Przejdź do głównej treści

Amerykańskie standardy planowania polski system zarządzania

Katgoria: ERP / Utworzono: 17 styczeń 2008

Amerykańskie standardy planowania – polski system zarządzania, czyli: jak się nie da, jak się da…

 Kiedy w końcu lipca 2007 roku spotkaliśmy się z przedstawicielką władz APICS`a (American Production and Inventory Control Society) w Holandii, przedstawiając bliżej naszą firmę, prezentowaliśmy również system zarządzający w niej procesami planowania. Jesteśmy organizacją konsultingową, należymy więc do sektora firm usługowych.

REKLAMA
ERP-VIEW.PL- STREAMSOFT

Jak w każdym przedsiębiorstwie, tak i u nas, konieczne jest planowanie obsługi bieżącego, a zwłaszcza przyszłego, popytu. Ponieważ specjalizujemy się w szeroko rozumianej logistyce procesów planistycznych i produkcyjnych, postanowiliśmy wykorzystać w naszej działalności usługowej te same standardy planowania, które na ogół regulują codzienność operacyjną dobrze zorganizowanych przedsiębiorstw produkcyjnych. Sądziliśmy, że dobrze jest samemu wykorzystywać rozwiązania, które w końcu polecamy i których uczymy naszych klientów. I tak powstał pDS, czyli prodAction Delivery System (prodAction od nazwy firmy: MPM prodAction). Podstawą tego zintegrowanego systemu planowania obsługi popytu na szkolenia, audity, warsztaty, itd oraz wykorzystania do tego celu wymaganych zasobów (w naszym wypadku: głównie trenerów), stały się najlepsze światowe praktyki planowania procesów planistycznych i operacyjnych, doskonalone od 50ciu lat przez amerykańską organizację zrzeszającą menedżerów logistyki, produkcji, planowania – APICS.

   Nie było by w tym wszystkim nic szczególnego gdyby nie sposób w jaki reprezentantka APICSa zareagowała na prezentowane przez nas zasady funkcjonowania pDSa. Do tej pory wydawało nam się (włączając w to samego twórcę systemu: Zbigniewa Sobkiewicza), że system, owszem, jest ciekawym sposobem zastosowania znanych od dawna na świecie standardów sterowania produkcją w obszarze usługowym ale do głowy nam nie przyszło, że ktoś może uznać go za unikalny, w dodatku w skali światowej. ‘Powinniście pokazać ten system na tegorocznej konferencji APICSa w Denver’ – skomentowała Tracy. ‘Wielu uważa, że standardy budujące kulturę zarządzania w firmie produkcyjnej nie nadają się do efektywnego wykorzystania w branży usługowej. A wyście po prostu je zastosowali’ – dodała. 

   Cóż, miło nam było wysłuchać pochlebnej oceny APICSa. Uznaliśmy jednak zaproszenie raczej za gest kurtuazyjny. Tym większe było nasze zdziwienie, kiedy w krótkim czasie otrzymaliśmy zaproszenie do wzięcia udziału w dorocznej konferencji APICSa w Denver, Colorado. Tegoroczna konferencja miała charakter szczególny. Organizacja obchodziła również 50cio lecie istnienia. Zaczęliśmy rozmawiać na temat szczegółów dotyczących naszego planowanego wystąpienia. Zrozumieliśmy, że pDS może z pewnością aspirować do nowej jakości w zakresie zarządzania firmą usługową. Zaś mechanizmy planowania zintegrowanego - MRP II (Manufacturing Resources Planning) mogą z powodzeniem być wykorzystane tam, gdzie nie ma klasycznej produkcji a co ważniejsze, nie ma możliwości zbudowania wyprzedzających zapasów wspomagających proces obsługi klienta, szczególnie w warunkach wysokiej zmienności popytu. Tę innowacyjność w podejściu do wiedzy znanej na świecie od dziesięcioleci, jak również efekty wynikające z jej stosowania, mieliśmy przedstawić uczestnikom tegorocznej, październikowej konferencji. Pojechaliśmy więc. Wśród 2500 uczestników większość stanowili menedżerowie i specjaliści z obszarów produkcji, planowania, marketingu i sprzedaży. Byli jednak i przedstawiciele firm usługowych, np. konsultingowych, szkoleniowych, projektowych. To zwłaszcza ci ostatni, jak się nam wydaje, przyszli na nasze wystąpienie. Żywo reagowali w czasie omawiania poszczególnych problemów i naszych metod ich rozwiązywania, potakiwali głowami. Jedni przecząco (przynajmniej do czasu, kiedy uzyskali dodatkowe informacje na temat systemu) inni potakująco, uśmiechając się życzliwie a czasami nawet, z lekka tajemniczo, jakby chcieli powiedzieć: ‘doskonale znamy te problemy z naszego podwórka’.

