ROI projektów wdrożenia ERP, SAP ERP jako benchmark
Katgoria: ERP / Utworzono: 15 lipiec 2012
ROI projektów wdrożenia ERP, SAP ERP jako benchmark
Naturą blogu jest to, że prowadzony jest na żywo i reaguje na otoczenie. Zmiany, czyli to, co w przypadku wdrożenia jest niemal zakazane, w przypadku blogu są wręcz obowiązkowe. Postanawiam na razie odłożyć kwestię nakładania metodyk ogólnych, typu PRINCE2, na własne metodyki dostawców systemów ERP – wygląda bowiem na to, że poza mną nikogo to nie interesuje. Przyjmuję to z pokorą tym bardziej, że jak wskazali moi interlokutorzy, że przecież to najczęściej zainteresowani systemem ERP sami tego wymagają. Skoro tak, to o czym tu dyskutować.
AUTOR: WALDEMAR FALIŃSKI
AUTOR: WALDEMAR FALIŃSKI
„Zawiódł” mnie również kolega Jurek Stawicki – w SAP Project manager, a obecnie prowadzi firmę specjalizującą się w zarządzaniu projektami, w tym w standardzie PMI. Dzwoniąc do niego w tej sprawie byłem pewien zażartej dyskusji, a on gdy zagaiłem jak widzi nakładanie na wdrożenie SAP metodyki PMI, od razu odpowiedział: „a po co to robić?”. Niech to będzie zakończenie tego wątku przynajmniej na razie.
Znacznie ciekawsze, jak się okazuje, a co stwierdzam z pewnym zdziwieniem, są długość wdrożenia ERP i jego koszty, ryzyko porażki i zwrot z inwestycji. To pewne zdziwienie wynika z faktu, iż po około 20 latach historii ERP w Polsce sprawy te powinny być zupełnie jasne. Świadomie prowokacyjnie już teraz oświadczam, iż uważam wdrożenia ERP za przedsięwzięcia rutynowe, rozpisane na szczegóły i zaplanowane na każdy dzień, a przez to przynajmniej w teorii odarte z emocji.
Tu nic się nie dzieje nagle – jeżeli nawet coś idzie źle, to jest zawsze wiele sygnałów i sporo czasu aby to poprawić. Odnosząc sprawę do głośnego wypadku statku Costa Concordia „wizualizuję” to w ten sposób: tam głupi błąd (czy też brawura podszyta głupotą) doprowadził w krótkim czasie od powodzenia do wielkiej katastrofy. W przypadku systemu ERP nawet jeżeli Project manager (bo on za to odpowiada) straci na jakiś czas rozum, to zjawiska tu zachodzące są na tyle długotrwałe i transparentne, że o żadnej katastrofie mowy być nie powinno. Kurs projektu wytyczają jego pierwsze fazy, a rafy są daleko na horyzoncie.
Można by stwierdzić, że wdrożenia ERP są wręcz nudne, gdyby nie to, że ich zasadnicza materia rozgrywa się w środowisku wielu ludzi i pomiędzy nimi. To zaś rodzi wiele różnych emocjonalnie sytuacji i powoduje, że takie projekty są bardzo ciekawe. To rodzi również problemy – jednak natura ich upoważnia do stwierdzenia, że są to problemy w 100% rozwiązywalne na bieżąco.
W związku ze specyfiką mojej pracy w SAP (a i potem też) trafiały mi się w spadku dość często projekty będące w kłopotach i stwierdzam, że zawsze przyczyny tych kłopotów tkwiły w fazie opracowania koncepcji i miały związek z komunikacją pomiędzy osobami biorącymi udział w projekcie. Koncepcja wytycza kurs projektu i już obserwując jej powstawanie widać wyraźnie dokąd projekt zmierza. Natomiast inaczej niż w przypadku sterowania statkiem w przypadku projektu wdrożeniowego kierownik projektu powinien jak najwięcej rozmawiać z ludźmi biorącymi udział w projekcie. Powinien się interesować wszystkim co ma związek z projektem.
Skoro tematy te są nadal interesujące postanowiłem przeczesać Internet i dokładnie przeczytać analizy rynku ERP. Stwierdzam na tej podstawie: wiele jest materiałów krzyczących o porażkach i ryzyku wdrożeń ERP, ale konkretów niemal wcale. Natomiast analizy i raporty z badań rynku ERP potwierdzają moje przekonanie, które już wyraziłem: niewiele jest przedsięwzięć tak pewnych, co do ich powodzenia i jednocześnie tak potrzebnych, jak wdrożenia systemów ERP.
