’ami jest więcej.
Tymczasem po ciemnej stronie mocy SI jest wykorzystywana do zautomatyzowanego przeprowadzania ataków, takich jak phishing, DDoS (paraliżujących działanie stron i systemów) lub próby kradzieży danych. SI pomaga również w tworzeniu bardziej zaawansowanych narzędzi do infiltracji systemów czy unikania wykrycia.
Walka na przewagi
Specjaliści od cyberbezpieczeństwa nieustannie szukają sposobów na coraz lepsze zabezpieczenia sieci, a cyberprzestępcy kombinują, jak je ominąć. I znowu pierwsze skrzypce gra tu sztuczna inteligencja.
Dzięki wykorzystaniu modeli predykcyjnych, zazwyczaj reaktywne działania cyberpolicjantów mogą stać się proaktywne. Narzędzia stworzone przy udziale uczenia maszynowego na podstawie historycznych danych przewidują przyszłe zdarzenia. Modele predykcyjne są więc w stanie wykrywać zagrożenia jeszcze przed ich zaistnieniem, ale ich skuteczność mocno zależy od jakości wprowadzanych danych.
Zaawansowane programy antywirusowe wykorzystują sztuczną inteligencję do znajdowania anomalii w ogólnej strukturze, logice programowania i przepływie danych. Skanują ruch sieciowy i dzienniki systemowe w poszukiwaniu nieautoryzowanego dostępu, nietypowego kodu i innych podejrzanych wzorców, aby zapobiec naruszeniom. Filtry poczty e-mail mogą analizować tekst w celu oznaczania wiadomości e-mail z podejrzanymi wzorcami (np. próbami phishingu) i blokowania różnych rodzajów spamu. Chroniąc wrażliwe dane sztuczna inteligencja może je zablokować w momencie, kiedy będzie podjęta próba wysłania ich poza sieć firmy lub instytucji.
Narzędzia kontroli dostępu wykorzystują sztuczną inteligencję do blokowania logowań z podejrzanych adresów IP, oznaczania podejrzanych zdarzeń oraz proszenia użytkowników ze słabymi hasłami o zmianę danych logowania i przejście na uwierzytelnianie wieloskładnikowe. Z drugiej strony podnoszą bezpieczeństwo uwierzytelniania stosując np. dane biometryczne, informacje kontekstowe i dane o zachowaniach użytkowników do weryfikowania ich tożsamości.
W tym samym czasie cyberprzestępcy zatrudniają sztuczną inteligencję do tworzenia bardziej zaawansowanych i trudnych do wykrycia wirusów i trojanów. Mogą też przejmować kontrolę nad samochodami autonomicznymi, maszynami budowlanymi, sprzętem produkcyjnym czy systemami medycznymi powodując fizyczne zagrożenie dla otoczenia.
W cybernetycznej walce dobra ze złem żołnierzami ciemnej strony mocy często są boty. Mając oparcie w sztucznej inteligencji mogą pomagać cyberprzestępcom w oszustwach i wyłudzeniach: przejmują konta przy pomocy skradzionych danych uwierzytelniających, uszkadzają lub wyłączają sieci i strony internetowe. W reakcji na to powstało oprogramowanie, które może analizować ruch sieciowy i dane w celu identyfikacji wzorców botów i pomagać ekspertom ds. cyberbezpieczeństwa w ich zwalczaniu. Tu znowu dostają oni pomoc sztucznej inteligencji, która m.in. opracowuje przeciwko botom bezpieczniejsze CAPTCHA, pilnując, aby dane były przesyłane wyłącznie przez ludzi.
Człowiek najsłabszym elementem
SI wspierając cyberpolicjantów w ochronie sieci pomaga ograniczyć ryzyko wystąpienia błędów ludzkich. Tymczasem to samo narzędzie w rękach cyberprzestępców bezlitośnie wykorzystuje wszystkie ludzkie ułomności.
SI doskonali manipulacje psychologiczne, socjologiczne i wywieranie wpływu przekonując ofiary do określonych zachowań, przekazywania pieniędzy albo ujawniania informacji i udostępniania zasobów. SI pomaga w idealnym naśladowaniu np. korespondencji banków, firm czy organizacji, co skłania oszukanych ludzi do ujawniania haseł, numerów kart kredytowych lub danych osobowych.