Na czym polega zintegrowane podejście do planowania obsługi klienta zainteresowanego zakupem usługi, np.: szkolenia, porady, przeprowadzenia auditu w firmie i dokonania oceny jakości procesów, poprowadzenia projektu reorganizującego kulturę zarządzania firmą? Nie sposób odpowiedzieć na to pytanie w ramach niniejszego artykułu wystarczająco szczegółowo. Można jednak pokusić się o zwrócenie Państwa uwagi, drodzy Czytelnicy, na kilka najważniejszych aspektów spójności i systemowości w podejściu do planowania procesów w firmie usługowej i sterowania przebiegiem tych procesów w taki sposób aby każdorazowo, w długim okresie czasu, osiągane były, w sposób zrównoważony, zasadnicze cele strategiczno-operacyjne firmy, tj.: pożądany i wzrastający poziom jakości obsługi klienta (określający zadowolenie zwłaszcza klienta), niski i malejący poziom kosztów operacyjnych (w tym: kosztów zapasów) oraz optymalny poziom wykorzystania zasobów (w przypadku firm serwisowych: trenerów, pracowników, kooperantów). Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Jak równoważyć priorytety marketingowe służące zadowoleniu klienta z optymalizacją kosztów i poprawą efektywności wykorzystania zasobów tak, aby i właściciel biznesu był zainteresowany jego kontynuacją. Na pomoc przychodzi nam zintegrowany system planowania wszystkich zasobów firmy (MRPII), koniecznych do obsługi przewidywanego popytu, teraz i w przyszłości. Na poszczególnych szczeblach decyzyjnych, w ramach cyklicznej procedury, wyznaczeni planiści każdorazowo ustalają:

  1. po stronie popytowej – rodzaj i wielkość popytu oraz wymagany czas jego obsługi,
  2. po stronie podażowej – rodzaj, wielkość i czas wymaganych zasobów do obsługi popytu.

Brak równowagi pomiędzy popytem a podażą, wykazany w procesie planowania, oczywiście uniemożliwia zatwierdzenie planów do wykonania. Konieczne jest uprzednie rozwiązanie problemów ewentualnego przeciążenia zasobów lub też ich niedociążenia. Warunek ten jest konieczny aby wypracować plan realistyczny, tj możliwy do wykonania, a nie jedynie listę życzeń.

 

Standard APICSa definuje różne poziomy szczegółowości oraz różną długość horyzontu planowania na poszczególnych szczeblach zintegrowanego systemu MRP II:

 

 

Planowanie np. popytu i podaży zasobów dla poszczególnych rodzin produktów w ramach co miesięcznej procedury ustalania planu sprzedaży i operacji – SOP (Sales and Operations Planning) jest następnie uszczegóławiane do poziomu poszczególnych produktów podczas planowania nadrzędnego harmonogramu produkcyjnego – MPS (Master Production Schedule), które ma miejsce np., co tydzień. O ile proces MPS buduje plan patrząc w przyszłość tak daleko jak dużo czasu potrzeba na produkcję konkretnego produktu (wydłużony o najdłuższy lead-time komponentu potrzebnego do wytworzenia produktu) o tyle SOP zastanawia się nad możliwościami realizacji planu na 12-18 miesięcy do przodu. Pozwala to na przewidywanie z wystarczającym wyprzedzeniem potencjalnych problemów związanych bądź to ze spodziewanym brakiem wystarczających zasobów bądź też z brakiem oczekiwanego poziomu popytu. Wyprzedająca informacja określająca przyszły stan nierównowagi popytowo-podażowej daje szansę i czas na przygotowanie oraz podjęcie odpowiednich działań, mających na celu odwrócenie tego stanu rzeczy tak, aby przedsiębiorca był w stanie wywiązać się z obietnic złożonych klientom.