Zadziwia natomiast często ich interpretacja – wygląda, jak gdyby modne było pisać źle o wdrożeniach ERP. Na przykład w COMPUTERWORLD Polska znalazłem taki oto zatrważający tytuł z 13 lipca 2012 (http://www.computerworld.pl/news/384232/Co.trzecie.wdrozenie.system.ERP.sie.nie.zwraca.dwa.na.trzy.sa.opoznione.html):
Oba te raporty są bardzo pozytywne choć już uważnie czytając je i porównując z raportem rok wcześniejszym 2011 ERP Report można dojść do wniosku, że sami analitycy nie mogli się pogodzić z tym, że wyniki są tak dobre i podjęli działania aby je nieco „skwasić”. Z kolei piszący na ich podstawie wiadomości też troszkę je „dokwasili” i wyszedł „kwas”. Przyjrzyjmy się tej sprawie bliżej.
Pierwsze pod lupę biorę stwierdzenie z tytułu wiadomości z COMPUTERWORLD „Co trzecie wdrożenie system ERP się nie zwraca…” – co sugeruje, że zwrot jest albo zerowy albo znikomy. Zbadajmy dokładnie tą sprawę
W zakresie analizy zwrotu z inwestycji w system ERP oba raporty są bardzo zbliżone i zawierają taką sama pozycję 29% - w „Clash of the Titans” (str. 13) nosi ona nazwę „No costs recouped yet” co w wolnym tłumaczeniu oznacza, że koszty wdrożenia się jeszcze nie zwróciły. Pojawia się oczywiście pytanie w stosunku do tej grupy – jak dużo czasu upłynęło od zakończenia wdrożenia – ale o tym w raporcie nie napisano. Natomiast w raporcie 2012 ERP Report (str. 14) taka sama pozycja procentowa oznaczona jest bardziej kategoryczna etykietą: "We haven't recouped the costs..." czyli że koszty wdrożenia nie zostały pokryte. Jednak w tym drugim raporcie w opisie autorzy stwierdzają, że pozycja ta dotyczy respondentów, którzy nie potrafią zarejestrować zwrotu z inwestycji ponieważ nie przygotowali przed wrożeniem właściwych KPI czyli wyznaczników do pomiaru.
W obu tych przypadkach myślę, że nie upoważnia to do tak kategorycznego stwierdzenia jak w tytule przywołanego artykułu. Ponieważ sprawa jest jak widać ważka, bo w zależności od interpretacji obraz zmienia się diametralnie, skieruję do firmy Panorama Consulting Solutions zapytanie jak należy rozumieć ten fragment raportu.
Wspomniany artykuł dziwi mnie nie tylko tytułem – także jego treść zdaje się odbiegać negatywnie od tego co opisano w raporcie – np. w artykule pada stwierdzenie:
Sprawdziłem jak to wyglądało rok wcześniej w raporcie 2011 ERP Report: http://panorama-consulting.com/Documents/2011-ERP-Report.pdf Zauważam zmianę metodyki pomiarów – w tym wcześniejszym raporcie w ogóle nie było takiej kategorii „We haven’t recouped the costs…” – najprawdopodobniej ci, którzy nie potrafili oszacować zwrotu zostali pominięci. Zestawiłem wyniki tego sondażu z obu raportów doważając wyniki raportu z 2012 roku tak, by uzyskać 100% po pominięciu grupy „We haven’t recouped the costs…”i oto rezultaty:
Znacznie ciekawsze, jak się okazuje, a co stwierdzam z pewnym zdziwieniem, są długość wdrożenia ERP i jego koszty, ryzyko porażki i zwrot z inwestycji. To pewne zdziwienie wynika z faktu, iż po około 20 latach historii ERP w Polsce sprawy te powinny być zupełnie jasne. Świadomie prowokacyjnie już teraz oświadczam, iż uważam wdrożenia ERP za przedsięwzięcia rutynowe, rozpisane na szczegóły i zaplanowane na każdy dzień, a przez to przynajmniej w teorii odarte z emocji.