W kinie przy pomocy sztucznej inteligencji można było sprawić, że do widzów przemówił nieżyjący szef kuchni Anthony Bourdain, a w filmie „Indiana Jones i artefakt przeznaczenia” zagrał Harrison Ford odmłodzony o kilka dekad. – Dziś nie trzeba mieć hollywoodzkich budżetów, żeby tworzyć doskonale podrobione filmy, zdjęcia lub głosy – podkreśla ekspert z firmy Avenga.
SI generuje głosy wykorzystywane do symulowania rozpaczy ofiar porwań dla okupu lub do oszukiwania metodą „na wnuczka”. Podrobione głosy prawdziwych liderów opinii zachęcają do inwestycji, skorzystania z promocji lub przekazania darowizny. Sztucznie wygenerowany głos może tak dobrze naśladować oryginał, że oszukuje oprogramowanie do rozpoznawania głosu.
Przy pomocy głosów podszywających się pod osoby z działu HR cyberprzestępcy mogą zdobywać poufne dane pracowników. Udając osoby z działu zakupów próbują zmieniać numery kont bankowych w celu wyłudzenia płatności na własne konta. Atakują centra obsługi klientów, aby uzyskać dostęp do kont klientów, zmienić dane kontaktowe lub dokonać transakcji na niekorzyść klienta.
Cyberprzestępcy wykorzystują zaawansowane technologie do nagrania głosu osób zajmujących kluczowe stanowiska w zarządach firm. Następnie używają tych nagrań, aby zadzwonić do pracowników finansowych lub innych, prosząc o pilne przekazanie dużych środków finansowych na określone konto. Pierwszy nagłośniony w Europie atak tego rodzaju został opisany już w październiku 2019 r. Napastnicy oszukali brytyjską firmę energetyczną wyłudzając 243 000 dolarów. Pieniądze przelane na węgierski rachunek bankowy zostały następnie przeniesione do Meksyku i rozesłane do innych lokalizacji. W tym przypadku stratę zrekompensował ubezpieczyciel.
Dobro nie zawsze zwycięży
Cyberprzestępcy szukają sposobów na dobranie się do danych gromadzonych przez sztuczną inteligencję. Dzięki nim mogą poznawać tajemnice firm i instytucji albo naruszać prywatność ludzi. Poprzez modyfikowanie lub zatruwanie danych wykorzystywanych do tworzenia modeli sztucznej inteligencji mogą zakłócać funkcjonowanie całych branż.
Jednocześnie właściciele najpopularniejszych chatbotów OpenAI ChatGPT i Google Bard próbują zwalczać wykorzystywanie dużych modeli językowych (LLM) w przestępczej działalności. Nie jest jednak tajemnicą, że cyberprzestępcy obchodzą te ograniczenia np. wykorzystując API ChatGPT, skradzione konta premium lub oprogramowanie do włamywania się na konta przy użyciu długich list nielegalnie pozyskanych adresów e-mail i haseł.
Aby ułatwić sobie działalność, przestępczy świat stworzył już własnego chatbota WormGPT. Narzędzie działa bez żadnych granic etycznych i nawet początkującym cyberprzestępcom umożliwia przeprowadzanie ataków szybko i na dużą skalę.
Źródło: Avenga
O czarnym charakterze sztucznej inteligencji decyduje jej naturalny brak moralności, wynikający po prostu z faktu, że nie kryje się za nią żadna magiczna samoświadomość, tylko bezwzględna matematyka – mówi Mateusz Łępicki, lider Data Competency Center w Avenga.
Wróg czy przyjaciel?
Od lat SI jest obsadzana w roli cyberpolicjanta. We wspomnianym badaniu CISO Report eksperymentowanie ze sztuczną inteligencją w celu cyberobrony zadeklarowało 35% szefów bezpieczeństwa. Systemy sztucznej inteligencji monitorują sieci, wykrywają nielegalne aktywności, identyfikują potencjalne zagrożenia i przeciwdziałają nim. Problem polega na tym, że ci dobrzy i ci źli korzystają z tych samych technologii. Sieci GAN (Generative Adversarial Networks) są metodą, którą cyberprzestępcy wykorzystują m.in. do tworzenia tzw. deepfake’ów, czyli nieprawdziwych treści, takich jak fałszywe zdjęcia, filmy i nagrania dźwiękowe. Te algorytmy pozwalają na precyzyjne mapowanie mimiki twarzy, gestów, ruchów warg i innych subtelnych detali, co sprawia, że podróbki są trudne do zidentyfikowania.
