Przejdź do głównej treści
Forterro, europejski dostawca oprogramowania ERP, dokonał przejęcia niemieckiego start-upu Prodaso, specjalizującego się w technologii IoT i sztucznej inteligencji (AI) dla przemysłu. Ten strategiczny krok ma na celu wprowadzenie innowacyjnych rozwiązań do zarządzania produkcją.
Polskie firmy przemysłowe, choć głośno mówią o sztucznej inteligencji, w rzeczywistości borykają się z podstawowymi narzędziami digitalizacji, jakimi są systemy ERP. Obecnie, tylko 36% z nich korzysta z tych systemów. Stawia nas to daleko za średnią unijną, niemal w ogonie stawki.
Według Adecco w ciągu najbliższych 5 lat rynek pracy zmieni się diametralnie. Znikną bowiem 83 miliony pozycji, a powstanie tylko 69 milionów nowych. Największe spadki dotkną głównie posady w administracji oraz sektory związane z bezpieczeństwem, przemysłem i handlem.
Wyniki badania pokazują, że pomimo rosnących inwestycji w oprogramowanie, wiele firm jest rozczarowanych jego efektami. Nawet 60% z nich przyznaje, że żałuje co najmniej jednej decyzji dotyczącej technologii podjętej w ciągu ostatniego roku lub półtora. Główne przyczyny niepowodzeń to wysokie koszty, trudności z wdrożeniem oraz problemy z dostawcami.
Znaczenie GenAI w przemyśle, która zajmuje czołowe miejsce na liście technologicznych priorytetów, rośnie. Z najnowszego raportu "State of Smart Manufacturing" wynika, że aż 83 proc. firm z sektora wytwórczego planuje inwestycje w sztuczną inteligencję (AI) w tym roku. Jednak wyzwaniem jest właściwe wykorzystanie danych, z których żyje AI. Efektywnie wykorzystuje je zaledwie 2 na 5 firm.
Dla europejskich firm integracja zaawansowanych technologii, w tym Internetu Rzeczy (IoT) stała się koniecznością. To efekt rosnącej konkurencji w przemyśle. Według prognoz IDC, w 2024 roku powinniśmy spodziewać się dynamicznego wzrostu inwestycji w IoT, co świadczy o kluczowej roli tych technologii w kształtowaniu trendów przemysłowych. Internet Rzeczy nie jest już tylko kwestią technologiczną, ale elementem strategicznym.
Sztuczna inteligencja (AI), niegdyś temat zarezerwowany dla filmów science-fiction, staje się realnym wsparciem w biurach, fabrykach i usługach. Najnowsze badania pokazują, że integracja AI z polskim rynkiem pracy może przynieść korzyści równoważne 4,9 mln miejsc pracy, generując przy tym dodatkową wartość produkcyjną na poziomie 90 mld dolarów rocznie. Jak to możliwe?
W momencie, gdy sztuczna inteligencja (SI) wkracza do firmy, jej potencjał staje się bardziej widoczny, a apetyt na dalsze innowacje rośnie. To globalne zjawisko, które zmienia sposób, w jaki przedsiębiorstwa podchodzą do technologii, efektywności i innowacyjności.
Sektor IT w 2022 roku odpowiadał za około 3,5 proc. PKB Polski. Zdaniem analityków Fitch Solutions w 2025 roku będzie to już 4,5 proc. Ten wzrost podkreśla znaczenie technologii dla polskiej gospodarki. A jak przewiduje wspomniana firma analityczna, wartość rynku IT nad Wisłą w 2024 będzie rekordowa i wyniesie 35,061 miliarda dolarów.
Badanie Sapio Research podkreśla, że przedsiębiorstwa widzą ogromny potencjał w automatyzacji. Aż 90 proc. firm planuje zainwestować w rozwiązania automatyzacji i sztucznej inteligencji w 2024 roku. Niemniej jednak blisko połowa z nich doświadcza trudności w dostosowaniu się do dynamicznie zmieniających się technologii IT.
W polskim sektorze małych i średnich przedsiębiorstw (MSP), zatrudniającym obecnie blisko 10 milionów ludzi, wyraźnie rysuje się wyzwanie współczesnej gospodarki: brak wykwalifikowanej kadry technicznej i IT. Ponad połowa (55%) MSP zmaga się z rekrutacją specjalistów technicznych, a 30% odczuwa niedobór ekspertów IT, co wyraźnie przekracza europejską normę.
W ciągu ostatnich lat zmiany w globalnym środowisku biznesowym wymuszały na firmach nowe podejście do dostaw i produkcji. W 2022 roku problemy w łańcuchu dostaw stały się szczególnie palące, dotykając aż 95 proc. firm, zgodnie z raportem McKinsey & Company. W odpowiedzi na te wyzwania, firmy intensyfikują dążenia do zmiany miejsca dostaw i produkcji na bardziej lokalne, przenosząc je bliżej swoich głównych rynków.
Wprowadzenie nowych, inteligentnych technologii do produkcji budzi obawy wśród firm zarówno w Europie, jak i Stanach Zjednoczonych. Dlaczego? Ponieważ wiele z nich obawia się, że może to okazać się kosztowne, trudne do wdrożenia i zakłócić ich procesy produkcyjne. To sprawia, że wahają się, czy warto inwestować w te technologie, pomimo licznych korzyści.
Lubelska firma Stalma S.A., lider w produkcji prętów ze stali jasnej, podjęła strategiczną decyzję o gruntownej digitalizacji. W tym celu STALMA rozpoczęła wdrożenie systemu ERP Impuls EVO od BPSC.
Według raportu McKinsey SI ma potencjał stworzenia dziesiątek milionów nowych miejsc pracy do 2030 roku. Jednocześnie Światowe Forum Ekonomiczne podkreśla ryzyko likwidacji wielu stanowisk. Czy mamy tu do czynienia z czystą wymianą starych miejsc pracy na nowe, czy raczej z głębszymi zmianami na rynku pracy, który znamy? Pytanie nie brzmi "czy", ale "jak szybko" firmy muszą dostosować się do nowej rzeczywistości.
95 proc. firm stawia wszystko na kartę cyfryzacji, wynika z badania HPE Aruba Networking. Technologie takie jak 5G, AI i IoT kuszą przedsiębiorców. Pytanie brzmi: czy jesteśmy gotowi na przyszłość, czy pędzimy ku iluzji postępu, skoro aż 66 proc. szefów IT obawia się, że ich przedsiębiorstwa nie sprostają nowym wymaganiom.
Spółka KB Pomorze wdraża nowy system ERP. Za proces implementacji systemu zintegrowanego odpowiada BPSC. Wdrożenie oprogramowania Impuls EVO jest związane z intensywnym rozwojem firmy.
Z raportu 2023 State of Manufacturing Technology Survey wynika, że aż 75% producentów planuje inwestować więcej w systemy. Przede wszystkim w systemy ERP, które będą wymieniane. Powód? Ze względu na ograniczenia technologiczne, stały się one wąskim gardłem w procesie cyfrowej transformacji.
Firma Mazzoni powstała w 2005 roku, obecnie jest jednym z wiodących krajowych producentów mebli. W ofercie firmy znajduje się kilkanaście rodzajów i rozmiarów asortymentu, w tym ławy, stoliki i stoły oraz szafy, witryny i komody.
Firmy są rozczarowane technologią, którą kupują, grzmi Gartner. Aż 60 proc. firm inwestujących w technologie wyraziło rozczarowanie z powodu niemal każdej inwestycji. To wzrost o 6 proc. w porównaniu do roku 2020.