Tu nic się nie dzieje nagle – jeżeli nawet coś idzie źle, to jest zawsze wiele sygnałów i sporo czasu aby to poprawić. Odnosząc sprawę do głośnego wypadku statku Costa Concordia „wizualizuję” to w ten sposób: tam głupi błąd (czy też brawura podszyta głupotą) doprowadził w krótkim czasie od powodzenia do wielkiej katastrofy. W przypadku systemu ERP nawet jeżeli Project manager (bo on za to odpowiada) straci na jakiś czas rozum, to zjawiska tu zachodzące są na tyle długotrwałe i transparentne, że o żadnej katastrofie mowy być nie powinno. Kurs projektu wytyczają jego pierwsze fazy, a rafy są daleko na horyzoncie.
Można by stwierdzić, że wdrożenia ERP są wręcz nudne, gdyby nie to, że ich zasadnicza materia rozgrywa się w środowisku wielu ludzi i pomiędzy nimi. To zaś rodzi wiele różnych emocjonalnie sytuacji i powoduje, że takie projekty są bardzo ciekawe. To rodzi również problemy – jednak natura ich upoważnia do stwierdzenia, że są to problemy w 100% rozwiązywalne na bieżąco.
W związku ze specyfiką mojej pracy w SAP (a i potem też) trafiały mi się w spadku dość często projekty będące w kłopotach i stwierdzam, że zawsze przyczyny tych kłopotów tkwiły w fazie opracowania koncepcji i miały związek z komunikacją pomiędzy osobami biorącymi udział w projekcie. Koncepcja wytycza kurs projektu i już obserwując jej powstawanie widać wyraźnie dokąd projekt zmierza. Natomiast inaczej niż w przypadku sterowania statkiem w przypadku projektu wdrożeniowego kierownik projektu powinien jak najwięcej rozmawiać z ludźmi biorącymi udział w projekcie. Powinien się interesować wszystkim co ma związek z projektem.
Skoro tematy te są nadal interesujące postanowiłem przeczesać Internet i dokładnie przeczytać analizy rynku ERP. Stwierdzam na tej podstawie: wiele jest materiałów krzyczących o porażkach i ryzyku wdrożeń ERP, ale konkretów niemal wcale. Natomiast analizy i raporty z badań rynku ERP potwierdzają moje przekonanie, które już wyraziłem: niewiele jest przedsięwzięć tak pewnych, co do ich powodzenia i jednocześnie tak potrzebnych, jak wdrożenia systemów ERP.
Zadziwia natomiast często ich interpretacja – wygląda, jak gdyby modne było pisać źle o wdrożeniach ERP. Na przykład w COMPUTERWORLD Polska znalazłem taki oto zatrważający tytuł z 13 lipca 2012 (http://www.computerworld.pl/news/384232/Co.trzecie.wdrozenie.system.ERP.sie.nie.zwraca.dwa.na.trzy.sa.opoznione.html):
Co trzecie wdrożenie system ERP się nie zwraca, dwa na trzy są opóźnionePrawdopodobnie (jak wnoszę z kontekstu) nawiązuje do raportu „Clash of the Titans” http://panorama-consulting.com/resource-center/clash-of-the-titans-sap-vs-oracle-vs-microsoft-dynamics/ Być może też do „2012 ERP Report” (do przejrzenia obu wszystkich zachęcam – wystarczy się zarejestrować): http://panorama-consulting.com/Documents/2012-ERP-Report.pdf. Ten pierwszy dotyczy trzech największych dostawców ERP tj.SAP, ORACLE i MICROSOFT i sporządzony został na podstawie ankiet od stycznia 2006 do maja 2012. Raport 2012 ERP Report obejmuje cały szeroki rynek ERP ale ankiety wypełniane były przez cały rok 2011.
Oba te raporty są bardzo pozytywne choć już uważnie czytając je i porównując z raportem rok wcześniejszym 2011 ERP Report można dojść do wniosku, że sami analitycy nie mogli się pogodzić z tym, że wyniki są tak dobre i podjęli działania aby je nieco „skwasić”. Z kolei piszący na ich podstawie wiadomości też troszkę je „dokwasili” i wyszedł „kwas”. Przyjrzyjmy się tej sprawie bliżej.