Cyberpolicjanci, używając tych samych sieci GAN, tworzą narzędzia do wykrywania deepfake'ów. Są one w stanie wykryć np. ruchy oczu niezgodne z mimiką twarzy, błędne odbicia światła lub niewłaściwe cienie. Z kolei popularna metoda z obszaru technologii przetwarzania języka naturalnego (NLP) - Transformer - ułatwia wykrywanie fałszywych nagrań głosowych np. poprzez znalezienie niezgodności w mowie, dziwacznych intonacji lub tekstu, który nie pasuje do kontekstu. SI analizuje też metadane plików multimedialnych w celu wykrywania niespójnych informacji o miejscu, dacie, czy źródle.
Sieci GAN są też wykorzystywane do tworzenia testów bezpieczeństwa i symulacji ataków. Przy pomocy materiałów typu deepfake w połączeniu z autentycznymi treściami trenuje się modele, które później pomagają w identyfikacji podejrzanych materiałów. Technologii i metod stosowanych w walce z deepfake’ami jest więcej.
Tymczasem po ciemnej stronie mocy SI jest wykorzystywana do zautomatyzowanego przeprowadzania ataków, takich jak phishing, DDoS (paraliżujących działanie stron i systemów) lub próby kradzieży danych. SI pomaga również w tworzeniu bardziej zaawansowanych narzędzi do infiltracji systemów czy unikania wykrycia.
Sztuczna inteligencja nie ma własnej etyki. Końcowy efekt jej pracy zależy wyłącznie od moralności użytkowników i poziomu zabezpieczeń – podkreśla Mateusz Łępicki.
Walka na przewagi
Specjaliści od cyberbezpieczeństwa nieustannie szukają sposobów na coraz lepsze zabezpieczenia sieci, a cyberprzestępcy kombinują, jak je ominąć. I znowu pierwsze skrzypce gra tu sztuczna inteligencja.
Dzięki wykorzystaniu modeli predykcyjnych, zazwyczaj reaktywne działania cyberpolicjantów mogą stać się proaktywne. Narzędzia stworzone przy udziale uczenia maszynowego na podstawie historycznych danych przewidują przyszłe zdarzenia. Modele predykcyjne są więc w stanie wykrywać zagrożenia jeszcze przed ich zaistnieniem, ale ich skuteczność mocno zależy od jakości wprowadzanych danych.
Zaawansowane programy antywirusowe wykorzystują sztuczną inteligencję do znajdowania anomalii w ogólnej strukturze, logice programowania i przepływie danych. Skanują ruch sieciowy i dzienniki systemowe w poszukiwaniu nieautoryzowanego dostępu, nietypowego kodu i innych podejrzanych wzorców, aby zapobiec naruszeniom. Filtry poczty e-mail mogą analizować tekst w celu oznaczania wiadomości e-mail z podejrzanymi wzorcami (np. próbami phishingu) i blokowania różnych rodzajów spamu. Chroniąc wrażliwe dane sztuczna inteligencja może je zablokować w momencie, kiedy będzie podjęta próba wysłania ich poza sieć firmy lub instytucji.
Narzędzia kontroli dostępu wykorzystują sztuczną inteligencję do blokowania logowań z podejrzanych adresów IP, oznaczania podejrzanych zdarzeń oraz proszenia użytkowników ze słabymi hasłami o zmianę danych logowania i przejście na uwierzytelnianie wieloskładnikowe. Z drugiej strony podnoszą bezpieczeństwo uwierzytelniania stosując np. dane biometryczne, informacje kontekstowe i dane o zachowaniach użytkowników do weryfikowania ich tożsamości.
W tym samym czasie cyberprzestępcy zatrudniają sztuczną inteligencję do tworzenia bardziej zaawansowanych i trudnych do wykrycia wirusów i trojanów. Mogą też przejmować kontrolę nad samochodami autonomicznymi, maszynami budowlanymi, sprzętem produkcyjnym czy systemami medycznymi powodując fizyczne zagrożenie dla otoczenia.
W cybernetycznej walce dobra ze złem żołnierzami ciemnej strony mocy często są boty. Mając oparcie w sztucznej inteligencji mogą pomagać cyberprzestępcom w oszustwach i wyłudzeniach: przejmują konta przy pomocy skradzionych danych uwierzytelniających, uszkadzają lub wyłączają sieci i strony internetowe. W reakcji na to powstało oprogramowanie, które może analizować ruch sieciowy i dane w celu identyfikacji wzorców botów i pomagać ekspertom ds. cyberbezpieczeństwa w ich zwalczaniu. Tu znowu dostają oni pomoc sztucznej inteligencji, która m.in. opracowuje przeciwko botom bezpieczniejsze CAPTCHA, pilnując, aby dane były przesyłane wyłącznie przez ludzi.