W firmie produkcyjnej, oznacza to np., że jeżeli nie wykorzystujemy naszych zasobów (np. maszyn) w sposób optymalny a poprzez to, nie jesteśmy w stanie obsłużyć należycie klienta z produkcji bieżącej, możemy ratować się wcześniej zbudowanym zapasem wyrobów gotowych. W podobny sposób, zapas zapewni obsługę klienta w wysokim sezonie, kiedy to popyt jest wyższy niż maksymalna zdolność naszych zasobów do obsługi tego popytu (nawet w sytuacji, gdy efektywność ich wykorzystania jest bardzo wysoka).

W firmie usługowej rzecz ma się trochę inaczej. Tutaj nie można przygotować wcześniej szkolenia i odłożyć na półkę, aby czekało cierpliwie na klienta. Podobnie fryzjer, sprzedaje swój produkt kiedy klient zasiądzie w fotelu, nie wcześniej. W firmach usługowych nie ma zapasów, produkt nie jest namacalny, konkretny. Czasy dostaw są krótkie, a relacje z klientem - to często sprawa między nim a jednym konsultantem. Czy zatem MRPII to nie armata wymierzona we wróbla? Czy nie jest to zbyt zaawansowane i rozbudowane rozwiązanie planistyczne jak na potrzeby firmy usługowej? A może jest to system nieadekwatny do charakteru działalności usługowej? Nasze doświadczenia pokazują że tak nie jest. Przyglądając się większości znanych nam firm z branży usług konsultingowych widać, że starają się one najczęściej konkurować wysokim poziomem jakości. Klient powinien być usatysfakcjonowany nie tylko osiągniętymi rezultatami ale także osobistymi relacji z konsultantem. „Konsultant sprzedaje swoją twarz”. Prosto brzmi. Trudno zrobić. Usługi są nienamacalne. Przynajmniej nie tak bardzo jak lodówki czy telewizory. Tym samym, jednym z najpoważniejszych problemów staje się rozminięcie między oczekiwaniami klienta a zrozumieniem ich przez dostawcę usług. Klient miewa różne potrzeby, również takie, które nie koniecznie mieszczą się w ustalonym portfolio produktów (usług) firmy. Nagle pojawia się potrzeba włożenia dodatkowej pracy, która stoi w sprzeczności z zyskami firmy (tak się najczęściej dzieje gdy firma konsultingowa nie posiada opracowanej strategii obsługi rynku a więc, i nie posiada zdefiniowanego asortymentu świadczonych usług). Na szczęście (jak dla kogo) jest wyjście. Pracownicy mogą nadgonić utracony czas pracując ciężej …i nie jest to tylko problem samych konsultantów – firma albo zaczyna tracić na zyskach albo obniża swoją jakość. By zrozumieć mechanizm tego zjawiska przyjrzyjmy się popytowi:

 

Firmy tracą zyski w sezonie wysokim, a wykorzystanie całości możliwości produkcyjnych jest na poziomie 40% co generuje dodatkowe koszty w sezonie niskim.

Co robią firmy konsultingowe (usługowe) w tej sytuacji? Często poprzestają na dostrzeganiu tych dwóch wyraźnych problemów. Nie dostrzegają a czasami (co jest jeszcze gorsze) dostrzegają, ale ignorują problemy, które nie są tak widoczne, ale z pewnością są znacznie groźniejsze w przyszłych skutkach. Utracona sprzedaż i niewykorzystane zasoby powodują, że firmy chcąc utrzymać się na rynku i jednocześnie dbać o dobre relacje z klientami, podejmują się wręcz każdego zlecenie, które napotykają. Każde zaś życzenie klienta staje się dla nich rozkazem. Taka ‘strategia’ szybko doprowadza do przeciążenia konsultantów i pogorszenia jakości oferowanych usług. Kolejnym krokiem jest oczywiście utrata rynku i malejące zyski. Firmy, jak nierozważny kapitan statku, koncentrują się na szczycie góry lodowej zapominając, że prawdziwe zagrożenie jest ukryte. Przeciążeni pracownicy przestają reagować w pewnym momencie na prośby i groźby. Zaczynają natomiast częściej śledzić oferty pracy i odchodzą. Pogrążająca się firma, nerwowo szuka nowych zasobów (co w przypadku doświadczonych konsultantów jest niełatwym zadaniem). Oczywiście koszty działalności rosną a jakość obsługi, siłą rzeczy, musi się pogarszać. Zamiast budować markę firmy w długim okresie czasu, jesteśmy na najlepszej drodze aby z niego zniknąć. Co zrobić w takiej sytuacji?

