Przejdź do głównej treści
Europejscy sprzedawcy detaliczni po wyzwaniach związanych z inflacją w 2024 roku będą mogli nieco odetchnąć, wynika z przekrojowego badania sektora handlowego przeprowadzonego przez McKinsey. W końcu będą mogli skupić się na kwestiach związanych z rozwojem, zamiast na problemach związanymi ze spadkiem obrotów i zysków.
Wraz z postępującą zmianą wokół sztucznej inteligencji – od informacyjnego szumu po praktyczne wdrożenia – firmy z sektora handlu coraz bardziej się do tej technologii przekonują. Według Nvidii, ponad 60 proc. firm z branży handlowej planuje zwiększyć inwestycje w sztuczną inteligencję (AI) w najbliższych 18 miesiącach. Co stoi za tym rosnącym zainteresowaniem?
Wg Emergence Capital, na świecie mamy 2,7 mld zatrudnionych, którzy nie pracują przy biurku. To około 80 proc. wszystkich pracujących. Są to często osoby, które pracują w kluczowych sektorach rynku i od nich zależy funkcjonowanie podstawowych usług i procesów. To przedstawiciele takich sektorów jak opieka zdrowotna, rolnictwo, budownictwo, handel, produkcja, transport i wiele, wiele innych. Pracownicy bez biurka mogą kontaktować się z klientami lub pracować w terenie, jako przedstawiciele handlowi. Mogą także wykonywać prace serwisowe czy sprawdzać pracę innych osób.
Sprzedawcy detaliczni przygotowują się do prawdziwej technologicznej rewolucji. Jak wskazują autorzy raportu Honeywell, w większości ankietowanych firm detalicznych planuje się w przyszłym roku inwestycje w sztuczną inteligencję, uczenie maszynowe lub wizję komputerową. Dotyczy to 60 proc. badanych firm.
Szczecińska firma Sagra Technology wprowadza nową platformę o nazwie trybiQ, która redefiniuje sposób, w jaki firmy zarządzają swoimi procesami biznesowymi, włączając w cyfrowe procesy pracowników wykonujących swoje obowiązki bez biurka. TrybiQ to zaawansowane narzędzie do digitalizacji i automatyzacji pracy, które może poprawić efektywność, zaoszczędzić czas i zwiększyć kontrolę nad operacjami biznesowymi.
Detaliści w obliczu problemów gospodarczych muszą weryfikować swoje strategie i dopasowywać je do zmieniających się warunków. Jak wynika z raportu branżowego serwisu Retail TouchPoints „Strategie i priorytety w handlu detalicznym 2023”, aż 70 proc. badanych przedstawicieli handlu detalicznego z USA i 76 proc. z Europy ocenia, że spowolnienie gospodarcze potrwa jeszcze przynajmniej 1,5 roku. W związku z tym planują zmianę swoich strategii.
Według EY, aż 81 proc. organizacji na świecie doświadcza niedoboru pracowników technologicznych. W dodatku 28 proc. przedstawicieli firm uważa, że do 2025 roku będą musieli wesprzeć około 1/3 (35 proc.) swoich pracowników w zdobyciu umiejętności technicznych. Dziś podstawowe kompetencje informatyczne wymagane są od osób na właściwie wszystkich stanowiskach. Pracownicy, którzy nie potrafią tworzyć kodu, ale dobrze radzą sobie z wykorzystywaniem narzędzi low-code i no-code, mogą być dla organizacji ogromnym wsparciem w digitalizacji.
Sprzedaż w internecie zyskuje na popularności, ale sklepy fizyczne nadal są ważne. Jeśli sprzedawcy chcą radzić sobie na coraz trudniejszym rynku, muszą podejmować śmiałe kroki w kierunku cyfryzacji. Badania pokazują, że to, czy firma przetrwa na rynku, będzie zależało głównie od jej wydajności, a tej nie można osiągnąć bez inwestycji w odpowiednie narzędzia IT.
Wymagająca sytuacja gospodarcza i niezbyt optymistyczne prognozy wywierają coraz większą presję na zespoły IT, by te poszukiwały sposobów na radzenie sobie z rosnącymi wymaganiami. Okazuje się, że narzędzia low code skutecznie obniżają koszty oraz wspierają w pracy przeciążone zespoły IT.
Sztuczna inteligencja zmieni handel, a kluczowa będzie najbliższa dekada. W ciągu najbliższych 10 lat wydatki na SI wzrosną ponad pięciokrotnie, do 45,74 mld dolarów. Przy takiej kwocie 8,41 mld dolarów wydanych przez detalistów w 2022 roku to niewiele.
Największy polski producent leków, Polpharma, zastosował technologię sztucznej inteligencji opartej na rozpoznawaniu obrazu w aptekach. Dostawcą systemu IT jest firma Sagra Technology. Dzięki temu systemowi, Polpharma może kontrolować merchandising w punktach sprzedaży poprzez rozpoznawanie produktów na zdjęciu.