Sztuczna inteligencja jest dziś kluczowym narzędziem w walce między hakerami i cyberpolicjantami. Wydaje się, że inicjatywa należy do przestępców, ale ekspertom ds. bezpieczeństwa coraz lepiej wychodzi ograniczanie możliwości nielegalnego wykorzystania sztucznej inteligencji. Nasze cyberbezpieczeństwo nadal zależy więc przede wszystkim od ludzi – naukowców, inżynierów i innych osób za to odpowiedzialnych – twierdzi Mateusz Łępicki.
Człowiek najsłabszym elementem
SI wspierając cyberpolicjantów w ochronie sieci pomaga ograniczyć ryzyko wystąpienia błędów ludzkich. Tymczasem to samo narzędzie w rękach cyberprzestępców bezlitośnie wykorzystuje wszystkie ludzkie ułomności.
SI doskonali manipulacje psychologiczne, socjologiczne i wywieranie wpływu przekonując ofiary do określonych zachowań, przekazywania pieniędzy albo ujawniania informacji i udostępniania zasobów. SI pomaga w idealnym naśladowaniu np. korespondencji banków, firm czy organizacji, co skłania oszukanych ludzi do ujawniania haseł, numerów kart kredytowych lub danych osobowych.
W kinie przy pomocy sztucznej inteligencji można było sprawić, że do widzów przemówił nieżyjący szef kuchni Anthony Bourdain, a w filmie „Indiana Jones i artefakt przeznaczenia” zagrał Harrison Ford odmłodzony o kilka dekad. – Dziś nie trzeba mieć hollywoodzkich budżetów, żeby tworzyć doskonale podrobione filmy, zdjęcia lub głosy – podkreśla ekspert z firmy Avenga.
SI generuje głosy wykorzystywane do symulowania rozpaczy ofiar porwań dla okupu lub do oszukiwania metodą „na wnuczka”. Podrobione głosy prawdziwych liderów opinii zachęcają do inwestycji, skorzystania z promocji lub przekazania darowizny. Sztucznie wygenerowany głos może tak dobrze naśladować oryginał, że oszukuje oprogramowanie do rozpoznawania głosu.
Przy pomocy głosów podszywających się pod osoby z działu HR cyberprzestępcy mogą zdobywać poufne dane pracowników. Udając osoby z działu zakupów próbują zmieniać numery kont bankowych w celu wyłudzenia płatności na własne konta. Atakują centra obsługi klientów, aby uzyskać dostęp do kont klientów, zmienić dane kontaktowe lub dokonać transakcji na niekorzyść klienta.
Cyberprzestępcy wykorzystują zaawansowane technologie do nagrania głosu osób zajmujących kluczowe stanowiska w zarządach firm. Następnie używają tych nagrań, aby zadzwonić do pracowników finansowych lub innych, prosząc o pilne przekazanie dużych środków finansowych na określone konto. Pierwszy nagłośniony w Europie atak tego rodzaju został opisany już w październiku 2019 r. Napastnicy oszukali brytyjską firmę energetyczną wyłudzając 243 000 dolarów. Pieniądze przelane na węgierski rachunek bankowy zostały następnie przeniesione do Meksyku i rozesłane do innych lokalizacji. W tym przypadku stratę zrekompensował ubezpieczyciel.
Dobro nie zawsze zwycięży
Cyberprzestępcy szukają sposobów na dobranie się do danych gromadzonych przez sztuczną inteligencję. Dzięki nim mogą poznawać tajemnice firm i instytucji albo naruszać prywatność ludzi. Poprzez modyfikowanie lub zatruwanie danych wykorzystywanych do tworzenia modeli sztucznej inteligencji mogą zakłócać funkcjonowanie całych branż.
Jednocześnie właściciele najpopularniejszych chatbotów OpenAI ChatGPT i Google Bard próbują zwalczać wykorzystywanie dużych modeli językowych (LLM) w przestępczej działalności. Nie jest jednak tajemnicą, że cyberprzestępcy obchodzą te ograniczenia np. wykorzystując API ChatGPT, skradzione konta premium lub oprogramowanie do włamywania się na konta przy użyciu długich list nielegalnie pozyskanych adresów e-mail i haseł.