W firmie MPM prodAction, zastosowaliśmy się do rady APICS`a. Zbudowaliśmy system, który pozwala w sposób powtarzalny planować obsługę popytu w ramach ustalonej strategii marketingowej i operacyjnej. Budowane cyklicznie plany są wykonalne, co potwierdzają uzyskiwane przez firmę wyniki.

Chodzi o to aby przede wszystkim dopracować się zdolności określania popytu co do jego rodzaju, wielkości i zmienności w bliższej i dalszej przyszłości. W tym zaś, niezbędny jest efektywny działający proces prognozowania popytu. Inaczej, będziemy w stanie reagować dopiero wówczas gdy wpłynie zamówienie, tzn. kiedy klient będzie siedział w fotelu przed lustrem. Co w sytuacji, gdy nie będziemy mieli pod ręką odpowiedniej farby do włosów? Poprosimy klienta aby posiedział, w czasie gdy my wyskoczymy do sklepu?

 Ponieważ jednak popyt zawsze charakteryzuje się zmiennością (bardziej lub mniej dynamiczną) trzeba abyśmy:

  • po pierwsze: przygotowali zawczasu dostępność naszych zasobów (trenerów). Nie można zakładać, że dowolny konsultant z marszu podejmie się realizacji każdego zadania i to w każdym możliwym terminie. Takie założenie było by co najmniej niepoważne i nie świadczyłoby o profesjonalizmie firmy. Konsultanci, na ogół, pochodzą z określonych sektorów przemysłu. Posiadają różne specjalizacje. Ukierunkowują i pogłębiają swoje zainteresowania w różnych, wybranych przez siebie dziedzinach. Nie są omnibusami, posiadającymi gotową odpowiedź na każde możliwe pytanie klienta. Ukierunkowując swoją działalność są natomiast w stanie, lepiej obsłużyć klienta w dziedzinach, w których czują się ekspertami. Zapotrzebowanie na wykorzystanie konsultantów wynikające z planowanego popytu (z uwzględnieniem spodziewanej fluktuacji) jest więc rezerwowane w systemowym kalendarzu. W kalendarzu tym planuje się także czas wolny a także czas przeznaczony na zadania, które wprawdzie nie generują przychodu w krótkim okresie czasu ale za to, pozwalają na: pracę nad rozwojem produktów, metodologii, warsztatu dydaktycznego, merytoryczne kształcenie działu marketingu i obsługi klienta, i inne, temu podobne przedsięwzięcia, które budują i doskonalą kulturę pracy w firmie oraz jej funkcjonowanie, stając się jej kapitałem na przyszłość.
  • po drugie: wypracowywali metody i narzędzia wspomagające proces stabilizowania popytu. Są to działania wymagające nie tylko pasywnego reagowania na sygnały (np. zamówienia) płynące z rynku ale przede wszystkim, na czynnym kształtowaniu tego popytu, oczywiście, w ramach polityki budowania dobrych, partnerskich relacji z klientem.

Trudno, w ramach niniejszego tekstu, w pełni scharakteryzować strukturę i funkcjonalność naszego systemu planowania - pDS. Opiera się on na klasycznym modelu APICSa, zobowiązującym poszczególne szczeble decyzyjne organizacji do cyklicznego wypracowywania planów obsługi klienta oraz ich zatwierdzania po zapewnieniu dostępności wymaganych zasobów i ich optymalnym wykorzystaniu.

 


System ten składa się z szeregu metod i technik pozwalających optymalnie zarządzać popytem z jednej strony oraz podażą wymaganych zasobów, z drugiej. Zostały one wypracowane w ciągu ostatnich lat naszej działalności, składając się na swoistą drogę rozwoju MPM prodAction. Zawsze jednak w zgodzie z regułą znaną od stu lat: PDCA, czyli: wszystko co robisz najpierw zaplanuj, potem wykonaj, następnie wprowadź miary i skontroluj jakość tego co wykonałeś, zbierz informacje z procesu i przygotuj nowy, lepszy plan na następny okres, i tak w kółko… (plan>do>check>action).