Pierwsze pod lupę biorę stwierdzenie z tytułu wiadomości z COMPUTERWORLD „Co trzecie wdrożenie system ERP się nie zwraca…” – co sugeruje, że zwrot jest albo zerowy albo znikomy. Zbadajmy dokładnie tą sprawę
W zakresie analizy zwrotu z inwestycji w system ERP oba raporty są bardzo zbliżone i zawierają taką sama pozycję 29% - w „Clash of the Titans” (str. 13) nosi ona nazwę „No costs recouped yet” co w wolnym tłumaczeniu oznacza, że koszty wdrożenia się jeszcze nie zwróciły. Pojawia się oczywiście pytanie w stosunku do tej grupy – jak dużo czasu upłynęło od zakończenia wdrożenia – ale o tym w raporcie nie napisano. Natomiast w raporcie 2012 ERP Report (str. 14) taka sama pozycja procentowa oznaczona jest bardziej kategoryczna etykietą: "We haven't recouped the costs..." czyli że koszty wdrożenia nie zostały pokryte. Jednak w tym drugim raporcie w opisie autorzy stwierdzają, że pozycja ta dotyczy respondentów, którzy nie potrafią zarejestrować zwrotu z inwestycji ponieważ nie przygotowali przed wrożeniem właściwych KPI czyli wyznaczników do pomiaru.
W obu tych przypadkach myślę, że nie upoważnia to do tak kategorycznego stwierdzenia jak w tytule przywołanego artykułu. Ponieważ sprawa jest jak widać ważka, bo w zależności od interpretacji obraz zmienia się diametralnie, skieruję do firmy Panorama Consulting Solutions zapytanie jak należy rozumieć ten fragment raportu.
Wspomniany artykuł dziwi mnie nie tylko tytułem – także jego treść zdaje się odbiegać negatywnie od tego co opisano w raporcie – np. w artykule pada stwierdzenie:
Tymczasem z przeprowadzonego badania wynika, że tylko co trzeci system klasy ERP rzeczywiście staje się źródłem wymiernych korzyści finansowych w okresie krótszym niż trzy lata. Jedno na trzy wdrożenia przynosi efekty finansowe w dłuższej perspektywie.Podczas gdy z raportu wynika, że przypadków wdrożeń, które zwracają poniesione nakłady do trzech lat od startu jest zgodnie z oboma raportami 40%. Między „tylko co trzeci” a 40% jest pewna różnica.
Sprawdziłem jak to wyglądało rok wcześniej w raporcie 2011 ERP Report: http://panorama-consulting.com/Documents/2011-ERP-Report.pdf Zauważam zmianę metodyki pomiarów – w tym wcześniejszym raporcie w ogóle nie było takiej kategorii „We haven’t recouped the costs…” – najprawdopodobniej ci, którzy nie potrafili oszacować zwrotu zostali pominięci. Zestawiłem wyniki tego sondażu z obu raportów doważając wyniki raportu z 2012 roku tak, by uzyskać 100% po pominięciu grupy „We haven’t recouped the costs…”i oto rezultaty:

Jak widać po tym zabiegu wyniki obu raportów są bardzo zbieżne z zauważalną lekką poprawą w 2011r (którego dotyczył 2012 ERP Report). Po tym przeliczeniu wynikającym z pominięcia grupy respondentów nie potrafiących policzyć zwrotu wyniki na ten rok wyglądają następująco (dla danych z raportu 2012 ERP Report):
Zwrot z inwestycji w system ERP nastąpił do trzech lat: 55,7% Zwrot z inwestycji w system ERP nastąpił do czterech lat (sumarycznie): 82,9%
Konieczność dokonania takiej korekty zdaje się potwierdzać średni czas pełnego zwrotu poniesionych nakładów na wdrożenie systemu ERP który w raporcie Clash of the Titans oszacowano na 2,5 roku. Bo gdyby przyjąć, że dla jednej trzeciej nakłady nie zwracaja się w ogóle a zatem okres zwrotu to nieskończoność to było by to matematycznie niemożliwe! Zatem stwierdzenie takie nie jest prawdziwe.
Zwracam też uwagę, że w 2012 ERP Report ani w Cash of the Titans nie ma w ogóle kategorii „porażka wdrożenia ERP” – słowo „porażka” pojawia się w raporcie tylko 3 razy w kontekście troski o jej unikanie. Zatem należy przyjąć, że porażki są wyjątkami potwierdzającymi regułę, że wdrożenia ERP co do zasady kończą się pomyślnie.
Pytam zatem (bo może czegoś nie rozumiem) skoro nie ma mowy o porażkach, a średni czas całkowitego zwrotu wynosi 2,5 roku (co się przekłada jak mniemam na roczną stopę zwrotu/zysku z inwestycji równą 40%) to o jakich wątpliwościach, co do racjonalności przedsięwzięcia wdrożenia ERP można mówić?
Pomijam w tej chwili szczegóły i kryteria takich pomiarów - o czym następnym razem gdy przeczytam te raporty uważnie po kilka razy. Co zaś tyczy drugiej części tego zatrważającego tytułu przytoczonego artykułu i jego tekstu, czyli o opóźnieniach we wdrożeniach, to zbadam tą kwestię i przedstawię efekty w następnym wpisie.