Aby ułatwić sobie działalność, przestępczy świat stworzył już własnego chatbota WormGPT. Narzędzie działa bez żadnych granic etycznych i nawet początkującym cyberprzestępcom umożliwia przeprowadzanie ataków szybko i na dużą skalę.
Ochrona przed coraz bardziej wyrafinowanymi atakami wymaga nie tylko nadążania za rozwojem technologicznym i solidnych strategii obronnych, ale też powszechnej świadomości zagrożeń i metod zapobiegania im. Walka o bezpieczną sieć zapewne nigdy się nie skończy i będzie wymagać coraz lepiej przygotowanych do niej ludzi – podsumowuje lider Data Competency Center w Avenga.
Źródło: Avenga
Najnowsze wiadomości
Customer-specific AI: dlaczego w 2026 roku to ona przesądza o realnym wpływie AI na biznes
W 2026 roku sztuczna inteligencja przestaje być ciekawostką technologiczną, a zaczyna być rozliczana z realnego wpływu na biznes. Organizacje oczekują dziś decyzji, którym można zaufać, procesów działających przewidywalnie oraz doświadczeń klientów, które są spójne w skali. W tym kontekście coraz większe znaczenie zyskuje customer-specific AI - podejście, w którym inteligencja jest osadzona w danych, procesach i regułach konkretnej firmy, a nie oparta na generycznych, uśrednionych modelach.
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., lider w obszarze intralogistyki, rozpoczął wdrożenie systemu ERP IFS Cloud, który ma wesprzeć dalszy rozwój firmy oraz integrację kluczowych procesów biznesowych. Projekt realizowany jest we współpracy z firmą L-Systems i obejmuje m.in. obszary finansów, produkcji, logistyki, projektów oraz serwisu, odpowiadając na rosnącą skalę i złożoność realizowanych przedsięwzięć.
SkyAlyne stawia na IFS dla utrzymania floty RCAF
SkyAlyne, główny wykonawca programu Future Aircrew Training (FAcT), wybrał IFS Cloud for Aviation Maintenance jako cyfrową platformę do obsługi technicznej lotnictwa i zarządzania majątkiem. Wdrożenie ma zapewnić wgląd w czasie rzeczywistym w utrzymanie floty, zasoby i zgodność, ograniczyć przestoje oraz zwiększyć dostępność samolotów szkoleniowych RCAF w skali całego kraju. To ważny krok w modernizacji kanadyjskiego systemu szkolenia załóg lotniczych.
Wykorzystanie AI w firmach rośnie, ale wolniej, niż oczekiwano. Towarzyszy temu sporo rozczarowań
Wykorzystanie sztucznej inteligencji w firmach rośnie, ale tempo realnych wdrożeń pozostaje znacznie wolniejsze od wcześniejszych oczekiwań rynku. Dane pokazują, że z rozwiązań AI korzysta dziś wciąż niewiele przedsiębiorstw, a menedżerowie coraz częściej wskazują na bariery regulacyjne, koszty oraz brak powtarzalnych efektów biznesowych. W praktyce technologia jest testowana głównie w wybranych obszarach, a kluczowe decyzje nadal pozostają po stronie człowieka. Również w firmach, które wdrożyły AI, nierzadko towarzyszą temu rozczarowania.
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Najnowsze artykuły
5 pułapek zarządzania zmianą, które mogą wykoleić transformację cyfrową i wdrożenie ERP
Dlaczego jedne wdrożenia ERP dowożą korzyści, a inne kończą się frustracją, obejściami w Excelu i spadkiem zaufania do systemu? Najczęściej decyduje nie technologia, lecz to, jak organizacja prowadzi zmianę: czy liderzy biorą odpowiedzialność za decyzje czy tempo jest dopasowane do zdolności absorpcji oraz czy ludzie dostają klarowność ról i realne kompetencje. Do tego dochodzi pytanie: co po go-live - stabilizacja czy chaos w firmie? Poniżej znajdziesz 5 pułapek, które najczęściej wykolejają transformację i praktyczne sposoby, jak im zapobiec.
SAP vs Oracle vs Microsoft: jak naprawdę wygląda chmura i sztuczna inteligencja w ERP
Wybór systemu ERP w erze chmury i sztucznej inteligencji to decyzja, która determinuje sposób działania organizacji na lata — a często także jej zdolność do skalowania, adaptacji i realnej transformacji cyfrowej. SAP, Oracle i Microsoft oferują dziś rozwiązania, które na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, lecz w praktyce reprezentują zupełnie odmienne podejścia do chmury, AI i zarządzania zmianą. Ten artykuł pokazuje, gdzie kończą się deklaracje, a zaczynają realne konsekwencje biznesowe wyboru ERP.