Tę drogę MPM prodAction staraliśmy się przybliżyć słuchaczom naszego wystąpienia w Denver. Z przyjemnością możemy stwierdzić, że zostało ono przyjęte bardzo ciepło i z dużym zainteresowaniem. Mamy więc nadzieję, że być może i Państwo znajdziecie tutaj coś dla siebie i zechcecie zgłębić temat.

Źródło: www.m-p-m.pl
Autor: Jan Ruchniewicz, Zbigniew Sobkiewicz


Najnowsze wiadomości

Customer-specific AI: dlaczego w 2026 roku to ona przesądza o realnym wpływie AI na biznes
W 2026 roku sztuczna inteligencja przestaje być ciekawostką technologiczną, a zaczyna być rozliczana z realnego wpływu na biznes. Organizacje oczekują dziś decyzji, którym można zaufać, procesów działających przewidywalnie oraz doświadczeń klientów, które są spójne w skali. W tym kontekście coraz większe znaczenie zyskuje customer-specific AI - podejście, w którym inteligencja jest osadzona w danych, procesach i regułach konkretnej firmy, a nie oparta na generycznych, uśrednionych modelach.
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., lider w obszarze intralogistyki, rozpoczął wdrożenie systemu ERP IFS Cloud, który ma wesprzeć dalszy rozwój firmy oraz integrację kluczowych procesów biznesowych. Projekt realizowany jest we współpracy z firmą L-Systems i obejmuje m.in. obszary finansów, produkcji, logistyki, projektów oraz serwisu, odpowiadając na rosnącą skalę i złożoność realizowanych przedsięwzięć.
SkyAlyne stawia na IFS dla utrzymania floty RCAF
SkyAlyne, główny wykonawca programu Future Aircrew Training (FAcT), wybrał IFS Cloud for Aviation Maintenance jako cyfrową platformę do obsługi technicznej lotnictwa i zarządzania majątkiem. Wdrożenie ma zapewnić wgląd w czasie rzeczywistym w utrzymanie floty, zasoby i zgodność, ograniczyć przestoje oraz zwiększyć dostępność samolotów szkoleniowych RCAF w skali całego kraju. To ważny krok w modernizacji kanadyjskiego systemu szkolenia załóg lotniczych.
Wykorzystanie AI w firmach rośnie, ale wolniej, niż oczekiwano. Towarzyszy temu sporo rozczarowań
Wykorzystanie sztucznej inteligencji w firmach rośnie, ale tempo realnych wdrożeń pozostaje znacznie wolniejsze od wcześniejszych oczekiwań rynku. Dane pokazują, że z rozwiązań AI korzysta dziś wciąż niewiele przedsiębiorstw, a menedżerowie coraz częściej wskazują na bariery regulacyjne, koszty oraz brak powtarzalnych efektów biznesowych. W praktyce technologia jest testowana głównie w wybranych obszarach, a kluczowe decyzje nadal pozostają po stronie człowieka. Również w firmach, które wdrożyły AI, nierzadko towarzyszą temu rozczarowania.

Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
BPSCEuropejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.