Wartość wdrożeń sztucznej inteligencji na globalnym rynku detalicznym w 2023 roku ma wynieść 10,76 mld dolarów, raportuje Future Markets Insights. To dopiero początek – instytut badawczy szacuje, że w ciągu najbliższej dekady rynek rocznie będzie rósł średnio aż o 28 proc. W roku 2033 globalne wydatki na SI w handlu mają osiągnąć wielkość 127,09 mld dolarów.
Zawirowania na rynku i przerwane łańcuchy dostaw spędzają sen z powiek menadżerom odpowiedzialnym za zaopatrzenie. Wg analizy przeprowadzonej przez Gartnera, w ciągu najbliższych 3 lat nawet 95 proc. firm nadal nie będzie w stanie zapewnić pełnej odporności swojej organizacji przed wahaniami popytu i problemami z łańcuchami dostaw. Dzieje się tak mimo nakładów na technologie poniesionych przez przedsiębiorstwa w ostatnich latach.
Napisz proszę parafrazę artykułu, zachowując ilośc znaków oryginału: Merchandising jest jednym z głównych instrumentów zachęcających klienta do zakupów stacjonarnych. Za odpowiednim ustawianiem produktu na półce kryje się dużo więcej niż się wydaje. Image Recognition, czyli technologia rozpoznawania obrazu, to dziś najbardziej skuteczny sposób na stałą kontrolę standardu ekspozycyjnego, określonego w umowie między producentem a właścicielem sklepu. To ważne, bo mało która półka wygląda tak, jak powinna. Wg ekspertów specjalizujących się w merchandisingu, tylko co trzeci produkt (29 proc.) znajduje się tam, gdzie chce producent. To naprawdę niewiele.
Firmy będą wydawać na robotykę i automatyzację coraz więcej. Także sklepy detaliczne. Wiele z nich będzie potrzebowało we wdrożeniach wsparcia. Cały przemysłowy świat stawa na robotykę i automatyzację. Według raportu McKinsey Global Industrial Robotics Survey 2022, dla wielu przedsiębiorstw nakłady na systemy informatyczne i urządzenia automatyzujące procesy będą stanowić nawet 1/4 wydatków kapitałowych w ciągu najbliższych pięciu lat. Dla zarządzających głównymi argumentami za wdrożeniami są podniesienie jakości oraz zwiększenie wydajności i optymalizacji czasu pracy. Firmy, które nadal pozostają nieufne, obawiają się kosztów oraz tego, że brakuje im odpowiedniej wiedzy i doświadczenia.
Tworzenie kodu w przyszłości będzie wyglądać zupełnie inaczej. Gartner szacuje, że do 2024 roku ponad 80 proc. produktów i usług cyfrowych będzie tworzonych przez osoby spoza branży IT. Czy low-code może wyprzeć programistów?
Nadszarpnięty przez pandemię handel potrzebuje innowacji. Rozpoznawanie obrazu ma szansę stać się jednym z głównych składników miksu technologicznego, pozwalającego sprzedawcom, dystrybutorom i producentom optymalizować zapasy, organizować ruch w sklepach czy zwiększyć zadowolenie klientów.
Wielkość globalnego rynku platform ułatwiających programowanie, tzw. low-code i no-code, w 2021 roku została wyceniona na 5,5 mld dolarów. Analitycy z Grand View Research w najnowszym raporcie nt. rynku platform niskokodowych szacują, że w latach 2022-2030 segment ten ma rosnąć nawet o 23 proc. rocznie.
Świat cyfryzuje się coraz bardziej, ale tempo digitalizacji byłoby jeszcze szybsze, gdyby nie ogromne braki programistów. Już teraz 2 na 3 projekty mają opóźnienia. Realnym wsparciem okazują się być platformy ułatwiające tworzenie aplikacji osobom niebędącym programistami – low-code i no-code. Gartner przewiduje, że do 2025 roku aż 70 proc. nowych aplikacji opracowywanych przez przedsiębiorstwa, będzie wykorzystywać rozwiązania low-code i no-code (dla porównania, udział ten w 2020 roku wyniósł poniżej 25 proc.).
Poziom skomplikowania łańcuchów dostaw ma bezpośredni wpływ na wyniki. A wszystko wskazuje na to, że obecna złożoność procesów dostaw, z ogromną liczbą dostawców, partnerów i produktów z różnych rynków oraz lokalizacji, nadal będzie rosła. To wszystko wpływa na wzrost kosztów, ryzyka, powoduje większy nacisk na niezawodność i poziom usług, zadowolenie klientów, ale także na zdolność do wprowadzania potrzebnych zmian.