Transformacja cyfrowa z perspektywy CFO: 5 rzeczy, które przesądzają o sukcesie (albo o kosztownej porażce)
Transformacja cyfrowa w finansach często zaczyna się od pytania o ERP, ale w praktyce rzadko sprowadza się wyłącznie do wyboru systemu. Dla CFO kluczowe jest nie tylko „czy robimy pełną wymianę ERP”, lecz także jak policzyć ryzyko operacyjne po uruchomieniu, ocenić wpływ modelu chmurowego na koszty OPEX oraz utrzymać audytowalność i kontrolę wewnętrzną w nowym modelu działania firmy.
Agentic AI rewolucjonizuje HR i doświadczenia pracowników
Agentic AI zmienia HR: zamiast odpowiadać na pytania, samodzielnie realizuje zadania, koordynuje procesy i podejmuje decyzje zgodnie z polityką firmy. To przełom porównywalny z transformacją CRM – teraz dotyczy doświadczenia pracownika. Zyskują HR managerowie, CIO i CEO: mniej operacji, więcej strategii. W artykule wyjaśniamy, jak ta technologia redefiniuje rolę HR i daje organizacjom przewagę, której nie da się łatwo nadrobić.
Composable ERP: Przewodnik po nowoczesnej architekturze biznesowej
Czy Twój system ERP nadąża za tempem zmian rynkowych, czy stał się cyfrową kotwicą hamującą rozwój? W dobie nieciągłości biznesowej tradycyjne monolity ustępują miejsca elastycznej architekturze Composable ERP. To rewolucyjne podejście pozwala budować środowisko IT z niezależnych modułów (PBC) niczym z klocków, zapewniając zwinność nieosiągalną dla systemów z przeszłości. W tym raporcie odkryjesz, jak uniknąć pułapki długu technologicznego, poznasz strategie liderów rynku (od SAP po MACH Alliance) i wyciągniesz lekcje z kosztownych błędów gigantów takich jak Ulta Beauty. To Twój strategiczny przewodnik po transformacji z cyfrowego "betonu" w adaptacyjną "plastelinę".
Oferty Pracy
-
Młodszy konsultant programista Microsoft Dynamics 365 Business Central
-
Konsultant programista Microsoft Dynamics 365 Business Central
-
Konsultant Microsoft Dynamics 365
-
Konsultant Wdrożeniowy Symfonia – księgowość
-
Microsoft Fabric Engineer (MFE)
-
Data/Business Analyst (PBI/Fabric)
-
CRM consultant
-
Starszy architekt systemów rozproszonych
-
Inżynier Zastosowań AI
Przeczytaj Również
Cyberodporność fabryk: AI na straży ciągłości produkcji
Cyberataki to poważne zagrożenia wycieku danych oraz utraty zaufania partnerów biznesowych. Coraz c… / Czytaj więcej
Wnioski z NIS2: Kryzys zasobów i kompetencji w obliczu cyberzagrożeń
Dyrektywa NIS2 miała poprawić cyberbezpieczeństwo europejskich firm. W praktyce obnaża ic… / Czytaj więcej
97% firm doświadcza incydentów związanych z Gen AI – jak budować odporność na 2026
Z raportu Capgemini Research Institute „New defenses, new threats: What AI and Gen AI bring to cybe… / Czytaj więcej
Polskie firmy pod presją ransomware - nowe dane ESET
Polskie firmy mierzą się z gwałtownym wzrostem zagrożeń cybernetycznych, a najnowszy raport „Cyberp… / Czytaj więcej
Gdy AI przechodzi na ciemną stronę: złośliwe LLM-y jako nowa broń cyberprzestępców
Sztuczna inteligencja nie tylko automatyzuje procesy biznesowe – coraz częściej napędza też najbard… / Czytaj więcej
Cyberbezbronność polskich MŚP: Tylko 2% firm gotowych na starcie z AI
Polska gospodarka stoi na małych i średnich przedsiębiorstwach, ale ich cyfrowe fundamenty są kruch… / Czytaj więcej
3 na 4 projekty związane z agentową AI napotkają poważne trudności związane z bezpieczeństwem
W ciągu ostatniego roku Palo Alto Networks współpracowało z 3000 czołowych europejskich liderów biz… / Czytaj więcej