Koniecznych wydaje się parę wyjaśnień metodycznych z mojej strony. Otóż zapytano mnie, jak zamierzam opisać zagadnienia związane z wdrażaniem ERP skoro znam tylko system SAP? Dziękuję za pytanie i odpowiadam: zrobię to bardzo prosto i w sposób metodycznie uzasadniony. Znając system SAP jestem w bardzo wygodnej dla celów badawczych pozycji: otóż system ten uchodzi za najbardziej kompleksowy, a przez to trudny do wdrażania. Przedstawiając doświadczenia z systemem SAP potraktuję to jako odniesienie dla wszystkich systemów ERP – czyli bardziej naukowo mówiąc benchmarku. Roboczo nazywam go SEB czyli SAP ERP Benchmark. Ciekawe informacje przydatne w tym zamiarze znajdę w raporcie Cash of the Titans, który porównuje różne parametry systemów największych graczy na rynku.
Od razu pierwsze odniesienie: długość wdrożenia systemu ERP. Jak pamiętam w trakcie prezentacji na pytanie o długość wdrożenia SAP ERP kolega Janek Rey zwykł mawiać: „dobre wdrożenie trwa 9 miesięcy” nawiązując do pewnego wzniosłego procesu. Krótko tu rzecz ujmując przyjmuję roboczo 9 miesięcy jako wartość SEB dla czasu trwania projektu wdrożenia ERP do startu systemu – zobaczymy, czy obroni się wobec analizy różnych przypadków – intuicja i doświadczenia mówią mi, że tak.
Zaznaczam od razu, że przez wdrożenie ERP rozumiem prace zmierzające do uruchomienia w jednej chwili określonego zakresu funkcjonalności. Bywa, że planowane jest wdrożenie pewnych funkcjonalności później - takie działanie traktował będę jako osobne wdrożenie. Jest to o tyle pomijalne, że w praktyce wdrożeniowej ERP jest zakres, który niemal zawsze racjonalnie jest wdrażać na początku razem, aby wdrożeniem miało sens. Mówiąc zatem o wdrożeniu, będę miał właśnie co najmniej ten zakres na myśli.
Wobec obiegowo krążących opinii, że wdrażanie ERP jest długie: czy 9 miesięcy to długo na wdrożenie nowej technologii informacyjnej w wielkiej firmie? Przytaczając kamienie milowe w tym czasie:
Zwrot z inwestycji w system ERP nastąpił do trzech lat: 55,7% Zwrot z inwestycji w system ERP nastąpił do czterech lat (sumarycznie): 82,9%
Konieczność dokonania takiej korekty zdaje się potwierdzać średni czas pełnego zwrotu poniesionych nakładów na wdrożenie systemu ERP który w raporcie Clash of the Titans oszacowano na 2,5 roku. Bo gdyby przyjąć, że dla jednej trzeciej nakłady nie zwracaja się w ogóle a zatem okres zwrotu to nieskończoność to było by to matematycznie niemożliwe! Zatem stwierdzenie takie nie jest prawdziwe.
Zwracam też uwagę, że w 2012 ERP Report ani w Cash of the Titans nie ma w ogóle kategorii „porażka wdrożenia ERP” – słowo „porażka” pojawia się w raporcie tylko 3 razy w kontekście troski o jej unikanie. Zatem należy przyjąć, że porażki są wyjątkami potwierdzającymi regułę, że wdrożenia ERP co do zasady kończą się pomyślnie.
Pytam zatem (bo może czegoś nie rozumiem) skoro nie ma mowy o porażkach, a średni czas całkowitego zwrotu wynosi 2,5 roku (co się przekłada jak mniemam na roczną stopę zwrotu/zysku z inwestycji równą 40%) to o jakich wątpliwościach, co do racjonalności przedsięwzięcia wdrożenia ERP można mówić?
Pomijam w tej chwili szczegóły i kryteria takich pomiarów - o czym następnym razem gdy przeczytam te raporty uważnie po kilka razy. Co zaś tyczy drugiej części tego zatrważającego tytułu przytoczonego artykułu i jego tekstu, czyli o opóźnieniach we wdrożeniach, to zbadam tą kwestię i przedstawię efekty w następnym wpisie.