Najnowsze artykuły

5 pułapek zarządzania zmianą, które mogą wykoleić transformację cyfrową i wdrożenie ERP
Dlaczego jedne wdrożenia ERP dowożą korzyści, a inne kończą się frustracją, obejściami w Excelu i spadkiem zaufania do systemu? Najczęściej decyduje nie technologia, lecz to, jak organizacja prowadzi zmianę: czy liderzy biorą odpowiedzialność za decyzje czy tempo jest dopasowane do zdolności absorpcji oraz czy ludzie dostają klarowność ról i realne kompetencje. Do tego dochodzi pytanie: co po go-live - stabilizacja czy chaos w firmie? Poniżej znajdziesz 5 pułapek, które najczęściej wykolejają transformację i praktyczne sposoby, jak im zapobiec.
SAP vs Oracle vs Microsoft: jak naprawdę wygląda chmura i sztuczna inteligencja w ERP
Wybór systemu ERP w erze chmury i sztucznej inteligencji to decyzja, która determinuje sposób działania organizacji na lata — a często także jej zdolność do skalowania, adaptacji i realnej transformacji cyfrowej. SAP, Oracle i Microsoft oferują dziś rozwiązania, które na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, lecz w praktyce reprezentują zupełnie odmienne podejścia do chmury, AI i zarządzania zmianą. Ten artykuł pokazuje, gdzie kończą się deklaracje, a zaczynają realne konsekwencje biznesowe wyboru ERP.
Transformacja cyfrowa z perspektywy CFO: 5 rzeczy, które przesądzają o sukcesie (albo o kosztownej porażce)
Transformacja cyfrowa w finansach często zaczyna się od pytania o ERP, ale w praktyce rzadko sprowadza się wyłącznie do wyboru systemu. Dla CFO kluczowe jest nie tylko „czy robimy pełną wymianę ERP”, lecz także jak policzyć ryzyko operacyjne po uruchomieniu, ocenić wpływ modelu chmurowego na koszty OPEX oraz utrzymać audytowalność i kontrolę wewnętrzną w nowym modelu działania firmy.
Agentic AI rewolucjonizuje HR i doświadczenia pracowników
Agentic AI zmienia HR: zamiast odpowiadać na pytania, samodzielnie realizuje zadania, koordynuje procesy i podejmuje decyzje zgodnie z polityką firmy. To przełom porównywalny z transformacją CRM – teraz dotyczy doświadczenia pracownika. Zyskują HR managerowie, CIO i CEO: mniej operacji, więcej strategii. W artykule wyjaśniamy, jak ta technologia redefiniuje rolę HR i daje organizacjom przewagę, której nie da się łatwo nadrobić.
Composable ERP: Przewodnik po nowoczesnej architekturze biznesowej
Czy Twój system ERP nadąża za tempem zmian rynkowych, czy stał się cyfrową kotwicą hamującą rozwój? W dobie nieciągłości biznesowej tradycyjne monolity ustępują miejsca elastycznej architekturze Composable ERP. To rewolucyjne podejście pozwala budować środowisko IT z niezależnych modułów (PBC) niczym z klocków, zapewniając zwinność nieosiągalną dla systemów z przeszłości. W tym raporcie odkryjesz, jak uniknąć pułapki długu technologicznego, poznasz strategie liderów rynku (od SAP po MACH Alliance) i wyciągniesz lekcje z kosztownych błędów gigantów takich jak Ulta Beauty. To Twój strategiczny przewodnik po transformacji z cyfrowego "betonu" w adaptacyjną "plastelinę".

Przeczytaj Również

5 pułapek zarządzania zmianą, które mogą wykoleić transformację cyfrową i wdrożenie ERP

Dlaczego jedne wdrożenia ERP dowożą korzyści, a inne kończą się frustracją, obejściami w Excelu i s… / Czytaj więcej

SAP vs Oracle vs Microsoft: jak naprawdę wygląda chmura i sztuczna inteligencja w ERP

Wybór systemu ERP w erze chmury i sztucznej inteligencji to decyzja, która determinuje sposób dział… / Czytaj więcej

Transformacja cyfrowa z perspektywy CFO: 5 rzeczy, które przesądzają o sukcesie (albo o kosztownej porażce)

Transformacja cyfrowa w finansach często zaczyna się od pytania o ERP, ale w praktyce rzadko sprowa… / Czytaj więcej

Composable ERP: Przewodnik po nowoczesnej architekturze biznesowej

Czy Twój system ERP nadąża za tempem zmian rynkowych, czy stał się cyfrową kotwicą hamującą rozwój… / Czytaj więcej

Menedżer cyfrowej transformacji 2026: lider, który łączy AI, ERP i ludzi

Zbliżając się do końca 2025 roku widać wyraźnie, że w 2026 menedżer cyfrowej transformacji nie będz… / Czytaj więcej

Jaki system ERP wybrać dla firmy handlowo-dystrybucyjnej?

Dla firmy handlowo-dystrybucyjnej najlepszy system ERP to taki, który wiernie odzwierciedla jej spo… / Czytaj więcej