Koniecznych wydaje się parę wyjaśnień metodycznych z mojej strony. Otóż zapytano mnie, jak zamierzam opisać zagadnienia związane z wdrażaniem ERP skoro znam tylko system SAP? Dziękuję za pytanie i odpowiadam: zrobię to bardzo prosto i w sposób metodycznie uzasadniony. Znając system SAP jestem w bardzo wygodnej dla celów badawczych pozycji: otóż system ten uchodzi za najbardziej kompleksowy, a przez to trudny do wdrażania. Przedstawiając doświadczenia z systemem SAP potraktuję to jako odniesienie dla wszystkich systemów ERP – czyli bardziej naukowo mówiąc benchmarku. Roboczo nazywam go SEB czyli SAP ERP Benchmark. Ciekawe informacje przydatne w tym zamiarze znajdę w raporcie Cash of the Titans, który porównuje różne parametry systemów największych graczy na rynku.
Od razu pierwsze odniesienie: długość wdrożenia systemu ERP. Jak pamiętam w trakcie prezentacji na pytanie o długość wdrożenia SAP ERP kolega Janek Rey zwykł mawiać: „dobre wdrożenie trwa 9 miesięcy” nawiązując do pewnego wzniosłego procesu. Krótko tu rzecz ujmując przyjmuję roboczo 9 miesięcy jako wartość SEB dla czasu trwania projektu wdrożenia ERP do startu systemu – zobaczymy, czy obroni się wobec analizy różnych przypadków – intuicja i doświadczenia mówią mi, że tak.
Zaznaczam od razu, że przez wdrożenie ERP rozumiem prace zmierzające do uruchomienia w jednej chwili określonego zakresu funkcjonalności. Bywa, że planowane jest wdrożenie pewnych funkcjonalności później - takie działanie traktował będę jako osobne wdrożenie. Jest to o tyle pomijalne, że w praktyce wdrożeniowej ERP jest zakres, który niemal zawsze racjonalnie jest wdrażać na początku razem, aby wdrożeniem miało sens. Mówiąc zatem o wdrożeniu, będę miał właśnie co najmniej ten zakres na myśli.
Wobec obiegowo krążących opinii, że wdrażanie ERP jest długie: czy 9 miesięcy to długo na wdrożenie nowej technologii informacyjnej w wielkiej firmie? Przytaczając kamienie milowe w tym czasie:
- Trzeba zorganizować projekt.
- Stworzyć precyzyjny projekt wdrożenia (koncepcję, blueprint…)
- Zaimplementować to, co zostało zaprojektowane 4
- Przygotować wykonany system i jego użytkowników do startu
- Uruchomić system i wspierać go po starcie, zanim eksploatacja stanie się rutyną
W kwestiach metodycznych stwierdzam też, że nieznane są mi przypadki wdrażania ERP w inny sposób aniżeli metodyką nazywaną kiedyś „kaskadową”, a która występuje obecnie w postaci ASAP (metodyka SAP), OUM (metodyka firmy ORACLE), a ogólniej wyrażona jest w PRINCE2 czy PMI. Znając specyfikę ERP uważam, że jest to metodyka najlepiej dostosowana (o czym szerzej innym razem).
Pewne funkcjonalności peryferyjne wobec ERP (ale mogące być nawet biznesowo od ERP ważniejszymi), jak CRM można natomiast wdrażać w inny sposób, a konkretnie metodyką stosowaną w projektach „dewelopmentowych” IT znaną np. jako Rapid Prototyping. Metodyka ta zakłada jak najszybsze wykonanie pewnego wycinka funkcjonalności, który z założenia od razu powinien stać się użyteczny, a następnie w kolejnych cyklach rozbudowywanie tego wycinka i jego jednoczesne doskonalenie.
Metodykę taką stosowała kiedyś z powodzeniem firma HYPERION dla wdrażania swojego systemu wszechstronnych narzędzi analizy finansowej. Obecnie szerzej stosuje firma ORACLE (która przejęła Hyperion) np. do wdrażania systemu CRM.
Nawiasem mówiąc firma Hyperion przyprawiła kiedyś siwych włosów zarządowi SAP, gdyż bardzo efektywnie stosowała retorykę bardzo szybkich rezultatów metodyki, modelując analizy finansowe na potrzeby klientów w trakcie prezentacji. Tylko że system Hyperiona nie jest systemem ERP, którego tak wdrażać nie można (nie ma tu znaczenia wielkość gdyż oba systemy są kompleksowe, ale ich specyfika). No, ale z faktami się nie dyskutuje. Tym samym zdarzyło się nie raz, że co prawda firma decydowała się na ERP SAP, ale już do analizy finansowej wybierała system firmy Hyperion nakładając go na SAP ERP jak czapkę.
I to by było na tyle tym razem – zapraszam do dyskusji!
Najnowsze wiadomości
Customer-specific AI: dlaczego w 2026 roku to ona przesądza o realnym wpływie AI na biznes
W 2026 roku sztuczna inteligencja przestaje być ciekawostką technologiczną, a zaczyna być rozliczana z realnego wpływu na biznes. Organizacje oczekują dziś decyzji, którym można zaufać, procesów działających przewidywalnie oraz doświadczeń klientów, które są spójne w skali. W tym kontekście coraz większe znaczenie zyskuje customer-specific AI - podejście, w którym inteligencja jest osadzona w danych, procesach i regułach konkretnej firmy, a nie oparta na generycznych, uśrednionych modelach.
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., lider w obszarze intralogistyki, rozpoczął wdrożenie systemu ERP IFS Cloud, który ma wesprzeć dalszy rozwój firmy oraz integrację kluczowych procesów biznesowych. Projekt realizowany jest we współpracy z firmą L-Systems i obejmuje m.in. obszary finansów, produkcji, logistyki, projektów oraz serwisu, odpowiadając na rosnącą skalę i złożoność realizowanych przedsięwzięć.
SkyAlyne stawia na IFS dla utrzymania floty RCAF
SkyAlyne, główny wykonawca programu Future Aircrew Training (FAcT), wybrał IFS Cloud for Aviation Maintenance jako cyfrową platformę do obsługi technicznej lotnictwa i zarządzania majątkiem. Wdrożenie ma zapewnić wgląd w czasie rzeczywistym w utrzymanie floty, zasoby i zgodność, ograniczyć przestoje oraz zwiększyć dostępność samolotów szkoleniowych RCAF w skali całego kraju. To ważny krok w modernizacji kanadyjskiego systemu szkolenia załóg lotniczych.
Wykorzystanie AI w firmach rośnie, ale wolniej, niż oczekiwano. Towarzyszy temu sporo rozczarowań
Wykorzystanie sztucznej inteligencji w firmach rośnie, ale tempo realnych wdrożeń pozostaje znacznie wolniejsze od wcześniejszych oczekiwań rynku. Dane pokazują, że z rozwiązań AI korzysta dziś wciąż niewiele przedsiębiorstw, a menedżerowie coraz częściej wskazują na bariery regulacyjne, koszty oraz brak powtarzalnych efektów biznesowych. W praktyce technologia jest testowana głównie w wybranych obszarach, a kluczowe decyzje nadal pozostają po stronie człowieka. Również w firmach, które wdrożyły AI, nierzadko towarzyszą temu rozczarowania.
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Europejski przemysł średniej wielkości wie, że cyfryzacja jest koniecznością, ale wciąż nie nadąża za tempem zmian. Ponad 60% firm ocenia swoje postępy w transformacji cyfrowej jako zbyt wolne, mimo rosnącej presji konkurencyjnej, regulacyjnej i kosztowej. Raport Forterro pokazuje wyraźną lukę między świadomością potrzeby inwestycji w chmurę, ERP i AI a realną zdolnością do ich wdrożenia – ograniczaną przez braki kompetencyjne, budżety i gotowość organizacyjną.
Najnowsze artykuły
5 pułapek zarządzania zmianą, które mogą wykoleić transformację cyfrową i wdrożenie ERP
Dlaczego jedne wdrożenia ERP dowożą korzyści, a inne kończą się frustracją, obejściami w Excelu i spadkiem zaufania do systemu? Najczęściej decyduje nie technologia, lecz to, jak organizacja prowadzi zmianę: czy liderzy biorą odpowiedzialność za decyzje czy tempo jest dopasowane do zdolności absorpcji oraz czy ludzie dostają klarowność ról i realne kompetencje. Do tego dochodzi pytanie: co po go-live - stabilizacja czy chaos w firmie? Poniżej znajdziesz 5 pułapek, które najczęściej wykolejają transformację i praktyczne sposoby, jak im zapobiec.
SAP vs Oracle vs Microsoft: jak naprawdę wygląda chmura i sztuczna inteligencja w ERP
Wybór systemu ERP w erze chmury i sztucznej inteligencji to decyzja, która determinuje sposób działania organizacji na lata — a często także jej zdolność do skalowania, adaptacji i realnej transformacji cyfrowej. SAP, Oracle i Microsoft oferują dziś rozwiązania, które na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, lecz w praktyce reprezentują zupełnie odmienne podejścia do chmury, AI i zarządzania zmianą. Ten artykuł pokazuje, gdzie kończą się deklaracje, a zaczynają realne konsekwencje biznesowe wyboru ERP.
Transformacja cyfrowa z perspektywy CFO: 5 rzeczy, które przesądzają o sukcesie (albo o kosztownej porażce)
Transformacja cyfrowa w finansach często zaczyna się od pytania o ERP, ale w praktyce rzadko sprowadza się wyłącznie do wyboru systemu. Dla CFO kluczowe jest nie tylko „czy robimy pełną wymianę ERP”, lecz także jak policzyć ryzyko operacyjne po uruchomieniu, ocenić wpływ modelu chmurowego na koszty OPEX oraz utrzymać audytowalność i kontrolę wewnętrzną w nowym modelu działania firmy.
Agentic AI rewolucjonizuje HR i doświadczenia pracowników
Agentic AI zmienia HR: zamiast odpowiadać na pytania, samodzielnie realizuje zadania, koordynuje procesy i podejmuje decyzje zgodnie z polityką firmy. To przełom porównywalny z transformacją CRM – teraz dotyczy doświadczenia pracownika. Zyskują HR managerowie, CIO i CEO: mniej operacji, więcej strategii. W artykule wyjaśniamy, jak ta technologia redefiniuje rolę HR i daje organizacjom przewagę, której nie da się łatwo nadrobić.
Composable ERP: Przewodnik po nowoczesnej architekturze biznesowej
Czy Twój system ERP nadąża za tempem zmian rynkowych, czy stał się cyfrową kotwicą hamującą rozwój? W dobie nieciągłości biznesowej tradycyjne monolity ustępują miejsca elastycznej architekturze Composable ERP. To rewolucyjne podejście pozwala budować środowisko IT z niezależnych modułów (PBC) niczym z klocków, zapewniając zwinność nieosiągalną dla systemów z przeszłości. W tym raporcie odkryjesz, jak uniknąć pułapki długu technologicznego, poznasz strategie liderów rynku (od SAP po MACH Alliance) i wyciągniesz lekcje z kosztownych błędów gigantów takich jak Ulta Beauty. To Twój strategiczny przewodnik po transformacji z cyfrowego "betonu" w adaptacyjną "plastelinę".
Oferty Pracy
-
Młodszy konsultant programista Microsoft Dynamics 365 Business Central
-
Konsultant programista Microsoft Dynamics 365 Business Central
-
Konsultant Microsoft Dynamics 365
-
Konsultant Wdrożeniowy Symfonia – księgowość
-
Microsoft Fabric Engineer (MFE)
-
Data/Business Analyst (PBI/Fabric)
-
CRM consultant
-
Starszy architekt systemów rozproszonych
-
Inżynier Zastosowań AI
Przeczytaj Również
5 pułapek zarządzania zmianą, które mogą wykoleić transformację cyfrową i wdrożenie ERP
Dlaczego jedne wdrożenia ERP dowożą korzyści, a inne kończą się frustracją, obejściami w Excelu i s… / Czytaj więcej
SAP vs Oracle vs Microsoft: jak naprawdę wygląda chmura i sztuczna inteligencja w ERP
Wybór systemu ERP w erze chmury i sztucznej inteligencji to decyzja, która determinuje sposób dział… / Czytaj więcej
Transformacja cyfrowa z perspektywy CFO: 5 rzeczy, które przesądzają o sukcesie (albo o kosztownej porażce)
Transformacja cyfrowa w finansach często zaczyna się od pytania o ERP, ale w praktyce rzadko sprowa… / Czytaj więcej
Composable ERP: Przewodnik po nowoczesnej architekturze biznesowej
Czy Twój system ERP nadąża za tempem zmian rynkowych, czy stał się cyfrową kotwicą hamującą rozwój… / Czytaj więcej
Menedżer cyfrowej transformacji 2026: lider, który łączy AI, ERP i ludzi
Zbliżając się do końca 2025 roku widać wyraźnie, że w 2026 menedżer cyfrowej transformacji nie będz… / Czytaj więcej
Jaki system ERP wybrać dla firmy handlowo-dystrybucyjnej?
Dla firmy handlowo-dystrybucyjnej najlepszy system ERP to taki, który wiernie odzwierciedla jej spo… / Czytaj więcej
